UFC

(VIDEO) Brutalny nokaut i piwo z buta! Tai Tuivasa zmasakrował Augusto Sakaia!

Tai Tuivasa brutalnie znokautował w drugiej rundzie Augusto Sakaia podczas gali UFC 269.

Tai Tuivasa (14-3) ciężko znokautował Augusto Sakaia (15-4-1) podczas gali UFC 269 w Las Vegas.

Tuivasa od razu wywarł presję, zmuszając Sakaia do krążenia do boku. Brazylijczyk trafił mocnymi lowkingami. Tuivasa polował na ostre kombinacje. Po jednej z nich zamknął Brazylijczyka na ogrodzeniu. W klinczu obaj zawodnicy pracowali łokciami, krótkimi ciosami i kolanami – w tych ostatnich gustował głównie Sakai.

Walka na chwilę trafiła w dystans. Australijczyk wpadł w rywala z dobrymi uderzeniami, zamykając go ponownie na ogrodzeniu. Tam rozpuścił ręce, ale Brazylijczyk przestawił go i zasypał kolanami na korpus – wydawało się, że kilka z nich doszło czysto celu, sprawiając Tuivasie problemy.

W końcówce rundy Australijczyk zdołał jednak zerwać uchwyt i zdzielić rywala dobrymi ciosami. Spróbował też obalenia, ale nie był w stanie obalić Sakaia.

Już w pierwszej akcji drugiej rundy Bam Bam naruszył rywala soczystym lewym sierpowym w kontrze na prosty. Czując krew, ruszył do ataku, rozpuszczając ręce w srogich kombinacjach. Kilka uderzeń doszło celu! Sakai zataczał się na siatce, próbując się chaotycznie bronić. Bez powodzenia! Kolejne bomby spadły na jego głowę! Wielkie cielsko Brazylijczyka zwaliło się z łoskotem na deski, powykręcane makabrycznie we wszystkie strony!

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Dla 28-latka o aborygeńskich korzeniach jest to już czwarta wygrana z rzędu pod sztandarem UFC – i czwarta przez nokaut. Najprawdopodobniej w kolejnym notowaniu rankingu powróci do czołowej piętnastki wagi ciężkiej.

Augusto Sakai doznał trzeciej z rzędu porażki, która może oznaczać kres jego przygody pod banderą amerykańskiego giganta.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button