UFC

Rafael dos Anjos ruga Dillona Danisa, gotowy zamienić słowa na czyny

Rafael dos Anjos i Dillon Danis wdali się w ostre medialne potańcówki, zakończone propozycją rozstrzygnięcia ich w klatce – ze stawką $200 tysięcy na szali.

Były mistrz kategorii lekkiej Rafael dos Anjos pogratulował Khabibowi Nurmagomedovowi dominującego zwycięstwa z Conorem McGregorem w walce wieczoru gali UFC 229, jednocześnie zaznaczając, że nie popiera – choć jest w stanie zrozumieć – jego zachowania po walce.

Przy tej okazji nie oszczędził też Dillona Danisa, na którego rzucił się wówczas Dagestański Orzeł.

Ten gość Dillan Dennis jest nikim, po prostu liże dupę Conorowi i chowa się za nim – taką ma robotę. Nigdy nie osiągnie sukcesu, a jego highlighty ograniczą się do stania w narożniku Conora.

Temat nie mógł umknąć – i nie umknął – uwadze specjalizującego się w konfliktach medialnych z kim popadnie Amerykaninowi. Nie zastanawiając się wiele, zaprosił Brazylijczyka do bitki.

Walczmy w takim razie. Jebać komisje, spotkajmy się i walczmy, ty mała pizdo. Wymiękasz w każdej walce, nie masz serca, szczurze.

RDA ani jednak myślał odpuszczać – i powiedział sprawdzam.

Dlaczego nie zrobimy, jak powiedziałeś Kevinowi Lee? Wchodzę ze $100k, ty wchodzi ze $100k, mogę pojawić się w twoim klubie albo ty w moim. Wchodzimy do klatki bez limitu czasowego i ktokolwiek wyjdzie, zgarnia $200k. #twójruch

Brazylijczyk nawiązał oczywiście do wyzwania, jakie swego czasu Dillon Danis rzucił Kevinowi Lee, który jednak – gdy doszło do szczegółów – zgodził się na transmitowany w mediach społecznościowych sparing, ale wyłącznie na zasadach bojowego jiu-jitsu, a więc z możliwością uderzania otwartą dłonią. Danis taką formą rozstrzygnięcia sporu nie był zainteresowany.

RDA najwyraźniej jednak proponuje MMA.

*****

Lowking.pl trafia na Patronite.pl – oto dlaczego

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button