UFC

Wykorzystał śmierć kompana, aby uniknąć Armana Tsarukyana? Zuchwała teza Ormianina nt. fiaska rewanżu z Charlesem Oliveirą

O śmiałą tezę pokusił się Arman Tsarukyan, wyjaśniając niedoszłego ostatecznie rewanżu z Charlesem Oliveirą na UFC 331.

W przestrzeni medialnej od kilku dobrych tygodni huczało o rewanżowym zestawieniu w czubie wagi lekkiej pomiędzy Charlesem Oliveirą i Armanem Tsarukyanem, które miało odbyć się podczas wrześniowej gali UFC 331 w Los Angeles.

Ostatecznie jednak organizatorzy ogłosili, że, owszem, Ormianin wystąpi w Mieście Aniołów, ale stanie naprzeciwko innego Brazylijczyka, Mauricio Ruffy’ego, opromienionego nokautem na Michaelu Chandlerze podczas gali w Białym Domu.

Jak zestawienie pojedynku z One Shotem wyglądało z perspektywy Ahalkalaketsa? O to zapytał go dziennikarz Ariel Helwani.

– Miałem walczyć z Charlesem w 5-rundowym co-main evencie – powiedział Arman. – Zacząłem obóz przygotowawczy, a po dwóch tygodniach, gdy już byłem w górach, zadzwonili i powiedzieli, że mają dla mnie nowe nazwisko, Ruffy. Powiedziałem, że nie ma problemu, bo nie chcę się wycofywać i czekać na Charlesa, bo to duża gala, Los Angeles, a nie walczyłem od dawna, więc potrzebuję tej walki.

Ogłoszenie walki Tsarukyana z Ruffym zbiegło się w czasie z tragicznymi wieściami o śmierci Allana Nascimento, klubowego kolegi Do Bronxsa z Chute Boxe. W przestrzeni medialnej od razu pojawiły się doniesienia, wedle których Oliveira wycofał się z rewanżu z Ormianinem właśnie z powodu śmierci przyjaciela.

Jak się okazuje, taką też wersję od oficjeli usłyszał Tsarukyan – tyle że podaje ją w wątpliwość.

– Bo zmarł przyjaciel Charlesa i Charles nie może trenować – powiedział o powodach wycofania się Brazylijczyka. – Nie rozumiem jednak tego, bo 3-4 dni później robił już jakieś relacje z treningów, jakby wrócił na obóz przygotowawczy. Prawdopodobnie zestawili już walkę z Diego Lopesem.

– Znalazł tylko wymówkę i… Nie wiem. Każdy jest inny. Utrata kogoś bliskiego jest bardzo ciężka, ale mogłeś mnie pokonać i zadedykować to zwycięstwo temu przyjacielowi. No ale nie wiadomo, jak to jest.

– Natomiast oczywiste jest, że gdyby miał wybierać między walką ze mną i z Diego Lopesem, to wybrałby Diego Lopesa.

Ormianin zastrzegł natomiast, że nie posiada żadnych zakulisowych informacji na temat starcia Charlesa Oliveiry z Diego Lopesem – po prostu wydaje mu się, że pojedynek taki zostanie zestawiony.

Co zaś tyczy się jego walki z Mauricio Ruffym, to Arman Tsarukyan jest przekonany, że posłuży ona za eliminator do przyszłorocznego mistrzowskiego starcia z Justinem Gaethje. Zapewnienie takie Ormianin otrzymał od dyrektora UFC Huntera Campbella.

– Rozmawiałem z nim osobiście, a wtedy jest inaczej – powiedział. – Gdy menadżer mówi ci, że coś mu tam przekazali, to jedno, ale gdy widzisz kogoś, ściskacie sobie potem rękę, to znaczy, że tak będzie.

– Tak, miałem opcję, aby poczekać na Gaethje, ale lepszą opcją jest walka i aktywność, szczególnie w Los Angeles. Muszę budować swoje nazwisko. Skoro jestem najlepszy, to dlaczego mam nie brać walk. Zarobię też dobre pieniądze za tę walkę. Wszystko się zgadza. Pieniądze, szum medialny, eliminator.

Poniżej zapowiedzi i wstępne typy na najważniejsze walki UFC 331 i UFC 333.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button