
„Wydawało się, jakby ktoś go w domu kontrolował” – Islam Makhachev krytycznie o wywiadach Iana Garry’ego, zapowiada podkręcenie ofensywy na UFC 315
Islam Makhachev wyjaśnił, dlaczego do walki z Ianem Machado Garrym na UFC 330 podejdzie inaczej niż do zeszłorocznego starcia z Jackiem Dellą Maddaleną.
Islam Makhachev rozsiadł się na tronie kategorii półśredniej w zeszłym roku, dominując na pełnym dystansie Jacka Dellę Maddalenę. Jednak w najnowszym wywiadzie z Mike’iem Bohnem z MMAJunkie Dagestańczyk stwierdził, że w starciu z Australijczykiem mógł zrobić o wiele więcej.
– Szczerze mówiąc, oglądałem tę walkę z Jackiem i nie podoba mi się – powiedział Islam. – Chciałem wtedy po prostu zostać podwójnym mistrzem. Walczyłem tylko po to, żeby wygrać. Nie robiłem pewnych rzeczy, które mogłem robić, żeby go skończyć. Wiedziałem, że wygrywam wszystkie rundy, więc chciałem po prostu zdobyć ten pas.
– Gdyby to była normalna walka, to myślę, że w jakimś rewanżu mógłby go skończyć w dowolnej rundzie.
Szansa na to, aby pokazać się z bardziej ofensywnej strony nadarzy się już 15 sierpnia w Filadelfii, gdzie w walce wieczoru gali UFC 330 Islam Makhachev skrzyżuje rękawice z Ianem Machado Garrym.
– W tym starciu na pewno podejmę większe ryzyko, aby skończyć rywala – powiedział. – Lubię kończyć rywali. Jeśli mam być szczery, to w tej konkretnej walce będę miał szansę, żeby go skończyć już po pierwszym obaleniu, bo widziałem jego parter. Nie jest dobry.
– Ma dobrą stójkę, długi zasięg, długie ręce, kontroluje dystans, zawsze się cofa. Gdy go jednak przewrócę, widzę skończenie.
W zeszłym tygodniu na irlandzkiego pretendenta spadło sporo krytyki – a to za sprawą jego specyficznych wypowiedzi na temat, w których mędrkującym tonem uchylał nieba niewiastom, odkrywając swoją kobiecą duszę. Jednocześnie zapowiadał też skończenie Dagestańczyka w jego własnym królestwie, czyli w parterze.
Zapytany o rzeczone wywiady, Makhachev roześmiał się.
– Brachu, widziałem kilka – powiedział. – Szczerze? Bardzo źle wypadł. Lepiej dla niego, żeby więcej trenował, a mniej udzielał wywiadów. Wydawało się, jakby ktoś w domu go kontrolował i mówił mu, co ma mówić w tych wywiadach. Bardzo źle wypadł.
– Zawsze przed swoimi walkami chce być tym złym. Zachowuje się jak ten zły.
– Wszyscy znamy jego parter. Wszyscy przed walką gadają, jak to znokautują Islama, zleją Islama, ale gdy zaczyna się walka, to wszyscy zapominają, co mówili wcześniej.
Islam Makhachev może obecnie pochwalić się serią szesnastu zwycięstw w UFC. Jest w tej klasyfikacji liderem wspólnie z Andersonem Silvą. Jeśli w Filadelfii pokona Garry’ego, zostanie samodzielnym liderem. Na tym jednak poprzestać nie zamierza.
– Ktoś opublikował jakieś bzdury, że zamierzam przejść na emeryturę po tej walce – powiedział Islam. – Nie, to nie jest prawda. Chcę dalej walczyć.
– To uczucie, gdy jesteś w formie, gdy zostajesz najlepszym zawodnikiem. To wspaniałe uczucia. Poza tym sportem niczego podobnego nie odnajdziemy. Chcę zatem nadal walczyć. Pobijemy wszystkie rekordy i zostaniemy tutaj jeszcze na wiele lat.
Poniżej podsumowanie walk Polaków na UFC Belgrad.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






