W skórze Joe Silvy: UFC FN Sao Paulo

Wypełniona po brzegi hala Ibirapuera w Sao Paulo była świadkiem bardzo udanej gali tworzonej przez mieszankę starych gwiazd i młodych talentów.

To była bardzo ciekawa gala, a takie nazwiska jak Almeida, Magomedov, Rivera, Nicolau czy Oliveira powinny zostać zapamiętane przez każdego fana MMA. Kto mógłby się podjąć dalszej weryfikacji ich talentu? Mamy kilka pomysłów…

Vitor Belfort (25-11):

Celował, celował i ucelował. Piękne wysokie kopnięcie po raz kolejny odesłało Dana Hendersona w stan spoczynku. Co dalej zrobić z Vitorem? Na pewno nie dać mu kolejnego titleshota, o którego mocno się upomina. Ubicie Hendo byłoby zbyt łatwą przepustką, nawet biorąc pod uwagę jego dawne zasługi. Na szczęście Brazylijczyk jest łakomym kąskiem dla wielu czołowych zawodników wagi średniej, więc jest w kim wybierać. Z dwóch ostatnio najgłośniejszych wyzwań wybieram to rzucone przez Michaela Bispinga. Po pierwsze obaj są obecnie po wygranych, po drugie obaj preferują stójkę, po trzecie „Belfort jest szmatą” zapowiada więcej emocji niż zwykłe „chcę walczyć ze zwycięzcą walki Belfort vs Henderson” Tima Kennedy’ego.

Propozycja: Michael Bisping (27-7)

Dan Henderson (31-14):

Skoro jesteśmy już przy Timie Kennedym, to warto wykorzystać jego chęć powrotu do oktagonu. Chciał kogoś z dwójki Belfort vs Henderson to ma. Oczywiście pewnie wszyscy w UFC trzymają kciuki za emeryturę Hendo, ale osobiście nie wierzę, by to nastąpiło teraz. Tacy jak on łatwo się nie poddają.

Propozycja: Tim Kennedy (18-5)

Glover Teixeira (24-2):

Z dywizją półciężką, jak zawsze, jest problem. Na chwilę obecną wiemy, że Cormier zmierzy się z Jonesem, a Bader z Johnsonem. Rywali nie mają Gustafsson i Evans, ale po UFC 192 pisałem, że chętnie bym ich zestawił ze sobą i tego się będę trzymał. Co więc zrobić z Gloverem? Zakładając, że Rampage nadal zaplątany jest kontraktowo, a Rua jeszcze dochodzi do siebie po kontuzji, to opcji nie ma za dużo. Najlogiczniejszym, mimo porażki, wydaje się wybór Jimi Manuwy i mogłoby to być jedno z głównych wydarzeń zapowiedzianej na luty gali w Londynie.

Propozycja: Jimi Manuwa (15-2)

Patrick Cummins (8-3):

Jak można się było spodziewać, Patrick Cummins nie przeskoczył pewnego poziomu. I już raczej nie przeskoczy. Ale nadal, swoimi zapasami, będzie terroryzował zawodników z dolnych rewirów dywizji. Kogo na początek? Na przykład Marcosa De Limę, który dobrze zaczął przygodę z UFC, ale ostatnio wykoleił się na Krylovie.

Propozycja: Marcos De Lima (13-4)

Thomas Almeida (21-0):

Młody Almeida w sobotę zaprezentował się rewelacyjnie. Problem polega na tym, że Anthony Birchak to jednak zawodnik z dużo niższej półki. Brazylijczyk ma już cztery zwycięstwa z rzędu, więc czas na poważne wyzwanie. Takim z pewnością byłby, również niepokonany, Cody Garbrandt. Zawodnik Team Alpha Male także do tej pory imponował stójką, więc konfrontacja dwóch młodych, utalentowanych kickbokserów zapewniłaby dużo wrażeń i widowiskowości, a zwycięzca mocno zbliżyłby się do mistrzowskiej konfrontacji z TJ Dillashawem.

Propozycja: Cody Garbrandt (7-0)

Anthony Birchak (12-3):

El Toro nie jest złym zawodnikiem. Po prostu Thomas Almeida ociera się o geniusz. Zestawiony z jakimś ludzkim przeciwnikiem pokroju Henry Brionesa będzie mógł zaprezentować swoje umiejętności.

Propozycja: Henry Briones (16-5)

Alex Oliveira (13-2):

Pamiętam, ile było żartów z brazylijskiego Kowboja gdy ogłoszono, że wejdzie na zastępstwo w pojedynku z Gilbertem Burnsem. Minęło 10 miesięcy i już nikt się nie śmieje. Trzy kolejne, pewne, okazałe zwycięstwa każą traktować go poważnie. Okazuje się, że wypasanie bydła to dobry background pod MMA. Szczególnie jeśli przy okazji ma się piekielną siłę, dobre warunki fizyczne i skuteczne Muay Thai. Nie ma sensu daleko szukać rywala. Johnny Case zalicza świetny run 4-0 i na sobotniej gali odprawił Brazylijczyka. Można do tego dołożyć ładną historyjkę o chęci rewanżu i już mamy pojedynek na kartę główną kolejnej gali w Brazylii.

Propozycja: Johnny Case (22-4)

Piotr Hallmann (15-5):

Jeszcze gdzieś tam tli się we mnie nadzieja, że Piotrek dostanie kolejną szansę, ale prawdopodobieństwo tego jest znikome. Gdyby nie wpadka dopingowa, to może poprzednimi występami by się wybronił, a tak… Szkoda.

Propozycja: do zwolnienia

Rashid Magomedov (19-1):

Rashid to zimny, wyrachowany zabójca. Uwielbiam takich fighterów. Sam jestem ciekaw, gdzie jest jego limit. Z każdą walką trzeba podkręcać śrubę i podnosić poprzeczkę. Kto ją ustanowi? Adriano Martins w dwóch ostatnich walkach odprawiał dwóch silnych Rosjan – Islama Makhacheva i Rustama Khabilova. Nic nie miałbym przeciwko konfrontacji z trzecim. To byłaby prawdziwa, stójkowa maestria.

Propozycja: Adriano Martins (28-7)

Gilbert Burns (10-1):

Fenomenalny grappler zderzył się ze smutną rzeczywistością MMA, która wygląda tak, że każda walka zaczyna się w stójce. Kiedy dodatkowo rywal w tej płaszczyźnie prezentuje się tak, jak Rashid Magomedov to szanse na sukces są zdecydowanie ograniczone. Niedawno pierwszej porażki doznał inny mocno promowany produkt lokalnego TUF-a Chad Laprise. Ich pojedynek dałby odpowiedź, który jest wart dalszych inwestycji.

Propozycja: Chad Laprise (11-1)

Corey Anderson (7-1):
Propozycja: Ovince St.Preaux (18-7)

Fabio Maldonado (22-9):
Propozycja: Rafael Cavalcante (12-6)

Gleison Tibau (32-11):
Propozycja: Mairbek Taisumov (24-5)

Abel Trujillo (12-7):
Propozycja: KJ Noons (12-7)

Johnny Case (22-4):
Propozycja: Alex Oliveira (13-2)

Yan Cabral (12-2):
Propozycja: Reza Madadi (13-4)

Thiago Tavares (24-6):
Propozycja: Chas Skelly (15-1)

Clay Guida (32-13):
Propozycja: Dennis Siver (23-11)

Chas Skelly (15-1):
Propozycja: Thiago Tavares (24-6)

Kevin Souza (16-4):
Propozycja: Robert Whiteford (12-3)

Viscardi Andrade (18-7):
Propozycja: wygrany walki Hector Urbina (17-8) vs Bartosz Fabiński (12-2)

Gasan Umalatov (15-5):
Propozycja: do zwolnienia

Jimmie Rivera (18-1):
Propozycja: Takeya Mizugaki (21-9)

Pedro Munhoz (12-2):
Propozycja: Francisco Rivera (11-5)

Mattheus Nicolau (11-1):
Propozycja: Patrick Williams (8-4)

Bruno Korea (4-1):
Propozycja: przegrany z walki Marco Beltran (6-4) vs Ning Guangyou (6-2)

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply