UFC

„Uważam, że się myli” – Cub Swanson z radą dla Krona Gracie po zwycięstwie w Tampie

Cub Swanson odpowiedział na krytykę ze strony Krona Gracie, wyrażając też zainteresowanie rewanżem z Doo Ho Choiem.

W drodze do walki z Kronem Gracie podczas sobotniej gali UFC on ESPN+ 19 w Tampie Cub Swanson został „wykopany” z kilku akademii jiu-jitsu – właśnie z uwagi na nazwisko rywala, z którym miał się mierzyć. Uznano, że pomaganie Swansonowi w przygotowaniach do walki z Gracie byłoby brakiem szacunku wobec zasłużonej rodziny tego ostatniego.

Zobacz także: „Uderzył go jak pi*da” – menadżer Khabiba zaatakował menadżera Jonesa

Jeszcze przed walką Kron zdążył zresztą skrytykować Swansona, zarzucając mu, że nie trzyma się swojego klubu, nie jest lojalny, nie ma wokół siebie jednej drużyny. Zaznaczył, że sam został wychowany w kulturze klanowej, wedle której klub, w którym zaczynasz, powinien być twoim ostatnim. Nie opuszczasz go – w przeciwnym razie jesteś zdrajcą.

W oktagonie to Swanson okazał się zawodnikiem lepszym. Na przestrzeni trzech rund długimi fragmentami utrzymywał akcję w stójce, gdzie pomimo ciągłego naporu ze strony Gracie trafiał częściej, ostatecznie zwyciężając jednogłośną decyzją sędziowską i tym samym przerywając czarną serią czterech porażek.

Po walce pochwalił Gracie za niesamowite serce do walki, charakter, a także elementy techniczne – przyznał, że rywal umiejętnie kąsał go ciosami, gdy odchodził po łuku.

Zaznaczył też, że nie miał żadnego osobistego konfliktu z Kronem w drodze do walki – po prostu nie podobało mu się podejście akademii jiu-jitsu odmawiających mu treningów z uwagi na nazwisko rywala. Odniósł się też do wspomnianej wypowiedzi Gracie…




Jedną z jego wypowiedzi, która najbardziej zapadła mi w pamięć, było stwierdzenie, że nie jestem lojalny.

– powiedział Cub w rozmowie z dziennikarzami po gali.

A w jego czasach – czasach starej szkoły – trzymasz się cały czas ze swoimi ludźmi. Żyjemy jednak teraz w czasach, w których musisz uczyć się wszystkiego tego, co potrafią inni. Musisz cały czas się rozwijać. Musisz podróżować. Tak zachowuje się prawdziwy samuraj.

Moją radą dla niego byłoby: podróżuj. Nabierz pokory. Wyjdź poza swoją strefę i zostań tak mocny, jak tylko się da. Trenuj ze wszystkimi. Jeśli trzymasz się jednego klubu, nie rozwiniesz się. Uważam, że myli się w tym aspekcie.

Co ciekawe, Gracie uważa, że decyzja sędziów przyznająca zwycięstwo Swansonowi była błędna. Do tej właśnie opinii Krona nawiązał w żartobliwym wpisie Cub, idąc o krok dalej.

A ziemia jest okrągła

Co zaś tyczy się dalszych kroków, Swanson stwierdził, że zaakceptuje każdą walkę. Wspomniał też, że nie miałby absolutnie nic przeciwko stoczeniu rewanżowego starcia z Doo Ho Choiem, którego pokonał w 2016 roku jednogłośną decyzją po nieprawdopodobnej wojnie na wyniszczenie.

Koreańczykowi z Południa wypowiedź ta zresztą nie umknęła. Wyraził pełną gotowość do ponownego pójścia w tany z Amerykaninem, zaznaczając jednak, że z uwagi na służbę wojskową, którą aktualnie odbywa, nie może podróżować, co oznacza, że w grę wchodzi wyłącznie zaplanowana na 21 grudnia gala w Busan.

Czy jednak Swanson będzie gotów do tak szybkiego powrotu do akcji po sobotniej wojnie z Gracie?

*****

„Chcę, żeby Usman skopał mu dupę” – Joanna Jędrzejczyk znów nie oszczędza Colby’ego Covingtona

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button