UFCZapowiedzi gal UFC

Typowanie UFC Brasilia: Lee vs. Oliveira

Analizy i typowanie gali UFC on ESPN+ 28: Lee vs. Oliveira, która odbędzie się dzisiaj w Brasilii.

Gala rozpocznie się dziś o godzinie 20:00 czasu polskiego w aplikacji UFC Fight Pass. Transmisja z karty głównej od godzin 23:00 na UFC Fight Pass oraz prawdopodobnie na kanale Polsat Sport.

Przypominamy, że poszczególne ikony przy przewidywanych rezultatach walk w lekkim uproszczeniu oznaczają:

IkonaOpis
Tylko kataklizm mógłby sprawić, że mój faworyt przegra.
Jestem przekonany do swojego typu, ale nie skreślam całkowicie jego rywala, bo ma narzędzia, by zwyciężyć – choć szanse na to są niewielkie.
Zawodnik, na którego postawiłem powinien to bez większych problemów wygrać, choć jego rywal może stawić spory opór, który może zaprowadzić go nawet do zwycięstwa.
Nie jestem przekonany, bliżej mi, rzecz jasna, do zawodnika, na którego postawiłem, ale jego oponent ma umiejętności, by to wygrać.
Absolutnie nie będę zdziwiony, jeśli wytypowany przeze mnie zawodnik polegnie z kretesem, szalenie wyrównana walka, może pójść w dwie strony.

155 lbs: Francisco Trinaldo (24-7) vs. John Makdessi (17-6)

Bartłomiej Stachura: Nie wierzę w odrodzenie Johna Makdessiego, który niedawno nieomal zakończył karierę, a dziś znajduje się na fali trzech zwycięstw. Rzecz bowiem w tym, że pokonywał ostatnio zawodników bardzo, bardzo przeciętnych. Na domiar złego będzie to dla niego powrót do akcji po rocznej przerwie, walka na trudnym terenie w Brazylii…

Francisco Trinaldo ma już co prawda na karku 41 lat i najlepsze czasy dawno, dawno za sobą, ale jego agresja, odwrotna pozycja, moc w lewicy, potencjalne odwołanie się do zapasów oraz przyzwoita nadal kondycja stanowić powinny barierę nie do pokonania dla zdecydowanie niesłynącego z nokautujących uderzeń Kanadyjczyka.

Brazylijczyk nadzieje się pewnie na kilka kontr, ale presją zajedzie i w rundzie drugiej lub trzeciej ustrzeli zmuszonego do walki ze wstecznego Makdessiego.

Zwycięzca: Francisco Trinald przez (T)KO

205 lbs: Johnny Walker (17-4) vs. Nikita Krylov (26-7)

Bartłomiej Stachura: Przyznam szczerze, że gdy usłyszałem o tym zestawieniu po raz pierwszy, minimalnie faworyzowałem Nikitę Krylova, prognozując, że jego styl walki w stójce – odrobinę karatecki, ale względnie odpowiedzialny w defensywie – stanowić może antidotum na szaleństwa Johnny’ego Walkera.

Zdanie jednak zmieniam – kursy uważam za dobrze odzwierciedlające szanse obu zawodników na zwycięstwo. Rzecz bowiem w tym, że Brazylijczyk będzie miał w tej walce przewagę gabarytów, mocy w uderzeniach, siły i prawdopodobnie szybkości. Szczególnie ten pierwszy element – zasięg – może mieć spore znaczenie dla przebiegu rywalizacji, bo Ukrainiec nie będzie mógł grać w swoją standardową grę utrzymywania rywali na końcach pięści i kopnięć.

Stawianie na Walkera jest oczywiście obarczone sporym ryzykiem, bo to zawodnik, który potrafi zarówno wyczarować coś z niczego, jak i popełnić katastrofalny błąd, który przypłaci porażką – i tak właśnie stało się w starciu z Coreyem Andersonem. Zainkasowawszy pierwszy cios, Walker odchylił się z uśmiechem na twarzy, ale się przeliczył – bo zainkasował drugą bombę, która była początkiem końca. Zgubiła go fantazja, brawura, brak odpowiedzialności w defensywie, podejmowanie nadmiernego ryzyka.




Czego natomiast uczy najlepiej Firas Zahabi, u którego Brazylijczyk szlifował formę w drodze do walki z Nikitą Krylovem? Otóż, taktyki. Kastrowania oktagonowej gry z ryzyka. Spodziewam się w zatem Walkera w nieco bardziej taktycznym wydaniu – przynajmniej w obszarze defensywy stójkowej.

Co zaś tyczy się parteru, to tam oczywiście Krylov może mieć przewagę, ale od strony defensywy zapaśniczej Walker wyglądał kapitalnie w starciu z Andersonem – nawet wówczas, gdy był już okrutnie zamroczony. To kawał silnego jak tur skurczybyka.

Jestem daleki od skreślania mającego za sobą obóz przygotowawczy w ATT Ukraińca, bo to bitny, dobrze korzystający z kopnięć zawodnik. Może zagrozić Walkerowi zarówno w stójce, jak i w parterze, jeśli zdoła przenieść tam walkę. Mając jednak na uwadze, że nie jest zapaśnikiem, spodziewam się walki w stójce – a tam raczej prędzej niż później Brazylijczyk znajdzie drogę do szczęki przeciwnika, niewykluczone, że w klinczu, gdzie jest piekielnie groźny.

Zwycięzca: Johnny Walker przez (T)KO

155 lbs: Renato Moicano (13-3-1) vs. Damir Hadzovic (13-5)

Bartłomiej Stachura: Nietrudno zrozumieć, dlaczego Renato Moicano jest tutaj tak wyraźnym faworytem – Damir Hadzovic zdecydowanie nie wyróżnia się bowiem defensywą przed obaleniami, a nie ulega wątpliwości, że w parterze to Brazylijczyk będzie rozdawał karty.

Ba, nie sposób wykluczyć, że i w płaszczyźnie stójkowej wyrachowanie walczący Moicano – opierający swoją grę na ciosach prostych, niskich kopnięciach i mobilności – będzie dyktował warunki. Z drugiej jednak strony, Hadzovic jest zawodnikiem uderzającym mocniej, podczas gdy wśród licznych zalet Brazylijczyka ze świecą szukać nokautującej mocy w pięściach.

Niewykluczone też, że siła fizyczna Bośniaka przyjdzie mu w sukurs w klinczersko-zapaśniczych bojach. Nie zapominajmy bowiem, że Moicano przenosi się do wagi lekkiej z piórkowej. Wreszcie, warto mieć też na uwadze, że Renato przegrał dwie ostatnie walki przez nokauty, co może odbić się nie tylko na jego odporności, ale też zaufaniu do własnych umiejętności – czyli aktywności i pewności w poczynaniach.

Tym niemniej, trudno nie widzieć tutaj faworyta w Moicano. Prędzej czy później znajdzie sposób na przeniesienie walki do parteru, a tam co najmniej skontroluje Bośniaka – a może nawet zafunduje mu pierwszą w karierze porażkę przez poddanie?

Zwycięzca: Renato Moicano przez decyzję

170 lbs: Demian Maia (28-9) vs. Gilbert Burns (17-3)

Bartłomiej Stachura: Na pozór pojedynek ten nie jest szczególnie skomplikowany – jeśli Gilbert Burns zdoła utrzymać go na nogach, to albo okrutnie porozbija leciwego już, powolnego i niezachwycającego pod względem odporności Demiana Maię, albo nawet go znokautuje. 33-latek jest sprawniejszy w obszarze uderzeń, bije znacznie mocniej, będzie zdecydowanie szybszy. Po głowie kołacze mi się co prawda scenariusz, w którym zasięg i lewe proste Mai sprawią na nogach problemy preferującemu ostre sierpy Burnsowi, ale… Zostawmy to. Stójka będzie w tej walce domeną Durinho.

Rzecz jednak w tym, że mam pewne wątpliwości, czy młodszy z Brazylijczyków będzie w stanie utrzymać walkę na środku oktagonu. Mai trzeba bowiem oddać, że pomimo tego iż w stójce do zaoferowania wiele nie ma, to jednak potrafi zamykać rywali na siatce, potem oczywiście inicjując klincz lub schodząc im nisko do nóg pod ciosami. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby Demian był w stanie nie tylko przyprzeć mniejszego Gilberta do ogrodzenia, ale też go przewrócić – i to zarówno haczeniami z klinczu, jak i zejściami do jednej czy obu nóg. Innymi słowy, w płaszczyźnie zapaśniczej Maia nadal może jak najbardziej zaskoczyć – przypominam, że swego czasu walczył w wadze średniej, podczas gdy Burns przez wiele lat rywalizował w 155 funtach.



Obaj zawodnicy są oczywiście wybitnymi specjalistami od parteru, ale to Maia wyróżnia się znacznie lepszą kontrolą. Nie sądzę, aby był w stanie poddać czy nawet porozbijać Burnsa, ale skontrolować i utrzymać na dole – jak najbardziej. Poddanie ze strony Burnsa? Tylko i wyłącznie, jeśli wcześniej okrutnie naruszyłby rywala w stójce uderzeniami.

Innymi słowy, jestem daleki od skreślania Demiana Mai. Scenariusz, w którym jest w stanie przytrzymać Gilberta Burnsa na siatce czy na dole przez dwie rundy, trzecią będąc w stanie przetrwać, jest jak najbardziej realny.

Pomimo tego za odrobinę bardziej prawdopodobny uważam jednak ten, w którym Burns utrzymuje walkę na nogach wystarczająco długo, aby ciosami i srogimi lowkingami przekonać do siebie sędziów punktowych.

Zwycięzca: Gilbert Burns przez decyzję

155 lbs: Kevin Lee (18-5) vs. Charles Oliveira (28-8)

Bartłomiej Stachura: Do szczegółowej analizy walki zapraszam – tutaj.

Zwycięzca: Charles Oliveira przez poddanie




PODSUMOWANIE

WalkaBartek S.
Lee - Oliveira
1.60 - 2.20

Oliveira
Maia - Burns
2.45 - 1.48

Burns
Moicano - Hadzovic
1.25 - 3.55

Moicano
Walker - Krylov
1.64 - 2.15

Walker
Trinaldo - Makdessi
1.51 - 2.40

Trinaldo
Formiga - Moreno
1.58 - 2.25

Moreno
Ribas - Markos
1.25 - 3.60

Ribas
Zaleski - Kunchenko
1.74 - 2.00

Kunchenko
Yahya - Barzola
2.45 - 1.51

Barzola
Moroz - Silva
2.10 - 1.68

Silva
Silva - Dvorak
1.86 - 1.83

Silva
Macedo - Malecki
1.57 - 2.30

Macedo
Ostatnia gala8-3
Łącznie1729-965
Poprawne64,17 %

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz darmowy zakład 50 PLN

*****

„W moich oczach Joanna jest mistrzynią” – Conor McGregor wspiera Joannę Jędrzejczyk

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button