Typowanie UFC 248: Adesanya vs. Romero

Analizy i typowanie gali UFC 248: Adesanya vs. Romero, którą uświetnią dwa pojedynki mistrzowskie.

Gala rozpocznie się dziś o godzinie 00:30 czasu polskiego w aplikacji UFC Fight Pass. Transmisja z karty głównej od godzin 4:00 na kanale Polsat Sport Extra.

Przypominamy, że poszczególne ikony przy przewidywanych rezultatach walk w lekkim uproszczeniu oznaczają:

IkonaOpis
Tylko kataklizm mógłby sprawić, że mój faworyt przegra.
Jestem przekonany do swojego typu, ale nie skreślam całkowicie jego rywala, bo ma narzędzia, by zwyciężyć – choć szanse na to są niewielkie.
Zawodnik, na którego postawiłem powinien to bez większych problemów wygrać, choć jego rywal może stawić spory opór, który może zaprowadzić go nawet do zwycięstwa.
Nie jestem przekonany, bliżej mi, rzecz jasna, do zawodnika, na którego postawiłem, ale jego oponent ma umiejętności, by to wygrać.
Absolutnie nie będę zdziwiony, jeśli wytypowany przeze mnie zawodnik polegnie z kretesem, szalenie wyrównana walka, może pójść w dwie strony.

170 lbs: Alex Oliveira (20-8-1) vs. Max Griffin (15-7)

Bartłomiej Stachura: Obaj zawodnicy najprawdopodobniej walczą o utrzymanie się w UFC – Alex Oliveira przegrał bowiem trzy ostatnie walki, a Max Griffin trzy z ostatnich czterech.

Nie jest to pojedynek łatwy do wytypowania. Znacznie groźniejszym zawodnikiem w obszarze stójkowym jest Brazylijczyk, który dopóki ma siły, jest w stanie skończyć pojedynek w każdej niemal wymianie – także z kontry. Jednocześnie jednak Oliveira walczy często bardzo niedbale, szczególnie w defensywie. Griffin jest nieco bardziej wyrachowany w swoich poczynaniach – mniej w nim błysku, więcej rzemiosła. Nie szuka nokautu każdym niemal uderzeniem czy kopnięciem.

Obaj zawodnicy nie słyną też ani z kondycji, ani z defensywy zapaśniczej – obaj natomiast lubią obalać. Trudno jednak ocenić, który z nich będzie miał w tych aspektach przewagę. Amerykanin może być tutaj odrobinę lepszy, ale od strony kondycyjnej minimalną przewagę daję Brazylijczykowi.

Obaj mierzyli się swego czasu z Mike’iem Perrym. Griffin prawie znokautował Platynowego, w ostatnich minutach ratując się jednak przed nokautem. Wygrał mimo to pewnie jednogłośną decyzją. Natomiast Brazylijczyk przegrał z Platynowym jednogłośnie, ale dał wyrównany pojedynek, nieźle znosząc go kondycyjnie.

Griffin jeszcze w UFC przez nokaut nie przegrał, ale kilka wojen stoczył, a ostatnie cudem przetrwał nawałnicę Moreno. Minimalnie wyżej cenię sobie odrobinę karatecki, długi styl walki brazylijskiego Kowboja, a i mam wrażenie, że od drugiej, najpóźniej trzeciej rundy może przeważać też zapaśniczo – o ile walka tak długo potrwa. Nie potrwa.

Zwycięzca: Alex Oliveira przez (T)KO

170 lbs: Neil Magny (21-7) vs. Jingliang Li (17-5)

Bartłomiej Stachura: Neil Magny powraca do akcji po ponad rocznej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi i problemami z USADA. Sprawa nie jest tutaj szczególnie skomplikowana.

Amerykanin będzie miał po swojej stronie sporą przewagę gabarytów oraz mobilność, dzięki czemu może zniwelować w pewnym stopniu przewagę kickbokserską ze strony Chińczyka. Czy jednak na tyle, aby toczyć z nim równorzędny kickbokserski bój? Wątpię. Kilka srogich lowkingów autorstwa Li i Magny będzie miał mocno pod górkę w szermierce na pięści i kopnięcia. Pamiętamy dobrze walki z Santiago Ponzinibbio czy Lorenzem Larkinem – obrona przed niskimi kopnięciami to pięta achillesowa Neila Magny’ego.




Dlatego właśnie spodziewam się, że Amerykanin poszuka tutaj klinczu, obaleń i pracy z góry. Innymi słowy, spróbuje zrobić to, co zrobił Carlosowi Conditowi. Albo to, co Jake Matthews zrobił Jingliangowi Li. O ile Magny nie potrafi oczywiście tak dobrze schodzić rywalom do nóg jak Australijczyk, to w klinczu radzi sobie przyzwoicie – i z tej pozycji jak najbardziej może obalać, pracując następnie z góry – choćby po to, aby utrzymać Li na dole.

Jestem bardzo daleki od skreślania Amerykanina. Scenariusz, w którym utrzymuje walkę w dystansie kickbokserskim tak długo, jak będzie to konieczne, następnie męcząc Li w klinczu i być może w parterze, jest realny. Kondycja Magny’ego stoi na dobrym poziomie. Nie tak dobrym może jak Li, ale dwie rundy w ten sposób jak najbardziej może ugrać.

Minimalnie skłaniam się jednak ku rozpędzonemu Chińczykowi. Będzie unikał klinczu, zrywał go – a w stójce jego lowkingi, soczysty lewy prosty i ciężkie sierpy przypieczętują los Amerykanina.

Zwycięzca: Jingliang Li przez (T)KO

155 lbs: Drakkar Klose (11-1-1) vs. Beneil Dariush (17-4-1)

Bartłomiej Stachura: Beneil Dariush jak najbardziej może wygrać ten pojedynek. Nawet mi brew nie drgnie, jeśli wypunktuje Drakkara Klose czy też go podda. Paradoksalnie bowiem styl walki tego ostatniego może okazać się dla niego – Dariusha – korzystny. Klose to bowiem przede wszystkim klinczer – a w tej płaszczyźnie Beneil czuje się dobrze. Ba, będzie też miał okazję do przeniesienia walki do parteru, a tam niewątpliwie przewaga będzie po jego stronie.




Rzecz jednak w tym, że Klose nigdy w karierze nie przegrał jeszcze przez poddanie. Zdarzyło mu się co prawda oddać plecy słabszym niż Dariush rywalom, ale nikt nigdy nie zmusił go do klepania. Po drugie – o ile w obszarze kickbokserskim Dariush ma więcej do zaoferowania, to presja ze strony Drakkara może stanowić dla niego spory problem, niwelując jego najmocniejszą w tym obszarze broń – kopnięcia. Warto mieć też na uwadze srogie łydkingi, którymi Drakkar uwielbia terroryzować wykroczną nogę rywali.

Tak czy inaczej, walka prędzej czy później trafi do klinczu. Tam Dariush będzie oczywiście polował na obalenia, może szukał też kolan z tajskiej klamry – swego czasu sprawił w ten sposób masę problemów Rashidowi Magomedovowi – ale… Drakkar zjadł zęby na rywalizacji w zwarciu. To jego królestwo. Będzie w stanie nie tylko utrzymać walkę na nogach, ale też zmusić rywala do wytężonej tamże pracy – a wtedy do gry wejdzie kondycja. Na tym natomiast polu przewaga Klose powinna być wyraźna.

Warto też wspomnieć, że o ile Drakkar artystą jednouderzeniowego nokautu z całą pewnością nie jest, to szczęka Beneila jest już mocno sfatygowana. Wcale nie trzeba kowadła, aby ją skruszyć. Klose jest natomiast w stanie wytrzymać wiele – jeszcze się przy tym uśmiechając. To typ oktagonowego skurwiela.

Jak mówiłem, daleki jestem od skreślania Dariusha, ale agresja, klincz, fizyczność i kondycja Drakkara przesądzą.

Zwycięzca: Drakkar Klose przez decyzję

115 lbs: Weili Zhang (20-1) vs. Joanna Jędrzejczyk (16-3)

Bartłomiej Stachura: Do szczegółowej analizy walki zapraszam – tutaj.

Zwycięzca: Weili Zhang przez decyzję

185 lbs: Israel Adesanya (17-0) vs. Yoel Romero (13-4)

Bartłomiej Stachura: Szczegółowo walce wieczoru przyjrzałem się tutaj – zapraszam.

Zwycięzca: Israel Adesanya przez decyzję



PODSUMOWANIE

WalkaBartek S.
Adesanya - Romero
1.32 - 3.10

Adesanya
Zhang - Jędrzejczyk
1.48 - 2.50

Zhang
Klose - Dariush
2.30 - 1.57

Klose
Magny - Li
2.40 - 1.52

Li
Griffin - Oliveira
2.05 - 1.68

Oliveira
Quinonez - O'Malley
3.75 - 1.23

O'Malley
Hubbard - Madsen
2.70 - 1.42

Madsen
Safarov - Vieira
5.30 - 1.12

Vieira
Meerschaert - Winn
2.10 - 1.66

Winn
Viana - Whitmire
1.76 - 1.95

Viana
Chikadze - Emmers
2.40 - 1.52

Chikadze
Cannetti - Danaa
2.05 - 1.68

Danaa
Ostatnia gala9-3
Łącznie1721-962
Poprawne64,14 %

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz darmowy zakład 50 PLN

*****

Błachowicz czy Reyes? „Nie wiem, jak można gościowi odmówić” – Jones zabiera głos!

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply