„To było miłe z jego strony” – Al Iaquinta o słowach Khabiba Nurmagomedova

Al Iaquinta podsumował zwycięstwo z Kevinem Lee podczas gali UFC on FOX 31, zdradzając, w jakich okolicznościach nauczył się obrotowego łokcia, którym prawie ustrzelił rywala.

Ledwie kilka minut po zwycięstwie Ala Iaquinty z Kevinem Lee w walce wieczoru gali UFC on FOX 31 w Milwaukee poprzedni rywal tego pierwszego, mistrz wagi lekkiej Khabib Nurmagomedov pospieszył mu z gratulacjami.

Gratulacje, Alu Iaquinto. Wiem, jak mocny jesteś, dlatego czekałem na twoją walkę.

I właśnie o ten wpis Dagestańczyka zapytano rozchwytywanego medialnie nowojorczyka w programie UFC Unflitered.

To było fajne. To było naprawdę fajne z jego strony.

– stwierdził Ragin Al.

Był tam w środku ze mną i był tam w środku z masą najmocniejszych gości w dywizji, więc zakładam, że gdyby go zapytać, kto był jego najtwardszym rywalem, prawdopodobnie wskazałby na mnie. To było miłe z jego strony.




W pierwszej rundzie walki z Kevinem Lee Al Iaquinta kilka razy zamarkował zejście do wykrocznej nogi odwrotnie ustawionego rywala – by raz wystrzelić następnie z obrotowym łokciem, kompletnie zaskakując oponenta.

Jak się okazuje, na zaprzęgnięcie tej techniki do boju wpadł – zupełnie przypadkowo – trzy dni wcześniej.

W środę rozgrzewaliśmy się razem z Dennisem Buzukią i Aljo (Aljamainem Sterlingiem).

– powiedział Iaquinta.

(Dennis) walczy z odwrotnej pozycji, jest mańkutem, a mam dobre zejście do nogi z głową na zewnątrz, które lubię. Zszedłem więc do jego wykrocznej nogi, a on odrzucił nogi w taki sposób, że prawie trafił głową w mój łokieć, podczas gdy nawet tego nie próbowałem. I myślę, że w sumie to można z tego wyprowadzić niezłego łokcia. Przez dwa dni więc to trenowałem, bo prawie zraniłem wtedy Dennisa. Byłem podjarany, pełen emocji, widziałem niemalże Kevina Lee przed sobą. Zachowywałem się jak w walce, więc wręcz sam musiałem się uspokajać i przywoływać siebie samego do porządku – przecież to sparingpartner. Luz. Rzuciłem więc podczas rozgrzewki tego łokcia i wszyscy widzimy, że, cholera jasna, to zajebista rzecz. Można gościa zabić.

Nie trafiłem (Kevina Lee) jednak czysto. Gdybym trafił go wtedy czubkiem łokcia, byłoby po walce. Ale i tak dosięgnąłem go przedramieniem. Upiekło mu się. Miał szczęście, że wpadłem na to dopiero w środę.

Po pierwszych czterech rundach walki dwóch sędziów punktowych widziało ją jako 2-2, podczas gdy Kevin Lee sądził, że jest 3-1 dla niego. Jak natomiast oceniał pojedynek Al Iaquinta?

Na koniec czwartej rundy spojrzałem na Danę White’a, który mówił do kogoś, że jest 2-2. To znaczy uniósł dwa palce i zrozumiałem z tego, że mówi, że jest 2-2.

– powiedział Ragin Al.

Zdałem więc sobie sprawę, że, dobra, jest 2-2. Chociaż wydawało mi się inaczej. Myślałem, że było 3-1, ale gdy zobaczyłem, jak Dana to mówi, pomyślałem, że może jest bliżej niż mi się wydawało – więc muszę wygrać tę rundę. Tyle że tę piątą rundę przerabiałem w swojej głowie już milion razy. Gdybym miał przed walką typować rundę, którą wygram w zasadzie na pewno, to byłaby to właśnie piąta. Nie sądzę, aby kiedykolwiek w swoim życiu wygrał ze mną piątą rundę.

31-latek przyznał, że nadal pracuje jako agent nieruchomości, a tuż przed galą sfinalizował nawet sprzedaż domu bratu Giana Villante. Nie ukrywa jednocześnie, że jego relacje z UFC są w tej chwili bardzo dobre i nigdzie się z MMA nie wybiera. Ma też konkretne plany co do swoich kolejnych startów.

*****

Lowking.pl trafia na Patronite.pl – oto dlaczego

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. Pingback: Jon Jones nie podda się dodatkowym kontrolom antydopingowym zalecanym przez Komisję w Kalifornii - Lowking.pl

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply