W drodze na szczyt PL #2


Lowking.pl

W drugiej odsłonie polskiej edycji „W drodze na szczyt” prezentujemy sylwetki dwóch utalentowanych zawodników, którzy niebawem mogą sporo namieszać w polskim MMA. Są nimi Michał Andryszak oraz Mateusz Gamrot.

Pierwsza część cyklu, w której przybliżyliśmy postacie Piotra Hallmana, Krystiana Kopytowskiego oraz Marcina Helda, dostępna jest tutaj. Pierwsza odsłona międzynarodowa znajduje się w tym miejscu, druga – tutaj. Teraz jednak skupmy się na naszych dzisiejszych bohaterach..

___

Michał Andryszak (3-1, 1 NC)

Michał Andryszak

Wiek
20 lat

Kategoria
Ciężka – 120 kg / 265 lbs

Zwycięstwa
KO/TKO – 1
Sub – 2

Porażki
Sub – 1

Zaledwie 20-letni Michał „Longer” Andryszak uznawany jest – obok Krystiana Kopytowskiego, z którym, nawiasem mówiąc, przymierzany był do walki od pewnego czasu – za największy talent wagi ciężkiej w polskim MMA.

Trenujący w Fighting Division Bydgoszcz pod okiem trenera Tomasza Krajewskiego Michał Andryszak posiada spore doświadczenie w amatorskim MMA poparte solidnym rekordem 12-3. Bydgoszczanin zdobył między innymi Mistrzostwo Polski Amatorskiego MMA. Sześć razy zdobywał również medal na seniorskich Mistrzostwach Polski MMA.

Dysponujący bardzo dobrymi warunkami fizycznymi (wzrost – 195 cm, waga – 110/115 kg) Andryszak swoją przygodę rozpoczął od razu od treningów MMA. W klatce porusza się z lekkością raczej niespotykaną wśród ciężkich. Pomimo bardzo młodego wieku i relatywnie niewielkiego doświadczenia w zawodowym MMA Michał wydaje się podchodzić na sporym luzie do każdej walki – raczej obce jest mu pojęcie tremy. Wieść gminna niesie, że cechuje się on kapitalną, jak na zawodnika wagi ciężkiej, motoryką, ale póki co nie dane nam było tego zweryfikować, bowiem wszystkie dotychczasowe walki Andryszaka kończyły się w pierwszej rundzie.

Firmowym znakiem Michała wydaje się być wysokie kopnięcie w stylu Mirko CroCopa, z którego bardzo chętnie korzysta podczas swoich walk. Pomimo tego, że momentami zapomina w takich sytuacjach o gardzie, to trzeba przyznać, iż ze swojej firmówki z pojedynku na pojedynek robi coraz lepszy użytek. Mogłoby to sugerować, że Michał Andryszak to stójkowicz, ale nie jest to do końca prawdą – ten w pełni przekrojowy zawodnik świetnie czuje się bowiem także w parterze, co potwierdza nie tylko kapitalny trójkąt nogami, którym odklepał Bartosza Różyckiego na XCage 4, ale przede wszystkim jego kapitalne pojedynki (pierwszy i drugi) z uznanym Marcinem Zontkiem, którego w pierwszym starciu udusił anakondą, a w drugim na przeszkodzie do identycznego rozstrzygnięcia stanął mu sędzia Damian Grabowski, który – mając w pamięci nieprzytomnego Zontka z pierwszej walki – przerwał pojedynek zbyt wcześnie, w momencie gdy Michał miał dobrze dopiętą technikę kończącą. W rezultacie wynik drugiej walki zmieniono potem na no contest, ale łatwość, z jaką Andryszak zapina duszenie, robi wrażenie.

Dobre występy Michała zaowocowały walką o tytuł mistrza kategorii ciężkiej organizacji Fight UK MMA, którą popularny „Longer” stoczy 17 listopada 2012 w Leicester z Jamesem Hurrellem (4-2). W przygotowaniach do tego pojedynku, które będą miały miejsce przede wszystkim w Bydgoszczy utalentowanemu Andryszakowi pomagać będzie nie kto inny jak.. Marcin Zontek.

Dlaczego warto go obserwować?

– solidna stójka z potężnym lewym high-kickiem
– dobre, kreatywne BJJ
– siła i motoryka (ta ostatnia jeszcze niepotwierdzona w zawodowych występach)
– chłodny umysł w klatce
– wiele czasu na rozwój i eliminację wszelkich braków

Co może przeszkodzić?

– momentami dziurawa garda
– młody wiek i wiele związanych z tym znaków zapytania

___

Mateusz Gamrot (2-0)

Mateusz Gamrot

Wiek
22 lata

Kategoria
Lekka – 70 kg / 155 lbs

Zwycięstwa
KO/TKO – 1
Sub – 1

Trenujący w Ankosie Zapasy Poznań Mateusz Gamrot to młoda nadzieja polskiej kategorii lekkiej. Wielką przyszłość wróży mu Andrzej Kościelski, który otwarcie mówi, iż zawodnika z tak kapitalną motoryką i tak mocną psychiką jeszcze w Polsce nie miał okazji trenować.

Mateusz Gamrot posiada bardzo solidne szlify zapaśnicze – z sukcesami od kilku lat rywalizował w wielu zawodach w stylu wolnym, zdobywając m.in. złoto w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w 2010 roku. W tym roku okazał się też bezkonkurencyjny podczas Mistrzostw Europy w amatorskim MMA (Combat Grappling) w kategorii do 70 kilogramów. Warto również wspomnieć, że Mateusz bardzo szybko przyswaja BJJ, czego dowodem zwycięstwo w II MP NO GI niebieskich pasów w Luboniu – były to zresztą pierwsze zawody chwytane, w których udział wziął podopieczny Andrzeja Kościelskiego.

Pomimo tego, że w dotychczasowych dwóch walkach (pierwsza, druga) Gamrot nie korzystał ze swoich zapasów zbyt często, to jednak można było zauważyć, iż w momencie, gdy Mateusz tego chce, obalenie przeciwnika nie sprawia mu większych trudności. Decydowanie o tym, gdzie rozgrywać będzie się walka, posiada kapitalne znaczenie w dzisiejszym MMA i już na początku kariery powinno dawać Mateuszowi spory komfort w klatce.

Wydaje się, że Mateusz Gamrot posiada wszystko, by zaistnieć w polskim, europejskim i być może światowym MMA – młodość, talent, motorykę, psychikę, zapasy. Miano niezwykle obiecującego młodego zawodnika będzie miał okazję potwierdzić w swojej kolejnej walce, którą stoczy na piątej edycji Extra Gali MMA „Night of Champions” 20 października, gdzie skrzyżuje rękawice z doświadczonym Ireneuszem Milą.

Dlaczego warto go obserwować?

– bardzo dobre zapasy i świetna kontrola z góry
– talent – umiejętność szybkiego przyswajania nowych umiejętności
– mocna psychika
– motoryka
– uznawany za największy talent kategorii lekkiej w Polsce

Co może przeszkodzić?

– nieprzetestowana stójka
___

fot. nicesport.pl, kanał grapplerINFO na YT

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

8 Comments

  1. Burrick

    12 września 2012 at 18:46

    Gamrot robi na mnie większe wrażenie, ale ciężka w Polsce jest słabsza, więc Andryszak może szybciej zajść wysoko.

  2. taqqq

    12 września 2012 at 22:52

    Gamer niszczył niszczy i bedzie niszczyl. True story .

    • KUNA

      13 września 2012 at 10:56

      Gamer na prezydenta!

  3. mike

    13 września 2012 at 10:09

    Dobry tekst. Trzymam kciuki za obu.

  4. Łobuz

    14 września 2012 at 22:42

    GAMER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wychowanek tego samego klubu…. Mocna psycha,motywacja i upór a do tego wiele innych… GAMER pozdro ziom!!!

  5. Madżer

    15 września 2012 at 15:55

    Udało mi się wrócić do Polski w dniu gali – po dwóch tygodniach nieobecności, cieszy taka duża ilość artykułu na stronie. Zabieram się do czytania i nadrabiania.

    Widziałem kolejną dyskusję nt. braku informacji o zastępstwie Le Bannera na MMARocks. Tłumaczenia redaktorów (szczególnie Tidżeja i defthomasa) nie przemawiają do mnie. Zgadzam się natomiast z argumentami czytelników tamtej strony. Nie po raz pierwszy występuje taka sytuacja i wątpię, aby coś zmieniło się w najbliższej przyszłości.

    Wracając do artykułu – dzięki za przybliżenie postaci mojego imiennika, o którym niewiele słyszałem. Na temat Gamrota słyszałem już wiele pochlebnych opinii i kwestią czasu jest, kiedy pojawi się na większej polskiej gali.

    PS: Kaczka i inni: Na Rocksach nie wypowiadałem się jako WithoutMouth – mam… a raczej miałem inne konto, które zostało zbanowane za pociski na redakcję. ;)

  6. naiver

    16 września 2012 at 00:35

    Zrezygnowałem z ciągnięcia tematu Le Bannera. W skrócie uważam, że z której strony by nie patrzeć, to teraz jednak branżowe media dwa razy zastanowią się, zanim zaryzykują wkurzenie Lewandowskiego czy Kawulskiego lub publikację jakichś nieoficjalnych informacji, o których to KSW chciałoby poinformować samo.

    A Gamrotowi i Andryszakowi życzę sukcesów i na pewno będę śledził ich kariery – nie raz pewnie jeszcze zawitają na Lowking.pl

  7. Pingback: Michał Andryszak mierzy wysoko - Lowking.pl

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *