Rosyjskie MMAUFC

Petr Yan chce walki z kowadłorękim Brazylijczykiem w grudniu

Petr Yan stoczy w sobotę swój drugi pojedynek w oktagonie, mierząc się z Jon Soo Sonem – ale jego plany sportowe wybiegają daleko w przyszłość.

Już jutro do oktagonu UFC powróci zdaniem wielu jeden z najbardziej perspektywicznych zawodników w kategorii koguciej UFC – mający za sobą spektakularny debiut były mistrz ACB Petr Yan.

Podczas gali UFC Fight Night 136 w Moskwie 25-letni Rosjanin miał pierwotnie skrzyżować rękawice ze sklasyfikowanym na 14. miejscu w rankingu Douglasem Andrade – co stanowiłoby oczywiście szansę dla pochodzącego z Syberii zawodnika na przebicie się do czołowej piętnastki dywizji – ale Brazylijczyk doznał kontuzji, wypadając z walki.

Na jego miejsce ściągnięto koreańskiego debiutanta Jin Soo Sona.

Nie widziałem ani jednej jego walki.

– przyznał Yan w rozmowie z MMANytt.com.

Wiem tylko, że jest młody, jest głodny i jest to jego debiut, więc da oczywiście z siebie wszystko. Jednak ja też jestem młody i głodny, więc spróbuję trzymać się mojego plany na walkę. Wiem mniej więcej, co spróbuje zrobić, ale będę lepszy.

Wygląda jednak na to, że słynący z rzeźnickiego nastawienia w oktagonie Rosjanin myślami wybiega już daleko poza sobotnią walkę. W każdym bowiem wywiadzie, jakiego udzielił w Moskwie, zaprosił do oktagonowych tanów… Johna Linekera. Chciałby zmierzyć się z nim podczas grudniowej gali UFC Fight Night 142 w Adelaide.

Chciałbym w następnej walce bić się z Linkerem. To czołowy zawodnik.

– powiedział łamaną angielszczyzną Yan.

Chcę walki w Australii w grudniu. Jestem gotowy. Lineker, jedziemy.

Wiem, że Lineker to mocny zawodnik. Bardzo dobry boks. Ciężkie ręce. Chcę się z nim sprawdzić. Każdego dnia szlifuję technikę.

Brazylijczyk już wcześniej wyrażał pełną gotowość na bój z Rosjaninem, wobec czego wydaje się, że ten ostatni musi tylko dopełnić formalności – jest największym bukmacherskim faworytem gali – w sobotę w Moskwie.

AKTUALIZACJA: Brazylijczyk odpowiedział na wyzwanie Petra Yana – jest gotowy.

*****

Nie ma przypadków, są tylko znaki – Joanna idzie po złoto

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button