UFC

Nie zasłużył na walkę o pas? „Ludzie nadal mówią, że nie pokonałem nikogo z czołówki” – Islam Makhachev odpowiada krytykom!

Islam Makhachev wyjaśnił, dlaczego kompletnie nie przejmuje się opiniami, wedle których nie zasługuje na pojedynek o tytuł mistrzowski kategorii lekkiej z Charlesem Oliveirą.




W drodze do gali UFC 280, którą uświetni bajecznie zapowiadające się starcie o złoto wagi lekkiej pomiędzy Charlesem Oliveirą i Islamem Makhachevem, w przestrzeni medialnej nadal pojawiają się głosy, wedle których Dagestańczyk na takie starcie nie zasłużył, ponieważ pomimo serii dziesięciu zwycięstw nie pokonał nikogo ze ścisłej czołówki dywizji.

W rozmowie z SHAK MMA Islam zwrócił jednak uwagę, że zawsze miał problemy z rywalami – bo nikt nie chciał z nim walczyć.




– Przez całą zawodową karierę mam ten problem – powiedział Dagestańczyk. – Wyzywałem Chandlera, wyzywałem Poiriera, wyzywałem Gaethje, wyzywałem tych wszystkich gości, ale bez odpowiedzi.

– Ludzie nadal powtarzają, że „Islam nie pokonał nikogo z czołówki” – ale to nie mój problem. Zawsze chciałem walczyć z rywalami ze ścisłej czołówki, ale nigdy nie odpowiadali na moje wyzwania. To więc nie jest mój problem.

– Charles Oliveira też starał się mnie uniknąć. Opowiadał, że chce nowy kontrakt, że chce walczyć w Brazylii, że chce kasowego zestawienia. Teraz jestem jednak blisko.

W niemal każdej z ostatnich walk Do Bronx lądował na deskach. Za każdym jednak razem był w stanie wykaraskać się z tarapatów, zawody kończąc w glorii zwycięzcy.



– Każdy z jego ostatnich rywali próbował go znokautować – powiedział Islam. – Wszyscy ci goście posyłali go na deski, ale żaden nie poszedł za nim w parter, żeby spróbować go tam skończyć. Wszyscy ci goście bali się jego umiejętności parterowych. To był poważny problem. Pozwalali mu wrócić na nogi i tam ponownie próbowali trafiać mocnymi ciosami i się zmęczyli. W mojej ocenie to był duży błąd.

– Gdy drzwi klatki się zamkną, zrozumie – kontynuował. – Zobaczy moją siłę, moje zapasy. Będę gotowy w każdej płaszczyźnie. W stójce, zapasach i grapplingu. Trenuję bardzo ciężko i on to poczuje.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Dagestańczyk zastrzegł natomiast, że absolutnie nie lekceważy Charlesa Oliveiry, bo zdaje sobie doskonale sprawę, że ten wspiął się na szczyty ciężką pracą i determinacją, najłatwiejszego życia zdecydowanie nie mając.

– Zawsze przygotowuję się na ciężką walkę – powiedział. – Nie chcę opowiadać, że to będzie łatwa walka albo coś w tym stylu, bo muszę oddać gościowi szacunek. Wyszedł z trudnego, ciężkiego życia, miał trudną drogę. Stoczył wiele ciężkich walk w UFC. Nie była to droga usłana różami.




Pomimo iż skupia się wyłącznie na sobotnim starciu z Charlesem Oliveirą, Islam Makhachev nie miał problemu z odpowiedzią na pytanie, jakie warunki musiałyby zostać spełnione, aby ruszył na podbój kategorii półśredniej.

– Muszę wcześniej obronić pas mistrzowski wagi lekkiej minimum 3-4 razy – zapowiedział. – Gdy dojdzie do takiej sytuacji w mojej dywizji, że będę musiał mierzyć się ponownie z tymi samymi rywalami – jak Kamaru (Usman) – nie chcę tego. Wtedy spróbuję przejść do wyższej kategorii, aby ugruntować swoje dokonania.

Cały wywiad poniżej.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button