Polskie MMAUFC

Marcin Held wygrywa dwie rundy, pada znokautowany w trzeciej – video

Marcin Held nie będzie miło wspominał wypadu do Sztokholmu na galę UFC Fight Night 109 – Polak przegrał z Damirem Hadzovicem.

Marcin Held (22-7) doznał trzeciej z rzędu porażki w oktagonie, przegrywając z Damirem Hadzovicem (11-3) podczas gali UFC Fight Night 109 w Sztokholmie.




Hadzovic rozpoczął lepiej, trafiając dwoma prostymi i kolanem. Potem jednak Polak odwdzięczył mu się własnymi jabami i krosem, agresywnie szukając skrócenia dystansu. Hadzovic trafił mocnym frontalem na głowę, ruszając do szarży, ale Held przetrwał. Walka wróciła na środek oktagonu. Polak trafił krótkimi podbródkowymi w klinczu, ale zainkasował kontrujące kolano na głowę. Dokładnie na trzy minuty przed końcem rundy Marcin poszedł po obalenie i choć pierwotnie Hadzovic ładnie się wybronił, to Polak nie odpuścił, wkręcając go na ziemię. Tam szybko utorował sobie drogę do pozycji bocznej, by następnie trafić do półgardy – w końcu Bośniak zepchnął go jednak z powrotem do gardy. Polak trafiał jednak pojedynczymi uderzeniami z góry, szczególnie łokciami, przechodząc ponownie do półgardy. Tylko jednak na chwilę, bo Damir zdołał ponownie odzyskać gardę. Held poszukał skrętówki, ale Hadzovic szybko się wykaraskał, próbując wrócić na nogi – nic jednak z tego nie wyszło, bo Polak od razu rzucił się na niego, utrzymując go w parterze i dodatkowo na koniec rundy zachodząc za jego plecy.

Już w pierwszej akcji drugiej rundy Held świetnie zszedł do nóg Bośniaka, kładąc go na plecach pod siatką. Minęła minuta walki – Polak zaszedł za plecy próbującemu wstawać przy ogrodzeniu rywalowi. Hadzovic wrócił na nogi, Held poszukał duszenia zza pleców, ale stracił pozycję i został wciśnięty do klinczu, gdzie zainkasował mocny łokieć.

Dwie minuty po rozpoczęciu rundy walka wróciła na środek oktagonu, ale tylko na chwilę, bo Polak ładnie skontrował wysokie kopnięcie rywala, inkasując je co prawda, ale kładąc go ponownie na plecach. Hadzovic robił, co mógł, aby się skręcać i wstawać, ale Held świetnie kontrolował go z góry. Polak zaatakował brabo i wydawało się, że jest bliski zmuszenia Bośniaka do klepania, ale ten zdołał się wydostać – choć pozostał na dole, terroryzowany z góry przez tyszanina. Na pół minuty przed końcem rundy Held przeszedł do dosiadu, następnie zajmując skręcającemu się rywalowi plecy i na koniec częstując go jeszcze serią uderzeń.

W trzeciej rundzie jednak Polak po dobrym krosie spróbował wkręcić się po nogę rywala, nadziewając się na soczyste kolano na głowę, po którym na deski ledwie żywy. Dobitka z góry i było po walce.

Dla polskiego zawodnika jest to trzecia z rzędu porażka i wydaje się, że tylko październikowa gala w Polsce może uchronić go przed zwolnieniem.

*****

UFC Fight Night 109 – wyniki i relacja

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button