UFC

Kelvin Gastelum odpowiada Chrisowi Weidmanowi, ostrzega Roberta Whittakera: „Jestem dla niego koszmarnym zestawieniem”

Celujący w pojedynek o złoto kategorii średniej Kelvin Gastlum zabrał głos na temat aktualnej sytuacji w dywizji i ostatnich wypowiedzi garnącego się do walki o pas Chrisa Weidmana.

Pokonawszy w rewanżowym starciu – po prawdziwym dreszczowcu, dodajmy – Yoela Romero podczas gali UFC 225 w Chicago, zasiadający na tronie kategorii średniej Robert Whittaker postawił sprawę jasno, wskazując Chrisa Weidmana jako kolejnego pretendenta, co kilka dni temu potwierdził też jego obóz.

Nieszczególnie przypadło to do gustu innemu zawodnikowi, który głośno artykułuje swoje pretensje do tronu 185 funtów, Kelvinowi Gastelumowi.

Wiem, że dwa razy zaproponowali mu walkę ze mną, ale jej nie chciał.

– powiedział Gastelum w programie The MMA Hour.

I uważam, że miał solidny powód. Uważam, że sprawiłbym mu najwięcej problemów i jest on tego świadomy. Moim zdaniem jestem dla niego koszmarnym zestawieniem.

Do walki z Nowozelandczykiem garnie się też oczywiście wspomniany Chris Weidman, który wstępnie celuje nawet w listopadową galę UFC 230 w Nowym Jorku, gdzie chciałby zdetronizować Roberta Whittakera.

Obaj zawodnicy – Weidman i Gastelum – spotkali się rok temu. Gastelum był bliski wiktorii przez nokaut w pierwszej rundzie, ale ostatecznie został zdominowany w parterze i poddany w trzeciej rundzie.

Od tamtej pory Weidman nie był jednak widziany w akcji, borykając się z kontuzjami. Z kolei Kelvin Gastelum od czasu porażki wchodził do oktagonu dwukrotnie, najpierw ekspresowo ubijając Michaela Bispinga, a następnie wypunktowując Ronaldo Jacare Souzę.

Nie rozumiem, jak może uważać, że zasługuje na walkę o pas.

– powiedział o Weidmanie Gastelum.

Był kontuzjowany i niestety nie walczył. I tak to już jest. Mówi, że jest najbardziej utytułowanym zawodnikiem, ale to jest przeszłość, stary. A liczy się to, co jest teraz. Nagradzani powinni być aktywni zawodnicy, którzy wygrywają walki – czyli ja.

Chris Weidman uważa, że powinien być przede mną? Byłem na 9. miejscu, gdy ze mną walczył. Wracał po trzech porażkach. Od czasy, gdy walczyliśmy, biłem się z dwoma gośćmi z Top 5, dwoma byłymi mistrzami.

*****

Sierpem #66 – Stipe Miocic vs. Daniel Cormier

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button