UFC

Jiri Prochazka zmienia zdanie w sprawie werdyktu walki Błachowicz vs. Ankalaev, ma wątpliwości, czy Jamahal Hill zasługuje na titleshot

Jiri Prochazka zrewidował swoją pierwotną ocenę werdyktu w mistrzowskiej konfrontacji Jana Błachowicza z Magomedem Ankalaevem.




Jeszcze kilka dni temu były mistrz kategorii półciężkiej UFC Jiri Prochazka bez cienia zawahania stwierdził, że to Magomed Ankalaev powinien był skończyć walkę z Janem Błachowiczem w glorii zwycięzcy – wbrew niejednogłośnemu werdyktowi o remisie.

Okazuje się jednak, że na mieście nieco inne są już treście. W wywiadzie udzielonym CBS Sports Czech nie był już taki przekonany co do wiktorii Dagestańczyka.




– Wydaje mi się, że wygrał Ankalaev, ale tylko minimalnie na punkty, bo walka była naprawdę bliska – ocenił Jiri. – Uważam więc, że remis jest sprawiedliwy. Jeśli jednak walczysz o pas, powinieneś pokazać coś wyjątkowego. Musisz dać z siebie wszystko, dać w walce wszystko. Takie jest moje zdanie.

Remis w pojedynku Błachowicza z Ankalaevem skutkujący przedłużeniem bezkrólewia w kategorii półciężkiej doprowadził do natychmiastowych konsekwencji. Nim Polak i Dagestańczyk opuścili oktagon, Dana White i spółka zestawili pojedynek mistrzowski. Rękawice w ramach styczniowej gali UFC 283 w Rio de Janeiro skrzyżują w nim Glover Teixeira i Jamahal Hill.

Jiri Prochazka dał jednak do zrozumienia, że ma pewne wątpliwości względem przyznania titleshota Amerykaninowi.



– Uważam, że to dobre zestawienie – powiedział. – Nie wiem, czy Hill zasługuje na szansę walki o pas. Dla Glovera to jednak świetnie, bo będzie walczył u siebie w Rio. Bardzo dobrze dla niego.

– Czekam na tę walkę. Czekam na to, co pokażą. To jest najważniejsze.

Zapytany o swoją prognozę na starcie Brazylijczyka z Amerykaninem, Czech wymigał się od odpowiedzi.

– Nie chcę typować tej walki – powiedział. – Niech wygra lepszy. Jak zawsze, niech wygra lepszy. Będę gotowy na zwycięzcę.




Kiedy natomiast Prochazka będzie w stanie powrócić do oktagonu UFC po operacji poważnie uszkodzonego barku? Otóż, wbrew prognozom lekarzy, którzy szacują jego rozbrat ze sportem na około dziewięć miesięcy, Czech wierzy, że do akcji powróci już za pół roku.

Denisa zasilił szeregi UFC w 2020 roku, dwoma efektownymi zwycięstwami przez nokauty – z Volkanem Oezdemirem i Dominickiem Reyesem – torując sobie drogę do pojedynku o tytuł mistrzowski. W czerwcu tego roku po szalonej walce zdetronizował Glovera Teixeirę. Rewanż miał odbyć się w grudniu, ale Czech nabawił się urazu barku.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button