
„Jestem w stanie ją zrozumieć, bo skur***l jest nie do zniesienia” – Justin Gaethje podtrzymuje swoje słowa nt. „narcyza” Ilii Topurii
Justin Gaethje wyjaśnił dlaczego przywołanie przezeń byłej żony Ilii Topurii należy interpretować jako jej obronę – a nie, jak sugeruje Gruzin, atak na niewiastę.
W drodze do niedzielnej konfrontacji Ilii Topurii z Justinem Gaethje na UFC Freedom 250 w Białym Domu Gruzina i Amerykanina poróżniły dwie sprawy, częściowo rodzinne. Chodzi mianowicie o wpis, jaki El Matador skierował do ojca Highlighta, oraz słowa Gaethje, który stwierdził w zeszłym tygodniu, że rozumie byłą żonę Topurii, która od niego odeszła.
O oba tematy Gaethje zostały zapytany w wywiadzie, jakiego udzielił na kanale UFC on Paramount.
– Czegokolwiek nie powiedziałby jego tata na mój temat, nie zwróciłbym się bezpośrednio do niego – zastrzegł Amerykanin, nawiązując do wpisu Topurii. – To nie moja sprawa. No i byłbym głupcem, gdyby nie spodziewał się, że jego tata będzie zawsze stał za nim murem. Mój ojciec to mój ojciec. Nie powiedział nic złego. Po prostu jest podekscytowany. Jest ze mną i towarzyszy mi od pierwszego dnia tej podróży. Rodzice są ze mnie bardzo dumni. Są dumni, że tutaj dotarłem. W przeciwieństwie do reszty wiedzą, ile poświęciłem. Obserwowali to z bardzo bliska.
– Oczywiście zatem, że mój tata będzie za mną stał i będzie mnie wspierał. Nazwał go niskim gościem. Oczywiście niscy goście wtedy się wściekają, więc… Tak to było.
Ilia Topuria we wtorek opublikował obszerny wpis, w którym odniósł się do zeszłotygodniowych wypowiedzi Justina Gaethje. Przypomnijmy, że Amerykanin stwierdził, że Gruzin jest tak narcystyczny i nieznośny, że „rozumie jego byłą żonę”.
W odpowiedzi El Matador obwieścił, że Highlight przekroczył granicę, zarzucając mu, że obraził matkę swojej córki. Poinformował też, że gdy już znokautuje Gaethje, spojrzy w stronę jego ojca i spyta: „kto teraz jest niskim gościem?”
Zapytany o wspomniane wypowiedzi nt. byłej żony Topurii, Gaethje podkreślił natomiast, że wcale jej nie atakował – a wręcz przeciwnie – zarzuty Gruzina uznając za nieuzasadnione.
– W jaki sposób nawiązałem do jego rodziny? – powiedział Justin. – Stwierdziłem, że jest irytujący i nigdy nie chciałbym znaleźć się z nim w jednym pokoju. Rozumiem więc każdego, kto od niego odchodzi. Przyjaciel, żona, dziewczyna, menadżer, trener. Wyżej s*a, niż d*pę nosi, uważa się za Boga. Zorganizował jakąś pogrzebową procesję dla mnie, więc… Stroi się w piórka gościa pełnego szacunku, a znieważa mnie przy każdej okazji, jaka się nadarza.
– Wiadomo, że im bliżej walki, tym bardziej wrażliwy jestem, emocjonalny. I w takim punkcie teraz jesteśmy. No ale nie ma to znaczenia, bo i tak będziemy się bić. Jeśli więc tamte słowa sprawiły, że chce mnie zlać jeszcze bardziej, to nie wiem, jakie miał plany wcześniej? Bo ja od początku planowałem go zranić bez względu na to, co będzie mówił. Jest to więc bez znaczenia.
– Jeśli już coś mówiłem, to broniłem jego żony. Jestem w stanie ją zrozumieć, bo skur***l jest nie do zniesienia. Gada masę bzdur, nigdy nie zamyka gęby i ciągle gada o sobie.
Poniżej zaduma nad kolejnym rywalem dla Mateusza Gamrota.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






