„Jest odpowiednim gościem” – Dana White wskazuje Jana Błachowicza jako rywala dla Jona Jonesa


Szefujący UFC Dana White wskazał Jana Błachowicza jako kolejnego rywala dla mistrza wagi półciężkiej Jona Jonesa.

Demolując podczas lipcowej gali UFC 239 w Las Vegas przymierzanego do walki o pas mistrzowski wagi półciężkiej byłego czempiona 185 funtów Luke’a Rockholda, Jan Błachowicz wyrósł na głównego kandydata do pojedynku z kingpinem 205 funtów Jonem Jonesem.

Zobacz także: Tony Ferguson przekonuje, że Conor McGregor przestał się liczyć

Nieszczególnie skory do medialnych bojów Cieszyński Książę jął co prawda tu i ówdzie podskubywać Bonesa, ale nie odbijało się to większym echem poza granicami Polski. Owszem, Jones kilka razy odpowiedział polskiemu zawodnikowi, a to go chwaląc, a to z niego kpiąc, ale o żadnym medialnym szaleństwie czy nawet szumie mowy nie było.

Wszystko wskazuje jednak na to, że takowy nie był potrzebny. W najnowszym wywiadzie z BT Sport głównodowodzący amerykańskiego giganta Dana White został bowiem zapytany o zawodnika, który wyróżnia się na tle innych wśród kandydatów do walki o złoto z Jonem Jonesem – i nie pozostawił w temacie wątpliwości.

Myślę, że Jan.

– stwierdził.

Jan wyglądał dobrze w ostatniej walce. Mając też na uwadze, gdzie jest w rankingu, jest odpowiednim gościem.

Co ciekawe, Dana White udzielił powyższej odpowiedzi pomimo sugestii ze strony przeprowadzającego wywiad Dana Hardy’ego, iż Jon Jones prawdopodobnie poczeka, aż wyłoni się mocny pretendent.

Amerykański promotor nie raz, nie dwa rozmijał się co prawda z rzeczywistością w swoich zapowiedziach, ale patrząc na układ w czołówce kategorii półciężkiej, zestawione już pojedynki – Chrisa Weidmana z Dominickiem Reyesem oraz Johnny’ego Walkera z Coreyem Andersonem – a także ich terminy, trudno nie dostrzec w Janie Błachowiczu murowanego kandydata do pojedynku o tytuł mistrzowski.




Sternik UFC nie mówił natomiast nic o potencjalnym terminie walki. Jon Jones przebąkiwał swego czasu o występie podczas listopadowej gali UFC 244 w Nowym Jorku, ale wydaje się, że bardziej realna jest grudniowa UFC 245.

*****

Khabib Nurmagomedov vs. Dustin Poirier – analiza bukmacherska PZBUK przed UFC 242


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

4 Comments

  1. AnthillIss

    7 września 2019 at 08:53

    to na grudniowej gali 4 walki o pas? xdd

  2. TYTUS Prawdziwy

    7 września 2019 at 09:49

    Czyli jest szansa

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply