„Głupia walka, chociaż nie powiem złego słowa na Jana” – Anthony Smith reaguje na walkę Błachowicz vs. Anderson II


Sklasyfikowany na 3. miejscu w rankingu wagi półciężkiej Anthony Smith skomentował zestawienie pojedynku Jana Błachowicza z Coreyem Andersonem.

Kilka dni temu gruchnęła nowina o zestawieniu pojedynku Jana Błachowicza z Coreyem Andersonem, który uświetni lutową galę UFC w Rio Rancho.

Starcie to jest o tyle niespodziewane, że polski półciężki ledwie dwa tygodnie temu pokonał Ronaldo Jacare Souzę, podczas gdy Amerykanin zarzekał się, że po ubiciu Johnny’ego Walkera nie weźmie żadnej innej walki poza mistrzowską.

Zobacz także: były mistrz FEN z nokautem dekady na weteranie UFC

Wydawało się, że to raczej sposobiący się do powrotu do oktagonu Anthony Smith będzie rywalem Cieszyńskiego Księcia lub szczególnie Overtime’a, z którym darł przecież medialnie koty od dłuższego już czasu.

To głupie zestawienie, szczerze mówiąc.

– powiedział Lwie Serce na falach MMA Sirius XM

Obaj dostali propozycje walki ze mną w ostatnich dwóch i pół tygodnia. Obaj ją odrzucili.

Anthony Smith był ostatnio widziany w oktagonie w czerwcu, poddając w Sztokholmie Alexandra Gustafssona. W ostatnich miesiącach rehabilitował operowaną rękę, garnąc się jednak do pojedynku z Coreyem Andersonem.

Lwie Serce przyznał jednak, że rozumie podejście Cieszyńskiego Księcia do pojedynku z Coreyem Andersonem.

Nie powiem złego słowa na Jana, bo odrzucił ofertę walki ze mną, żeby dopaść Coreya Andersona. Rozumiem to.

– powiedział Smith.

Przegrał z nim, chce się zrewanżować. Nawet zaraz po walce nie mówił o mnie tylko o Coreyu Andersonie i Thiago Santosie. A znam uczucie chęci rewanżu lepiej niż ktokolwiek inny. Mając więc na uwadze, że Corey jest dostępny i jest wysoko sklasyfikowany, ma to sens. Rozumiem to.

Co zaś tyczy się Overtime’a… O, tutaj Smith nie ma wątpliwości.

Corey Anderson? Jest tchórzem.

– powiedział.

Miał doskonałe okazje, błagał mnie o walkę, gdy byłem już zestawiony z Jonem Jonesem. Gdy pokonał Latifiego, ciągle pieprzył bzdury, określał mnie mianem zawodnika wagi średniej. Twierdził, że nie jestem prawdziwym półciężkim. Masa bzdur. Miał nie jedną, nie dwie, ale trzy okazje w ostatnim miesiącu – po swojej walce – żeby ze mną walczyć i wszystkie je odrzucił.

Przeszedł więc obok możliwości walki z kimś sklasyfikowanym wyżej od Jana. Nie chciał tego. To nie ma więc sensu. Mógł walczyć z gościem numer 3., a idzie walczyć z Janem. To po prostu nie ma sensu.

Wobec zestawień Jana Błachowicza z Coreyem Andersonem i Jona Jonesa z Dominickiem Reyesem oraz problemów zdrowotnych Thiago Santosa ze świecą szukać w tej chwili sensownego rankingowo rywala dla Anthony Smitha – poza może zwycięzcą grudniowej konfrontacji Aleksancara Rakicia z Volkanem Oezdemirem, choć tego ostatniego Lwie Serce już pokonał.




Amerykanin nie zamierza jednak zasypiać gruszek w popiele, czekając na rozwój wydarzeń z założonymi rękami.

Znalazłem się w ten sposób w dziwnym położeniu, bo miałem wysoko sklasyfikowanego rywala, który był dostępny. Więc co teraz zostało dla mnie?

– rzekł Smith.

Teraz będę więc musiał walczyć z kimś niżej w rankingu, co zamierzam zrobić – w przeciwieństwie do Coreya – bo na tym polega moja praca.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK z bonusem 500 PLN na start

*****

Kursy bukmacherskie na walkę McGregor vs. Cerrone ujawnione


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

2 Comments

  1. bartass89

    4 grudnia 2019 at 21:20

    No i właśnie Smith został odstawiony na boczny tor przez UFC, które zestawiło walkę Błachowicz-Corey. A niektórzy nawet nie byli zadowoleni z zestawienia tej walki dla Janka. A to właśnie pewność, że po tej wygranej już na pewno stanie na przeciwko Jonesa. Smith ubolewa nad tym faktem i ma prawo, bo teraz Corey albo Janek będą walczyli na 100% o pas. Danie Jankowi Coreya to właśnie jest na korzyść Janka, a na niekorzyść Smitha.

    • oslizglymenadzer

      4 grudnia 2019 at 21:43

      W sumie to nic dziwnego, że odstawili Smitha, bo gdyby wygrał on z Andersonem to co dalej? Musieliby dać mu znowu Jonesa, a wszyscy pamiętają jak w niej wypadł ostatnio. A tak walka Corey-Janek daje ewentualnie coś nowego dla piktograma.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply