„Faktycznie, lekko naciskają” – Szymon Kołecki w Fame MMA? Olimpijczyk opowiedział o presji ze strony córek!

Rozstawszy się z KSW, Szymon Kołecki nie wyklucza prawie żadnej opcji – w tym występów pod banderą Fame MMA.




Gdy niespodziewanie Szymon Kołecki rozstał się z organizacją KSW – kością niezgody okazały się warunki finansowe za zaproponowane mu starcie z mistrzem wagi półciężkiej Tomaszem Narkunem – szybko pojawiły się głosy, że olimpijczyk może trafić pod sztandar… Fame MMA!

Wszystko za sprawą trenera Mirosława Oknińskiego, który roztoczył taką właśnie wizję. Ba! Warszawski trener pokusił się nawet o stwierdzenie, że Szymon Kołecki jest pod pewnego rodzaju presją ze strony rodziny – jego córki mają bowiem namawiać go do występów w cudacznej tej organizacji.




Czy rzeczywiście tak jest? O to dwukrotnego medalistę olimpijskiego w podnoszeniu ciężarów zapytał w najnowszym wywiadzie Jarosław Świątek z MyMMA.pl.

– To nie jest tak, że moje córki wywierają na mnie nacisk w domu i codziennie o tym mówią – powiedział Szymon. – Ale czasami jak wraca na ten temat rozmowa, to faktycznie dwie z moich trzech córek lekko naciskają, trochę się uśmiechają i życzyłyby sobie, żebym kiedyś wystąpił w Fame. Ale to nie jest taka presja, z którą nie byłbym sobie w stanie poradzić.

– To jest jedna strona. Z drugiej strony musi być jeszcze Fame, który chciałby mnie zatrudnić. I trzecia strona – musiałbym zaakceptować warunki. Wszystko czas pokaże, w którym kierunku się to potoczy.

Zapytany, czy bierze pod uwagę możliwość występów dla organizacji Fame MMA, Szymon Kołecki nie zawahał się ani chwili.



– Nie skreślam żadnego scenariusza – powiedział. – Może jeden skreślam… Chyba na pewno, ponieważ niektórych rzeczy nie muszę robić i robił nie będę. Jeden ze scenariuszy mam więc dożywotnio skreślony, ale nie chciałbym publicznie mówić który.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Trener Mirosław Okniński stwierdził, że idealnym rywalem dla Szymona Kołeckiego byłby Michał Materla. Olimpijczyk stwierdził natomiast, że nie otrzymał takiej propozycji, wobec czego nie będzie się w tym temacie wypowiadał. Podkreślił, że ceni i lubi Berserkera.

40-latek zwrócił uwagę, że znajduje się w tej komfortowej sytuacji, że walczyć nie musi – może spokojnie przejść na emeryturę, poświęcając więcej czasu rodzinie. Zaznaczył też, że nie jest tak, że nowy pracodawca musi oferować mu większe pieniądze niż KSW – wymagania swoje w tym zakresie uzależnia bowiem od klasy rywala.




Cały wywiad poniżej.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply