Denis Goltsov pewnie wypunktował Salimgerey’a Rasulova

Denis Goltsov wykorzystał swoje szlify kickbokserskie, bez problemu wypunktowując Salimgerey’a Rasulova na gali ACB 50 i w ten sposób zostając nowym mistrzem kategorii królewskiej.

W walce wieczoru gali ACB 50 doszło do zmiany na tronie kategorii ciężkiej – Denis Goltsov (19-4) pewnie wypunktował Salimgirey’a Rasulova (15-6).

Dysponujący sporą przewagą warunków fizycznych – choć lżejszy o kilkanaście kilogramów – Goltsov rozpoczął pojedynek od serii soczystych prostych, rozbijając Rasulova. Ten odpowiadał lowkingami i kopnięciami na korpus, ale nie był szczególnie aktywny, oddając pole pretendentowi. Mistrz starał się pracować na nogach, nie pozostając statycznym celem, ale na niewiele się to zdawało – szybkie jak błyskawica lewe proste Goltsova raz za razem dosięgały jego szczęki. W samej końcówce Rasulov zainicjował klincz, później kontrując haczenie w wykonaniu pretendenta i lądując na górze, ale nie starczyło czasu na jakąkolwiek ofensywę.

Druga runda rozpoczęła się podobnie do pierwszej. Pretendent metodycznie kąsał mistrza szybkimi jabami, ten sporadycznie odpowiadał zamachowymi cepami, które mijały cel, rzadziej – lowkingami. Rasulov wydawał się coraz bardziej zirytowany, wkładając całą moc w swoje pojedyncze sierpy, przed którymi Goltsov – teraz już kończący ciosy niskimi kopnięciami – świetnie się uchylał. Mistrz wystrzelił z 3-uderzeniową kombinacja cepów i w końcu dosięgnął szczęki pretendenta, choć ten szybko uciekł do boku. Na nieco minutę przed końcem rundy rozochocony petersburżanin spróbował obrotówki, ostatecznie kończąc na plecach z rywalem w gardzie. Rasulov niewiele jednak robił z góry i runda druga dobiegła końca.

Na początku trzeciej odsłony 26-latek ponownie raził rywala szybkimi prostymi, po których głowa Rasulova odskakiwała raz za razem. Coraz bardziej porozbijany i od początku walki znajdujący się na wstecznym mistrz odpowiadał pojedynczymi wewnętrznymi lowkingami. Pretendent zaczął atakować coraz odważniej, zaprzęgając też do działania kopnięcia na każdej wysokości oraz kolana na głowę niższego rywala.

Rasulov całkiem nieźle wszedł w czwartą rundę, trafiając serią mocnych lowkingów – zewnętrznych i wewnętrznych. Goltsov nadal wywierał presję, ale jego aktywność spadła. Z czasem jednak pretendent znów przejął stery pojedynku w swoje ręce, męcząc mistrza pojedynczymi prostymi, a raz nawet naruszając go kopnięciem na głowę. Tempo walki jednak nadal było bardzo wolne.

W pierwszych kilkudziesięciu sekundach ostatniej rundy Rasulov podjął w końcu ryzyko, serię cepów zaganiając Goltsova na siatkę – żaden cios nie trafił jednak czysto i szybko wróciliśmy do tego samego, co oglądaliśmy w czterech pierwszych rundach. Nieśpiesznie atakujący pojedynczymi prostymi Goltsov i próbujący odpowiadać raz na jakiś czas lowkingami Rasulov. W połowie rundy mistrz trafił w końcu prawym sierpowym z góry, ale Goltsov nawet się nie zachwiał. Chwilę potem sam odpowiedział świetnie ukrytymi za ciosami dwoma kopnięciami na głowę, próbując następnie swojego firmowego wycięcia połączonego z kolanem na głowę. Zawodnik z Machaczkały przeniósł jednak walkę do klinczu, ale sędzia na minutę przed końcem rozdzielił obu, bo nic się pod siatką nie działo. W końcówce mistrz podjął jeszcze jedna próbę cepową, ale nic z tego nie wyszło.

Ostatecznie wszyscy sędziowie wypunktowali pojedynek dla Goltsova – choć zaskakująco nisko, bo 49-46, 48-47, 50-45 – który został nowym mistrzem kategorii ciężkiej ACB, zwyciężając jednocześnie czternastą walkę z rzędu. Seria czterech kolejnych wiktorii Rasulova dobiegła końca.

Nagranie z całej walki poniżej:

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply