UFC

Conor McGregor czy zwycięzca starcia Islam Makhachev vs. Charles Oliveira? Justin Gaethje zdradził swoje dalsze plany!

Justin Gaethje opowiedział o swoich dalszych planach sportowych – tj. walkach ze zwycięzcą starcia Makhachev vs. Oliveira lub McGregorem.




W walce wieczoru niedawnej gali UFC 291 w Salt Lake City Justin Gaethje zrewanżował się Dustinowi Poirierowi za porażkę sprzed pięciu lat, efektownie nokautując rywala kopnięciem na głowę w drugiej rundzie. Sięgnął tym samym po pas BMF, który znalazł się na szali rewanżu.

W najnowszym wywiadzie udzielonym ESPN.com Higlight metaforycznie podsumował wiktorię nad Diamentem – oraz swój rozwój jako zawodnika – twierdząc, że Poirier „spodziewał się w oktagonie wojny, a tymczasem dostał balet”.




Pokonując Luizjańczyka, Justin Gaethje najprawdopodobniej zagwarantował sobie pojedynek o tytuł mistrzowski wagi lekkiej ze zwycięzcą październikowego rewanżu na szczycie dywizji pomiędzy Islamem Makhachevem i Charlesem Oliveirą. Jak podkreślił, jest pogodzony z tym, że w tym roku prawdopodobni do akcji już nie wróci.

– Walczyłem już dwa razy w tym roku, a średnio walczę właśnie dwa razy na rok – powiedział Justin. – Teraz bitwa polega na tym, aby nie stracić formy. Nie mogę oddać się w pełni przyjemnościom życia, bo to jeszcze nie koniec.

Amerykanin nie ukrywa, że wolałby, aby to Do Bronx wygrał drugie starcie z Dagestańczykiem. Marzy mu się bowiem rewanżowa konfrontacja z Brazylijczykiem za starcie, które przegrał z nim w zeszłym roku.

– Interesuje mnie tylko, kto wygra – kontynuował. – Jeśli wygra Makhachev, to jestem pewien, że będzie chciał powrócić przed Ramadanem, więc pewnie w okolicach lutego lub marca. Nie jestem pewien, kiedy zaczyna się Ramadan. Pewnie jednak byłby to luty, marzec albo kwiecień, gdyby chciał walczyć przed Ramadanem.

– A Charles? Jeśli wygra on, pojęcia nie mam, kiedy chciałby ponownie walczyć.



Zapytany o potencjalną wizytę w Abu Zabi na okoliczność gali UFC 294, którą zwieńczy starcie Makhacheva z Oliveirą, Gaethje stwierdził, że takowych planów nie ma, ale jest na taki scenariusz otwarty. Zastrzegł natomiast, że nigdy więcej walczyć w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie zamierza. Ma złe doświadczenia z pojedynku z Khabibem Nurmagomedovem. Jak stwierdził, w Abu Zabi wszystko jest zupełnie inne niż w Stanach Zjednoczonych – wodza, jedzenie, otoczka wokół gali.

Zapytany o potencjalne starcie z Conorem McGregorem, który ostatnio podskubywał go w mediach, Highlight podszedł do tematu z rezerwą.

– W ogóle się tym nie zajmuję – powiedział o walce z Irlandczykiem. – Jeśli któregoś dnia zadzwoni telefon i okaże się, że chcą o tym porozmawiać, chętnie usiądę do rozmów.




– Skupiam się jednak na zwycięzcy październikowej walki. To prawdziwi wojownicy. Sportowcy. Wiem, że będą się bić. Wiem, że chcą nadal rywalizować. A o Conorze niczego w tym temacie nie wiemy…

– Przyjąłem sobie, że nigdy do tej walki nie dojdzie. Jeśli jednak dojdzie? Fajnie. Z całą jednak pewnością nie zajmuje mi to teraz w ogóle głowy.

Cała rozmowa poniżej.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie z 3X ZAKŁADEM BEZ RYZYKA – DO 100, 200 i 300 ZŁ

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button