Cody Garbrandt namawia TJ-a Dillashawa do walki na UFC 222: „Oddam ci część mojej wypłaty!”

Były mistrz kategorii koguciej Cody Garbrandt próbuje każdego sposobu, aby przekonać TJ-a Dillashawa do walki na UFC 222 w Las Vegas.

Rok temu Khabib Nurmagomedov proponował Tony’emu Fergusonowi $200 tys., aby ten przestał w końcu negocjować nowy kontrakt z UFC i zaakceptował walkę. Dziś w identyczne tony uderzył natomiast inny reprezentowany przez menadżera Aliego Abdelaziza zawodnik – Cody Garbrandt.

No Love garnie się bowiem do drugiej walki z TJ-em Dillashawem podczas zaplanowanej na 3 marca gali UFC 222 w Las Vegas. Plany zestawienia rewanżu zrodziły się w głowach matchmakerów UFC po tym, jak Max Holloway wypadł z powodu kontuzji ze starcia z Frankiem Edgarem.

Oddam mu część mojej gaży, jeśli UFC nie chce mu odpowiednio zapłacić.

– powiedział Garbrandt w The MMA Hour, gdy Ariel Helwani przytoczył wypowiedzi Dillashawa, który stwierdził, że wzięcie rewanżu musiałoby opłacać mu się finansowo.

W moim przypadku nie chodzi o pieniądze – ale o zasady. O odzyskanie pasa. Jestem zdrowy. OK, obaj nie trenowaliśmy – OK, spoko. Ale mamy cztery tygodnie, obaj jesteśmy zawodnikami. Będziemy się bić. Jeśli chce część mojej wypłaty, dam mu ją. Jeśli chodzi mu o pieniądze, OK.

Cody zdecydowanie nie jest też przekonany do wyjaśnień TJ-a, który twierdzi, że ma kilkutygodniowego syna i chce teraz spędzić czas z rodziną. Mistrz przypomniał też, że sam musiał dwa lata pracować na walkę o pas po tym, jak stracił go na rzecz Dominicka Cruza, przekonując, że Cody Garbrandt w żaden sposób na tak szybki rewanż nie zasłużył.

To medialne kurwy – on i Duane (Ludwig).

– zawyrokował Cody.

Chcą tylko gadać. Nigdy nie widziałem trenera, który tyle udzielałby się w mediach co Duane. To szaleństwo. Wiedzą, jak jest. Dlatego opowiadają, że czeka mnie jeszcze długa droga przed rewanżem. Nie chcą tej walki ze mną, ale jest, jak jest.

To jednak nieuniknione. Moim przeznaczeniem jest ponowne mistrzostwo. To mój cel i pod to trenuję.

Obaj zawodnicy – byli klubowi koledzy z Team Alpha Male – spotkali się po raz pierwszy w listopadzie 2017 roku podczas nowojorskiej gali UFC 217. TJ Dillashaw znokautował wówczas Cody’ego Garbrandta w drugiej rundzie, odbierając mu pas mistrzowski.




Stary-nowy mistrz nie ukrywa, że znacznie bardziej interesuje go teraz konfrontacja z dominatorem 125 funtów Demetriousem Johnsonem, do której wedle wstępnych planów mogłoby dojść podczas lipcowej gali UFC 226.

Z drugiej zaś strony, Garbrandt jest gotowy dać Dillashawowi gwarancję natychmiastowej trylogii, jeśli ten zaakceptowałby walkę i skończył na tarczy.

Jeśli TJ pokaże jaja w nadchodzących dniach, zyska u mnie trochę szacunku.

– powiedział Cody.

Wiem, że Dominick Cruz na jego miejscu natychmiast powiedziałby: „Tak”. Wziął walkę z TJ-em na cztery tygodnie przed galą i jeszcze go pokonał.

TJ, jeśli tego słuchasz; Duane, wiem, że tego słuchasz, bo jesteś dziwakiem. Zróbmy tę walkę. Zróbmy to. Uratujmy galę. Zaróbmy swoje. Jeśli chcesz część mojej wypłaty, daję ci ją. Mam wyjebane na pieniądze. Chcę tylko pasa z powrotem.

*****

Nate Diaz „w 100% zainteresowany” występem na UFC 222

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply