„Ciekawe, jakiej wymówki będą teraz szukać te pi*dy” – Kita ostro o Bedorfie i Grabowskim, Bedorf odpowiada

Opromieniony efektownym zwycięstwem w rewanżu z Michałem Andryszakiem, Michał Kita rzucił wyzwanie swoich dwóm pogromcom z przeszłości.

Michał Kita nie był bukmacherskim faworytem przed rewanżowym starciem z Michałem Andryszakiem, który trzy lata temu szybko poddał go w ramach historycznej gali KSW 39.

Jednak nic sobie z tego nie robiąc, zaprawiony w bojach Masakra spacyfikował podczas sobotniej gali KSW 54 Longera w niespełna trzy minuty, odnosząc niezwykle cenne zwycięstwo.

– Czasami jak przegrasz, to dostajesz takiego kopa motywacyjnego – powiedział w wywiadzie z Dominikiem Durniatem w klatce po walce. – I takim moim kopem motywacyjnym był Michał Andryszak. Siedział mi w głowie. Bardzo go szanuję, bo tak, jak powiedziałem – to, co jest w oktagonie, to jest w oktagonie, a poza oktagonem bardzo się lubimy. Kto wie, może jeszcze kiedyś trylogię zrobimy?




40-latek nie ukrywa natomiast do dawna, że nadal ma kilka rachunków do wyrównania na polskiej scenie. Dziesięć lat temu przegrał z Damianem Grabowskim, a pięć lat temu zmuszony był uznać wyższość Karola Bedorfa. Zapytany o potencjalny rewanż z tym ostatnim, Michał Kita postawił sprawę jasno.

– Uprzedzając twoje pytanie, mam uśmiech na twarzy, bo ciekawe, jakich wymówek będą szukać teraz te pizdy, Bedorf i Grabowski, żeby ze mną nie zawalczyć – wypalił zabrzanin.

Wypowiedzi te nie uszły uwadze Karola Bedorfa, który natychmiast odpowiedział Masakrze za pośrednictwem mediów społecznościowych.

– Przez 20 lat mojej kariery sportowej, nigdy mojego przeciwnika nie nazwałem pizdą, z szacunku do drugiego sportowca… – napisał Coco. – To, co dziś powiedziałeś, świadczy o tym, jak bardzo Cie boli głowa po moim highkicku… nie zniżę się do Twojego poziomu, więc gratuluję wygranej, ciesz się nią dopóki Ci zdrowie pozwoli.

Karol Bedorf nie był widziany w glorii zwycięzcy od dwóch lat, gdy szybko spacyfikował i poddał Mariusza Pudzianowskiego. Dwie ostatnie walki kończył na tarczy, będąc ubitym w drugich rundach przez Phile De Friesa i Damiana Grabowskiego.




Pytany po gali o potencjalne zestawienie rewanżu pomiędzy Michałem Kitą i Karolem Bedorfem, szef KSW Martin Lewandowski nie wykluczył w rozmowie z MMA.pl takiego scenariusza, choć przyznał, że wstępnie do Berserkera przymierzany był Jay Silva.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

„Na Mateuszu KSW się nie kończy” – Lewandowski i Kawulski po KSW 54 o przyszłości Gamrota

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. Konewa

    30 sierpnia 2020 at 16:24

    Oj tam , oj tam. Nic strasznego nie powiedział . Dawać rewanż z Grabowskim!

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply