KSWPolskie MMA

„Chcę teraz rywala z wielkim nazwiskiem” – Roberto Soldic po KSW 49

Roberto Soldic podsumował dominujące zwycięstwo z Krystianem Kaszubowskim podczas gali KSW 49 w Gdańsku.

Mistrz kategorii półśredniej Roberto Soldic był zdecydowanym faworytem przed starciem z Krystianem Kaszubowskim podczas gali KSW 49 w trójmiejskiej Ergo Arenie.

I nie zawiódł, spektakularnie w pierwszej rundzie nokautując zawodnika z Gdyni, któremu zadał w ten sposób pierwszą w karierze porażkę.

Wyszło dobrze. Nie odniosłem żadnej kontuzji. Walka była krótka.

– powiedział Robocop w rozmowie z dziennikarzami po gali.

Chciałem mądrze to rozegrać. Ustrzeliłem go. Wiedziałem, że będzie szedł do przodu. Zawsze jestem też na taki wariant przygotowany. Teraz kolejna walka.

Próbował. Spróbował kilku dobrych zamachów. Też mnie trafił, ale widziałem te ciosy.

Te przygotowania były naprawdę dobre, ścinanie wagi o wiele lepsze. Czułem się świetnie i widziałem wszystkie ciosy w klatce. Podszedłem do tego gościa poważnie. Jest niebezpieczny. 7-0. Wierzę jednak w siebie, w swoje ręce, w swoje zapasy i jiu-jitsu, we wszystko. Wiem, że jestem sprytniejszym zawodnikiem. On walczył sercem. W tej grze musisz jednak być sprytny i dobrze przygotowany.

Zobacz także: Jon Jones z ogromnym uznaniem o Danielu Cormierze, faworyzuje go w rewanżu ze Stipe Miocicem

Dla 24-latka wiktoria z Krisem jest już czwartą w dotychczasowych pięciu występach pod flagą KSW. Jedynej porażki doznał w pierwszym starciu z Dricusem Du Plessisem, któremu zrewanżował się brutalnie w drugiej potyczce.

Po wiktorii z Kaszubowskim Robocop podkreślił, że tamta porażka z Afrykanerem wiele go nauczyła. Wyciągnął z niej wnioski.

Zawsze spodziewam się ciężkiej walki, ale to MMA. Małe rękawice, ja uderzam mocno, on uderza mocno.

– powiedział, zapytany, czy oczekiwał rozstrzygnięcia w pierwszej rundzie.

To kwestia wyczucia czasu. Tyle.




Obecnie w kategorii półśredniej KSW ze świecą szukać rywala, który miałby sportowy sens dla Chorwata. Zapytany o dalsze plany, Robocop, który nie ukrywał przed galą, że w starciu z Kaszubowskim ma niewiele do wygrania a furę do stracenia, zaznaczył, że temat kolejnego przeciwnika zostawia menadżerom i KSW. Nie znaczy to, że sam nie ma pewnych oczekiwań. Otóż – ma.

Mogę walczyć ze wszystkimi, ale chcę teraz jakiegoś wielkiego nazwiska.

– zapowiedział.

Kaszubowski nie ma dużego nazwiska. Szanuję go, ale chciałbym kogoś większego. Wielkie nazwisko. Kogoś bardziej rozpoznawalnego, żebym mógł ugrać na tym coś więcej – bo w tej walce mogłem tylko wygrać sportowo.

*****

KSW 49: Materla vs. Askham II – wyniki, relacja i punktacja

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button