KSWPolskie MMA

„Będę się mścił za Mameda” – Chuzhigaev chce walki z Soldiciem, Chorwat odpowiada

Pokonawszy Tomasza Narkuna na KSW 66, Ibragim Chuzhigaev rzucił wyzwanie Roberto Soldiciowi, szybko doczekując się odpowiedzi.




W drodze do walki z panującym od ponad sześciu lat mistrzem wagi półciężkiej Tomaszem Narkunem debiutującemu pod sztandarem KSW Ibragimowi Chuzhigaevowi pewności siebie nie brakowało.




Czeczen zapowiadał, że gdy rozprawi się z Żyrafą, wróci do kategorii średniej, gdzie na co dzień walczy, aby tam odebrać tron Robertowi Soldiciowi, opromienionemu efektownym zwycięstwem nad Mamedem Khalidovem.

Okazało się, że gremialnie skreślany przed walką Chuzhigaev miał jednak podstawy do snucia mocarstwowych planów. W bardzo dobrym stylu pokonał bowiem Narkuna na pełnym dystansie, rozsiadając się na tronie wagi półciężkiej.

W wywiadzie po walce Czeczen nie zapomniał o wspomnianym Robocopie.

– Roberto, jesteś następny! – zapowiedział.



Wyzwanie to nie uszło uwadze rozchwytywanego tego wieczoru – bo zaproszenie w tany wystosował pod jego adresem także Michał Materla – Chorwata, który szybko za pośrednictwem mediów społecznościowych wyraził pełną gotowość do walki.

– Nadchodzę – napisał.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Pytanie, w jakiej wadze miałaby odbyć się walka? Roberto Soldić nie ukrywał bowiem wcześniej zainteresowania migracją do kategorii półciężkiej, aby dokonać historycznego wyczynu, sięgając po trzeci tytuł mistrzowski. Rzecz jednak w tym, że Czeczen widzi to zupełnie inaczej – nie pozostawił co do tego wątpliwości, gdy podczas spotkania z dziennikarzami po walce zapytano go, w jakim limicie chce się spotkać z Chorwatem.

– 84 kilogramy – powiedział. – Tam, gdzie Mamed przegrał. Tam będę się mścił za Mameda.




Jak do tematu podejdą szefowie KSW? Nie wiadomo. Roberto Soldiciowi w wygasającym latem kontrakcie z polskim gigantem została jeszcze tylko jedna walka, podczas gdy do rewanżu z Ibragimem Chuzhigaevem garnie się Tomasz Narkun.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button