Polskie MMA

Artur Szpilka: „Ze wszystkich zawodników MMA, z którymi sparowałem, on jest najlepszy boksersko”

Artur Szpilka zdradził, który spośród zawodników MMA, z którymi robił sparingi bokserskie w Berkut WCA Fight Team dysponuje najlepszymi rękami.

Czołowy polski bokser wagi ciężkiej Artur Szpilka szlifuje od pewnego czasu formę w warszawskim Berkucie WCA Fight Team, niezwykle sobie te treningi i całe otoczenie chwaląc.

W WCA trenują też bardzo mocni polscy zawodnicy MMA w osobach chociażby Piotra Strusa, Jana Błachowicza, Daniela Omielańczuka czy Damiana Janikowskiego. Regularnie też do Warszawy ściągają zawodnicy z innych polskich klubów – poznańskiego Ankosu MMA czy szczecińskich Berserkerów.

Szpilka miał zatem nie raz, nie dwa sposobność stoczyć bokserskie sparingi z zawodnikami MMA, dzieląc się swoją wiedzą (na przykład z Michałem Materlą), oraz sparingi w formule MMA czy parterowej, nową wiedzę pochłaniając. Jeśli o te pierwsze chodzi, to nie jest żadnym sekretem, że Szpila, jako zaprawiony w bojach specjalista od szermierki na pięści, dzielił w nich i rządził. W programie MMANews Live zdradził jednak, kto zrobił na nim największe wrażenie.

Chciałbym dodać, że z tych wszystkich zawodników MMA, z którymi sparowałem, Janek (Błachowicz) jest najlepszy boksersko, najlepiej wyszkolony boksersko.

– powiedział Artur.

Naprawdę ma dużą wiedzę, tylko troszkę leniwy jest w tym wszystkim. Jak się nie rozleniwia i go tam poganiałem, to naprawdę fajnie to wygląda.

Na przykład ostatnio miał cały sparing na zasadach bokserskich z Izu i też fajnie to wyglądało. Jestem bardzo zmotywowany, bo Janek za dwa i pół tygodnia walczy w UFC i trzymamy kciuki.

Cieszyński Książę, który swego czasu wyrażało gotowość do pójścia między liny z Tomaszem Adamkiem, powróci do oktagonu podczas zaplanowanej na 17 marca w Londynie gali UFC Fight Night 127, gdzie stanie do rewanżowego pojedynku z Jimim Manuwą.

Jeśli zaś chodzi o Artura Szpilkę, to przyznał on, że nadal raz w tygodniu sparuje MMA, ale gdy tylko podpisze kontrakt na walkę bokserską – bo taki jest jego cel – wówczas skupia się stu procentach na boksie.

KSW? Nie w najbliższym czasie.

Jestem w kontakcie z Martinem. Nawet dzisiaj z nim rozmawiałem.

– powiedział Szpilka.

Po prostu powiedziałem, że nie ma na razie możliwości i nie będę walczył w KSW. Na razie mam boks i to jest dla mnie priorytet. Priorytetem jest wrócić. Priorytetem jest wrócić z jedną, dwiema lepszymi walkami i zrewanżować się Adamowi (Kownackiemu). Potem już piąć się tylko w górę.

*****

Analizy KSW 42 – Narkun czy Khalidov? Byk czy matador?

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button