UFC

Diego Sanchez: „Podążam za swoim przeznaczeniem, którym jest mistrzostwo UFC”

Jeśli wiara w istocie może przenosić góry, to kto wie, czy niebawem na tronie mistrzowskim kategorii półśredniej nie ujrzymy Diego Sancheza.

Może i w ostatnich czterech walkach doznał trzech porażek przez brutalne nokauty w pierwszych rundach, ale przed sobotnią galą UFC 228 w Dallas, gdzie zmierzy się z Craigiem Whitem, znany swego czasu z tytanowej szczęki Diego Sanchez nadal mierzy wysoko – w sam szczyt.

Podążam za swoim przeznaczeniem, którym jest mistrzostwo UFC.

– powiedział 36-latek w rozmowie z UFC.com.

Zamierzam powtórzyć historię Michaela Bispinga, ale teraz będzie to historia Diego Sancheza, która skończy się inaczej niż ta Michaela Bispinga – będę miał pas na swoich biodrach i oddam chwałę Bogu za wszystkie próby i życiowe turbulencje, których doświadczyłem.

Pomimo wspomnianych porażek przez nokauty z Joe Lauzonem, Alem Iaquintą i Mattem Brownem, powróciwszy do kategorii półśredniej – a swego czasu wojował nawet w piórkowej! – Diego Sanchez nie ma wątpliwości, że jest teraz w najlepszym momencie swojej kariery.

Nadal jestem odporny. Nadal jestem pełen wigoru i teraz jestem sto razy lepszym zawodnikiem niż wtedy, gdy podczas gali UFC 107 wszedłem do klatki z BJ-em Pennem.

– stwierdził reprezentant Jackson-Wink MMA.

Dobrze spojrzeć w przeszłość i porównać tamtego 27-letniego Diego z obecnym 36-letnim Diego i zastanowić się, jak potoczyłaby się ich walka. Ten 36-letni Diego skończyłby tamtego 27-letniego Diego.

Jestem bardziej pewny siebie niż kiedykolwiek wcześniej. Moja nastawienie jest odpowiednie. Miałem czas, aby przemyśleć porażki, przemyśleć wszystko, co się wydarzyło. Przemyśleć, w jakim miejscu znajduję się jako 36-letni zawodnik MMA – i czuję, że jestem u szczytu. To na sto procent mój czas. Wychodzę do tej walki tak pewny siebie jak nigdy wcześniej.

*****

Abdulmanap Nurmagomedov: „Na pewne rzeczy pozwalamy – niczego nie przebaczamy”

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button