UFC

Daniel Cormier o Alexandrze Gustafssonie: „Kiedyś go lubiłem, ale teraz nie mogę go zdzierżyć”

Zasiadający na tronie kategorii półciężkiej Daniel Cormier wyjaśnia, dlaczego stracił sympatię dla swojego niegdysiejszego rywala Alexandra Gustafssona.

Wygląda na to, że relacje Daniel Cormier, który w poszukiwaniu chwały i solidnego grosza udał się powrotną drogą do kategorii ciężkiej, gdzie 7 lipca w walce wieczoru gali UFC 226 spróbuje zapisać się w historii amerykańskiego giganta jako drugi – po Conorze McGregorze mistrz dwóch kategorii wagowych w tym samym czasie, ma już dość uznawanego przez większość fanów oraz ekspertów większych i mniejszych za pretendenta numer jeden Alexandra Gustafssona.

Czarę goryczy przelały najwyraźniej ostatnie wypowiedzi sklasyfikowanego na 1. miejscu w rankingu kategorii półciężkiej Szweda, który zapowiedział, że wobec nieobecności Amerykanina chce walczyć o tymczasowy pas kategorii półciężkiej.

Alexander Gustafsson – przywołuję go cały czas, bo wcześniej go lubiłem, ale teraz nie mogę go zdzierżyć.

– powiedział DC w programie UFC Tonight (za MMANytt.com).

Gość stracił nad sobą panowanie. Ciągle gada. Ciągle gada, jakby na coś zasługiwał. Gość ma 3-3 w ostatnich sześciu walkach. Mówi, że powinien walczyć o tymczasowy pas, bo idę wyżej. Dlaczego? Dopiero co w styczniu broniłem pasa.

Na tę chwilę nie wiadomo, jaka przyszłość czego Maulera, ale wydaje się, że ogłoszone kilka dni temu starcie Volkana Oezdemira z Mauricio Ruą może wyłonić rywala dla Szweda w walce o tymczasowe złoto.

Co zaś tyczy się Amerykanina, to od chwili oficjalnego ogłoszenia walki ze Stipe Miocicem przekonuje, że ani myśli zostawiać kategorii półciężkiej. Jednak kilka dni wcześniej w jednym z wywiadów stwierdził, że gdyby miał powrócić do kategorii ciężkiej, to nie po to, żeby potem na starość katować swoje ciało powrotem do 205 funtów.

*****

Lowkin’ Talkin’ MMA #16 – podsumowanie UFC Londyn – Błachowicz vs. Manuwa II

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button