UFC

Alistair Overeem zapowiada ostatni rajd po złoto UFC: „Po zakończeniu kariery nadal jest życie”

Alistair Overeem, który w grudniu zetrze się z Francisem Ngannou podczas gali UFC 218, wyjaśnia, dlaczego może być to dla niego ostatni rajd po pas mistrzowski.

Dla nikogo świadomego sytuacji w kategorii ciężkiej UFC nie ulegało wątpliwości, że starcie Alistaira Overeema z Francisem Ngannou, do którego dojdzie 2 grudnia podczas gali UFC 218 w Detroit, stanowić będzie eliminator do pojedynku o złoto z mistrzem Stipe Miocicem. Potwierdził to sam Holender, w programie The MMA Hour przyznając, że otrzymał zapewnienie z organizacji, że pokonanie Kameruńczyka będzie jego przepustką do rewanżu z Amerykaninem.

Alistair Overeem vs. Francis Ngannou oficjalnie na UFC 218

Nawet nie musieli tego robić – logika na to wskazywała.

– powiedział Holender.

Jestem na 1. miejscu w rankingu, więc patrzę na to w ten sposób, że nawet teraz jestem uprawniony do walki o pas, ale zaznaczałem też we wcześniejszych wywiadach, że jeśli trzeba będzie jeszcze wcześniej kogoś pokonać, zrobimy to. Jest więc, jak jest. Jestem zawodnikiem, lubię pozostawać aktywny. To dla mnie najlepsze. Niektórzy zawodnicy nie walczą przez rok czy półtora, ale ja muszę wracać do oktagonu co 4-5 miesięcy.

Walczący zawodowo od 1999 roku 37-letni dziś Holender, który w swojej karierze zdobywał pasy mistrzowskie Strikeforce, Dream czy K-1 World GP, nie ukrywa, że może to być dla niego trzeci i ostatni już rajd po złoto kategorii ciężkiej UFC. Przy pierwszym podejściu – przed niedoszłą walką z rozdającym wówczas karty w 265 funtach Juniorem dos Santosem – wpadł na dopingu, a przy drugim na jego drodze stanął aktualny mistrze Stipe Miocic, który we wrześniu zeszłego roku znokautował Reema podczas gali UFC 203.

Ostatnia próba? Nigdy nie mów nigdy.

– stwierdził Overeem.

Kocham to, co robię. Gdy jednak stajesz się starszy, dostrzegasz inne rzeczy w życiu. Moja motywacja jest jednak nadal na niezwykle wysokim poziomie i nadal chcę wygrywać walki. Trzeba jednocześnie być jednak realistą. Nie chcesz skończyć z mocno uszkodzonym ciałem, bo po zakończeniu kariery nadal jest życie.

Bardzo dbałem o swoje ciało, więc jestem wolny od kontuzji i chcę, żeby tak pozostało. Ale patrzysz na innych zawodników, na przykład Big Noga (Antonio Rodrigo Nogueirę), którego spotkałem w Tokio. Miał 19 albo 20 operacji wynikłych z walki. To dużo.

Jeśli Holender zostawi w pokonanym polu Ngannou, do rewanżu z Miocicem dojdzie najprawdopodobniej w pierwszej połowie 2018 roku. Póki co bowiem Amerykanin nadal nie doszedł do porozumienia z UFC w sprawie nowego kontraktu – a w zasadzie renegocjowania starego, do czego dąży.

Overeem zdaje sobie jednak doskonale sprawę, że starcie z rozpędzonym serią pięciu zwycięstw przed czasem Predatorem nie będzie dla niego żadną przebieżką.

To mocny gość. Silny jak tur.

– powiedział.

Zmotywowany. Gotowy do walki. Będę dla niego pewnego rodzaju pierwszym dużym testem. I również jestem bardzo zmotywowany. To będzie świetna walka.

Moim zadaniem, zadaniem mojej drużyny będzie zatrzymanie go i udowodnienie, że jestem numerem jeden. I zapewnienie sobie walki o pas ze Stipe.

*****

Były zawodnik ACB w szpitalu po ataku ze strony kilku mężczyzn w Petersburgu – video

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button