
Kisiel, dolary i kobiece MMA – na bazie walki Rousey vs. Carano Sean Strickland wykłada swoją filozofię nt. roli kobiet w społeczeństwie
Dostał amunicję i chętnie z niej skorzystał, oddając ostrą medialną salwę – Sean Strickland zabrał głos na temat pojedynku Rondy Rousey z Giną Carano.
Nie zawiódł niesłynący z gryzienia się w język Sean Strickland podczas konferencji prasowej przed sobotnią galą UFC Fight Night w Houston.
Podczas 20-minutowej tyrady Amerykanin rozdawał werbalne razy na lewo i prawo, nie oszczędzając nikogo. Było o zniewieściałym – delikatnie rzecz ujmując – NFL, było o rozmaitych zaburzeniach płciowych i chorobach psychicznych, było o te**orystach na gali UFC w Białym Domu.
Tarzan wybatożył między innymi Khamzata Chimaeva, Aliego Abdelaziza, Tikiego Ghosna czy Donalda Trumpa.
W pewnym momencie Sean Strickland został natomiast zapytany o zapowiedziane na marzec starcie pomiędzy Rondą Rousey i Giną Carano. Jak można było się spodziewać, jego odpowiedź była długa, rubaszna i wielowątkowa.
– K***a jego mać! – zadumał się Sean, rechocząc wesoło. – Kto w ogóle wpadł na taki, k***a, pomysł? Gdyby jeszcze były półnagie… Chociaż w sumie będą. Może dzięki temu lepiej się to sprzeda? Nie wiem.
– Powiedzmy sobie szczerze, Ronda Rousey potrafi się bić. Laska potrafi się bić. Olimpijka. Znaczy, chyba przegrała kilka walk ze swoim eks, no ale laska potrafi się bić.
– Gina? Gina zawsze była do bani. Lubiłem Ginę. Była bardzo konserwatywna i piękna. Byłem dzieciakiem, gdy walczyła. Niewykluczone, że raz czy dwa do niej w*liłem. To były jeszcze czasy Stikeforce. Kiedy to w ogóle było? Byłem dzieciakiem. Miałem ze 12 lat.
– W każdym razie Gina zawsze była słaba, no ale była gorąca. Kobiece MMA było wtedy tylko trochę gorsze niż teraz, co w sumie wiele mówi o jego dzisiejszym stanie.
– Nie wiem. Interesuje was walka Giny z Rondą? Nie? Wszyscy mają wy***ane! Może gdybyśmy dodali trochę kisielu i możliwość wrzucania dolarów, to kogoś by to zainteresowało. Nie no, ogólnie mało kto interesuje się kobiecym MMA. To jak WNBA. Nikogo nie interesują kobiece sporty.
– Wszyscy mają wy***ane. Oglądasz dwie nawalające się laski… Prawda taka, że moglibyśmy wybrać spośród was najsłabszego, najmarniejszego sku***ela, a i tak spuściłby wpie***l Amandzie Nunes. O, widzicie tego grubasa w koszulce? Bez urazy, lubię cię, ale rozpie***lasz Amandę Nunes o każdej porze dnia i nocy. Kiedy chcesz! Mówię ci, że by tego nie wygrała. Ni ch**a.
– Nie mam nic do kobiet. Robią wspaniałe rzeczy. Gotują, sprzątają, robią pyszne jedzenie. Kobiety są wspaniałe. Zawsze mówiłem, że dzięki MMA nie jestem w więzieniu, ale to nie jest prawda. W więzieniu nie ma kobiet. Dlatego mnie tam nie ma. Wyobrażacie sobie spędzić 30 lat w otoczeniu samych, k***a, kolesi? No nie ma opcji.
– Trzeba jednak pamiętać, w czym kobiety się wyróżniają. Posiadanie potomstwa, bycie matkami, sprzątanie domu, gotowanie. Problem w tym, że daliśmy im za dużo władzy i rujnują społeczeństwo. Nie ty oczywiście! Ty jesteś wspaniała. Wiesz o tym. Większość lewicowych kobiet zdaje sobie z tego sprawę. Gdy dostają, czego chcą, widzą, że jest to jednak do bani.
Rywalem Seana Stricklanda w walce wieczoru sobotniej gali UFC Fight Night w Houston będzie Anthony Hernandez. Poniżej analiza i typ na walkę.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




