
Islam Makhachev vs. Khamzat Chimaev? Wieloletni trener Czeczena wyjaśnia swój sceptycyzm!
Temat potencjalnej konfrontacji Islama Makhacheva z Khamzatem Chimaevem tli się w przestrzeni medialnej od dawien dawna, zwłaszcza po migracji Dagestańczyka do wagi półśredniej.
Khamzat Chimaev nigdy nie ukrywał swoich mocarstwowych planów w UFC, od wielu lat chętnie opowiadając o podboju nie dwóch a trzech aż kategorii wagowych. Póki co jednak jego opcje są w tym zakresie ograniczone, przynajmniej wedle wieloletniego trenera Czeczena Alana Nascimento.
W drodze do zeszłorocznej mistrzowskiej walki w 185 funtach z Dricusem Du Plessisem – wygranej ostatecznie przez chwytaną dominację na pełnym dystansie – Khamzat Chimaev chętnie opowiadał zarówno o powrocie do wagi półśredniej, jak i migracji do dywizji półciężkiej, przekonany, że i w tych kategoriach może ustanowić swoje rządy.
Od kilku miesięcy Wilk regularnie wyzywa do walki rozdającego karty w 205 funtach Alexa Pereirę, na wszelkie sposoby starając się sprowokować Brazylijczyka. Kompletnie umarł natomiast temat potencjalnego powrotu Czeczena do kategorii półśredniej, gdzie od listopada zeszłego roku panuje Islam Makhachev.
Goszcząc na kanale MMA TODAY, trener BJJ Wilka Alan Nascimento wyjaśnił, dlaczego szanse na doprowadzenie do walki jego podopiecznego z Islamem Makhachevem są iluzoryczne, by nie rzec: zerowe.
– Jest między nimi wzajemny szacunek, znają się, chociaż nie trenują razem – powiedział Brazylijczyk. – To dwie osobne ekipy.
– W grę wchodzą tu też kwestie religijne i tego typu rzeczy, które w ich kulturach są bardzo ważne. Mieszkam w muzułmańskim kraju, więc wiem, jak to wygląda. Nie sądzę więc, aby do tego doszło. Nie wiem. Gdyby obaj się zgodzili, to sprawa wyglądałaby inaczej. Jednak gdy patrzę na to z mojej perspektywy, to nie sądzę, aby miało do tego teraz dojść.
– Byłoby łatwiej Khamzatowi przenieść się wyżej, niż schodzić niżej.
Islam Makhachev był w ostatnich miesiącach nie raz, nie dwa pytany o potencjalne przejście do wagi średniej, ale za każdym razem odpowiadał, że to byłaby już przesada i musiałby przejść na dietę Daniela Cormiera, aby przymasować.
Dagestańczyk po ramadanie rozpocznie przygotowania do pierwszej obrony pasa mistrzowskiego. Prawdopodobnie jego przeciwnikiem będzie Ian Garry.
Dla garnącego się cały czas do walki z Alexem Pereirą czeczeńskiego Wilka jest natomiast szykowany Nassourdine Imavov, choć nie brak opinii, że niepałający sympatią do Khamzata Chimaeva Sean Strickland może Snajpera zdystansować, jeśli w sobotę rozprawi się z Anthonym Hernandezem.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




