UFC

Diego Lopes powiedział fanom, co powinni zrobić, jeśli uważają, że nie zasługuje na titleshot z Alexandrem Volkanovskim na UFC 325

Na kilka dni przed rewanżem z Alexandrem Volkanovskim na UFC 325 Diego Lopes odniósł się do krytyków twierdzących, że nie zasługuje na titleshot.

Gdy kilka miesięcy temu ogłoszono mistrzowski rewanż pomiędzy Alexandrem Volkanovskim i Diego Lopesem w charakterze walki wieczoru gali UFC 325 w Sydney, na zestawienie to spadła lawina krytyki. Fani oraz eksperci więksi i mniejsi ocenili, że za wcześnie na drugie australijsko-brazylijskie starcie, gdy w kolejce do pasa czekają idący jak burza Lerone Murphy i niepokonany Movsar Evloev.

Na kilka dni przed walką tu i ówdzie nadal rozbrzmiewają echa tamtejszej krytyki. W rozmowie z MMAFighting.com Diego Lopes dał jej odpór.

– Nikt nie powie „nie”, gdy proponują ci walkę o pas, prawda? – powiedział Brazylijczyk. – Ludzie i tak będą krytykować każdą decyzję, jaką podejmie UFC.

– Gdyby UFC dało walkę o pas Movsarowi Evloevowi, niektórzy ludzi i tak by to krytykowali, mówiąc, że „gość nie walczył od roku”. Gdyby dali titleshot Lerone’owi Murphy’emu, inna grupa krytykowałaby, pytając, „jak można dać walkę o pas gościowi, który ostatnio pokonał rywala spoza UFC?”.

Pierwsze starcie Diego Lopesa z Alexandrem Volkanovskim odbyło się w kwietniu zeszłego roku. Australijczyk wygrał je jednogłośną decyzją sędziowską.

W międzyczasie Brazylijczyk stoczył jeden pojedynek, we wrześniu po ostrej walce zadając pierwszą w UFC porażkę rozpędzonemu Jeanowi Silvie. Lopes efektownie znokautował krajana obrotowym łokciem w drugiej rundzie.

– Po prostu robię swoją robotę – kontynuował Diego. – Moim celem (w walce z Silvą) było dominujące zwycięstwo – przez nokaut, poddanie lub dominacje na pełnym dystansie. Po to, aby włączyć się do gry o pas.

– I dokładnie to zrobiłem. Wygrałem zdecydowanie, powróciłem do gry o pas i UFC skorzystało z moich usług: „twoja kolej”.

– Nie przeszkadza mi krytyka. Jeśli ludzie chcą się złościć, jeśli chcą krytykować, to idźcie ze swoimi narzekaniami do UFC, a nie do mnie za to, że zaakceptowałem tę walkę.

Co ciekawe, Dana White odniósł się niedawno do krytyki zestawienia rewanżu pomiędzy Australijczykiem i Brazylijczykiem. Na kanale Complex News skwitował temat krótko.

– Jeśli wam się nie podoba, to nie oglądajcie – wypalił z uśmiechem.

Poniżej 5 najważniejszych wniosków z UFC 325.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button