„Tym razem dostanie srogi wpie**ol” – trener Dricusa Du Plessisa zapowiada brutalny rewanż na Khamzacie Chimaevie
Trener Dricusa Du Plessisa wskazał jeden jedyny błąd, jaki jego zawodnik popełnił w starciu z Khamzatem Chimaevem, wróżąc Czeczenowi srogie lanie w rewanżu.
Konsekwencji trenerowi Dricusa Du Plessisa, Morne Visserowi, odmówić nie można – jak kwestionował jakość Khamzata Chimaeva, tak nadal ją kwestionuje. I to mocno!
Gdy w sierpniu zeszłego roku Stillknocks utracił tron wagi średniej na rzecz Wilka, nie znajdując odpowiedzi na chwytaną grę Czeczena, Morne Visser pokusił się o kilka osobliwych tez. Podkreślał mianowicie, że jego jego podopieczny dominował w stójce, że miał więcej prób poddań, że zabrakło mu minuty do zwycięstwa, że sędzia źle sędziował.
Jak natomiast dzisiaj na tamto starcie patrzy Visser? Otóż, ma już mocno wyrobione zdanie zarówno w temacie zeszłorocznej potyczki, jak i rewanżu.
– To szalone, ale popełniliśmy wtedy drobne błędy, które drogo nas kosztowały w każdej minucie każdej rundy tamtego pojedynku – powiedział trener w rozmowie z Fight Forecast. – Łatwe do naprawienia błędy. Po prostu nie byliśmy przygotowani… To, co teraz powiem, brzmi głupio, ale nie byliśmy przygotowani, bo nigdy nie byliśmy przygotowani do walki z facetem, który nie chce walczyć. On naprawdę nie chciał się bić.
– Gdybyśmy wiedzieli, że zamierza tak postąpić, zmieniłbym nastawienie Dricusa. Nie byłoby żadnych ciosów, żadnych kopnięć, tylko przewracanie przeciwnika. Dricus jest wystarczająco dobry, żeby to zrobić. Ale to jest walka MMA, więc próbowaliśmy. Widzieliście, jak szybko schodził nam do nóg. Nie chciał walczyć w stójce. Dricus kopnął go raz i uderzył raz, a on poczuł się, jakby uderzyła go ciężarówka. Chciał więc utrzymać Dricusa na dole.
– Poza tym, kiedy utrzymywał Dricusa na macie, i tak w ogóle nie chciał walczyć. Wiem, że Marc Goddard nie zgadza się ze mną. Powinien jednak przyjrzeć się faktom – a one są takie, że Khamzat zadał ponad 500 ciosów, a tylko 27 z nich było znaczących. Myślę, że Dricus zadał około 44-45 ciosów, z czego 37 było znaczących. Jeśli więc spojrzeć na karty punktowe i system sędziowski, które pokazują ponad 500 zadanych ciosów, z których tylko 27 uznano za znaczące, to sędzia powinien był wielokrotnie przerywać tę walkę. W tej walce było wiele martwych pozycji, w których leżał na Dricusie jak koc. Nie chciał walczyć. Nie dochodził więc do pozycji ground and pound. Jest też pozycja do poddania, w której też nigdy się nie znalazł, ponieważ w obu tych pozycjach potrzebna jest przestrzeń, a on nie chciał żadnej przestrzeni między sobą i Dricusem.
– Nauczyliśmy się bardzo wiele. Wyglądało to tak, jakbyśmy nie wiedzieli nic o walce w parterze, ale muszę być szczery. Owszem, nie wiedzieliśmy nic o tym, jak zrzucić z siebie koc. Ale tym razem dostanie srogi wpie**ol.
– Dokładnie wiemy, czego się spodziewać. On nie chce… Wydaje mu się… Słuchaj, nie ma żadnych szans przeciwko Dricusowi w walce w stójce. Zero. Nie ma żadnych szans także w klinczu z Dricusem. Jego jedyną szansą jest utrzymanie nas na ziemi. To zatem jedyna rzecz, którą musimy poprawić. Jeśli spojrzeć wstecz na walkę, ludzie mówią, że nie umiemy walczyć. Ale to była jedyna rzecz, jaką robił Khamzat. Musiał tylko trzymać Dricusa przez 25 minut, żeby wygrać walkę. I to właśnie zrobił.
– Wykonał zatem swoją pracę dobrze, naprawdę dobrze. Zadbamy o to, aby nigdy więcej się to nie powtórzyło. Dricus jest głodny. Ludzie pytają mnie, kiedy mnie widzą, czy Dricus jest nadal głodny po przegranej. Otóż: bardziej niż kiedykolwiek. O wiele bardziej niż kiedykolwiek. Jest podrażniony. Jest taki, jak ja. Jesteśmy beznadziejni – beznadziejni, jeśli chodzi o przegrywanie. Bardzo źle znosimy porażki.
Poza kwestionowaniem umiejętności Khamzata Chimaeva Morne Visser pokusił się też o uchylenie rąbka tajemnicy na temat przyszłości swojego podopiecznego, co wykorzystał zresztą również do wyśmiania innego zawodnika.
– Plan prawdopodobnie zakłada walkę w kwietniu – powiedział. – Albo będzie to Brendan Allen, albo (Nassourdine) Imavov. Jeśli to będzie Allen, to będzie miał prze**bane. W 3-rundowej walce Dricus urwie mu głowę. Gość nie ogarnia. Gość tam zginie. (…)
– Dają teraz szansę Imavovowi na walkę z Khamzatem, ale nie wiem, czy Khamzat weźmie tę walkę. Nie jestem pewien, czy go to interesuje. Nie jestem pewien, ale mam wrażenie, że chce się wymigać z tej walki, bo uważa Imavova za nudnego rywala. Nie mówię, że ja tak uważam.
– No ale jeśli nie dojdzie do naszej walki z Allenem w kwietniu, to wyjdziemy do Imavova i później będziemy oczywiście dążyć do walki z Khamzatem – w Białym Domu.
Poniżej video-podsumowanie KSW 114.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






