
Krystalizuje się sytuacja w wagach półciężkiej i ciężkiej UFC? Jon Jones z najnowszymi wieściami nt. walki z Alexem Pereirą
Dana White pozostaje konsekwentny w temacie potencjalnej walki Jona Jonesa z Alexem Pereirą – tak wynika z ostatnich wypowiedzi Bonesa.
Sytuacja w rozgrywkach o pas kategorii półciężkiej i ciężkiej UFC jest skomplikowana – a to z uwagi na położenie dzierżących tamtejsze pasy mistrzowskie Alexa Pereiry i Toma Aspinalla. Brazylijczyk marzy bowiem o migracji do dywizji królewskiej, a Brytyjczyk nadal nie doszedł do zdrowia po tym, jak Ciryl Gane spróbował wydłubać mu oczy.
Sygnały medialne wysyłane w ostatnich dniach przez czołowych zawodników obu dywizji wydają się jednak powoli przerzedzać mgłę, jaka je spowija. Dwa grosze dołożył teraz Jon Jones.
Amerykanin nie ukrywał od kilku miesięcy, że jego celem jest pojedynek ze wspomnianym Alexem Pereirą, który odzyskawszy w październiku zeszłego roku pas – zdemolował w rewanżu Magomeda Ankalaeva – właśnie Bonesa zaprosił w oktagonowe tany na okoliczność czerwcowej gali w Białym Domu.
Sternik organizacji Dana White od początku z rezerwą odnosił się do amerykańsko-brazylijskiego zestawienia. Kwestionował opieranie wyjątkowej i jednorazowej gali w Białym Domu na tak nieprzewidywalnym poza oktagonem zawodniku, jakim jest Bones. Przed dwoma tygodniami Poatan obwieścił zaś pośrednictwem mediów społecznościowych, że nie wystąpi w Białym Domu, a jednocześnie wyraził też zainteresowanie tytułem mistrzowskim w wadze ciężkiej.
Z perspektywy Jonesa sytuacja wydaje się przesądzona. A przynajmniej tak Amerykanin przedstawił ją w najnowszym wywiadzie na kanale Red Corner MMA.
– Pereira chce ze mną walczyć, ale wygląda na to, że Dana White na to nie pozwoli – obwieścił Jon. – Ciekawie będzie zobaczyć, czego chce Dana.
Tymczasem w przestrzeni medialnej huczy o zestawieniu Jiriego Prochazki z Carlosem Ulbergiem, na szali którego może znaleźć się tytuł mistrzowski 205 funtów. Może to sugerować, że Alex Pereira rzeczywiście przejdzie do wagi ciężkiej, ale nie na walkę ani z Jonem Jonesem, ani kontuzjowanym ciągle Tomem Aspinallem, a… Cirylem Gane. Francuz od dłuższego czasu wyraża pełną gotowość do powrotu w progi oktagonu. Spekuluje się, że na szali starcia Poatana z Bon Gaminem może znaleźć się tymczasowy pasa mistrzowski.
Co stanie się z Jonem Jonesem, jeśli scenariusze takie rzeczywiście zmaterializują się w wagach półciężkiej i ciężkiej? Tego nie wiadomo.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.





„Spekuluje się, że na szali starcia Poatana z Bon Gaminem może znaleźć się tymczasowy pasa mistrzowski.” Ja myślę, że nawet nie tymczasowy, tylko zwykły.