UFC

„Zasłużyłem na zmasakrowanie nóg. To nie jest gra, w której można się wygłupiać” – Conor obszernie o klęsce z Poirierem

Conor McGregor podsumował obszernie przegrany rewanż z Dustinem Poirierem, zapowiadając wprowadzenie poprawek na trylogię.

Nieco ponad tydzień po klęsce, jakiej doznał na UFC 257 w Abu Zabi w rewanżowej walce z Dustinem Poirierem, padając pod uderzeniami Amerykanina w drugiej rundzie, Conor McGregor podsumował swój występ, publikując obszerny wpis w mediach społecznościowych.

Wpis ten uzupełnił o nagranie, na którym widać niemal wszystkie udane uderzenia, którymi zdzielił Dustina Poiriera.

– Migawki z mojej ostatniej walki – napisał Conor. – Cóż za trylogię mam teraz przed sobą. Jestem podekscytowany!

– Rozwiązując problem niskich kopnięć, znów będę się tam świetnie bawił. Żeglowałem w tej walce na drugim biegu. Nigdy nie miałem lepszej kondycji.

– Po wymianach zapaśniczych i klinczerskich moje uderzenia nadal miały moc. Po raz pierwszy w moim przypadku, więc jestem bardzo zmotywowany, aby dalej pracować. Po raz pierwszy nie korzystałem i nie musiałem korzystać ze stołka pomiędzy rundami. Rzecz jasna potrzebowałem go natomiast po walce.

W swój wywód Irlandczyk wplótł reklamę sprayu do rehabilitacji, zapewniając, że dzięki niemu szybko zniknęły wszystkie opuchlizny i zadrapania.

Notorious odniósł się też szerzej do niskich kopnięć, którymi zdemolował jego wykroczną nogę Dustin Poirier, nie mając wątpliwości, że… Sam był sobie winien!

– Jestem niezwykle zadowolony, że nie potrzebowałem stołka między rundami – kontynuował Irlandczyk. – To kolejne nowe doświadczenie dla mnie! Z całą pewnością jestem więc na dobrej drodze. Pomimo porażki znajduję się na odpowiedniej ścieżce rozwoju.

– Przemyślenia na temat samej walki: dobrze się bawiłem, spędzając więcej czasu w słynnym oktagonie UFC. Do momentu tej walki spędziłem w klatce 40 sekund w ciągu trzech lat. Rozkoszowałem się teraz każdą sekundą i cieszyłem wykonywaną pracą.

– Odrobinę jednopłaszczyznowy w swoim podejściu i w głównie bokserskim ustawieniu. Takie są konsekwencje wyboru tej walki i rywala jako zapowiedzi pięściarskiej walki z Pacmanem. Wchodząc tam z takim nastawieniem, zasłużyłem na zmasakrowanie nóg. To nie jest sport, w którym można się wygłupiać.

– Pomijając to, moje uderzenia były ostre i wszystko miałem pod kontrolą. Jednak ataki na moją nogę odkładały się wraz z biegiem walki. Łącznie wyprowadzono przeciwko mnie 18 niskich kopnięć, a ostatnie całkowicie wykrzywiło mi nogę. I koniec. Mięsień strzałkowy uszkodzony. Fascynujące! Pierwszy raz doświadczyłem czegoś takiego.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN

– A potem fantastyczne wykończenie kanonadą ciosów w wykonaniu mojego rywala. Czapki z głów! Dobrze przemyślana walka przez Diament!

– Mamy więc 1-1 i czeka nas trylogia o wszystko! Wow! Ekscytujące! Nie jest to trylogia, której się spodziewałem, tak samo jak nie spodziewałem się taktycznej walki, ale skłamałbym, gdybym nie powiedział, że było mi to pisane. Od początku dokładnie tak miało być.

Dustin Poirier zdążył już zapowiedzieć, że również jest ze wszech miar zainteresowany trylogią z Conorem McGregorem, w nieszczególnie zawoalowany sposób dając do zrozumienia, że kasowe zestawienia ceni sobie ponad starcie o pas mistrzowski – pomimo iż jest uznawany za murowanego kandydata do tegoż.

Obóz Irlandczyka chciałby, aby do trzeciej konfrontacji doszło już w okolicach maja, ale nie wiadomo, jak na termin ten zapatruje się sternik amerykańskiego giganta Dana White. Opcji różnorodnych zestawień w wadze lekkiej jest teraz sporo.

Wiele wskazuje też jednak na to, że Luizjańczyk przed powrotem do oktagonu chciałby renegocjować swój kontrakt – podpisany, nawiasem mówiąc, przed rewanżem z Irlandczykiem na osiem pojedynków…

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

Jak Poirier rozbił McGregora? Trzy przyczyny arabskiej klęski Irlandczyka!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button