UFC

„Może opowiadać, że jestem idiotą, ale…” – Daniel Cormier odpowiada na ataki Stipego Miocica

Mistrz kategorii ciężkiej Daniel Cormier skomentował wypowiedzi Stipego Miocica, który określił go mianem idioty.

W drodze do pierwszej walki Daniel Cormier i Stipe Miocic nie szczędzili sobie uprzejmości wszelakich, okazując sobie mnóstwo szacunku i sympatii.

Po walce – wygranej w lipcu zeszłego roku nokautem przez DC – relacje między oboma zaczęły się psuć. Zwycięzca garnął się bowiem jak zły do kasowej walki z Brockiem Lesnarem, zapewniając jednocześnie, że przecież takie były ustalenia, podczas gdy pokonany odsądzał go od czci i wiary, domagając się natychmiastowego rewanżu.

Zobacz także: Jon Jones z ogromnym uznaniem o Danielu Cormierze, faworyzuje go w rewanżu ze Stipe Miocicem

Wobec absencji Lesnara takowy właśnie zestawiono – i atmosfera w drodze do zaplanowanej na 17 sierpnia w Anaheim w ramach gali UFC 241 drugiej walki zapowiada się na zgoła odmienną od tej, która towarzyszyła obu przed pierwszym starciem.

Zirytowany wypowiedziami Cormiera, Stiopic zdążył już bowiem w ostatniej edycji programu Ariel Helwani’s MMA Show określić rywala mianem idioty. I do tych właśnie słów Miocica odniósł się w swoim podcaście Talk and Talker DC.

Jako zawodnicy jesteśmy ulepieni z innej gliny.

– powiedział Daniel (za MMAWeekly.com).

W pierwszej chwili pomyślałem: 'Stipe, ty sukinsynu’, ale jednak mi się to podoba, bo przed pierwszą walką był taki przyjacielski, cichy, nie chciał budować walki. Teraz przynajmniej mówi, co czuje. Trzeba to wyrażać. Powiedz mi, jak się czujesz. Powiedz mi, jak bardzo chcesz skopać mi dupę, bo potem – gdy to ja skopię dupę tobie – znajdziesz się w ciemnym miejscu. Będziesz skończony.

Będzie skończony. Po tej walce Stipemu będzie bardzo trudno powrócić do miejsca, w którym był wcześniej, bo tym razem zostanie złamany. Wiem dobrze, co zrobiła ze mną druga porażka z Jonesem. Prawie mnie złamała. Ale całe doświadczenie mojego życia – mój ojciec, kuzyn, córka, współlokator – wszystko to pozwoliło mi spojrzeć na to z odpowiedniej perspektywy, podczas gdy on tak naprawdę nie musiał nigdy tego robić. Gdy więc przegra teraz, to nie będzie w stanie się podnieść. To będzie za dużo.

Stipe może opowiadać, że jestem idiotą, może opowiadać, że to, że tamto, ale mogę po prostu ponownie skopać mu tyłek. Ostatecznie to ja śmiałem się ostatni w całej tej drace ze Stipe, a teraz zrobię to ponownie. Tak to się zakończy.

O ile zatem Stipemu Miocicowi Daniel Cormier wróży smutny koniec, to sam nie wyklucza, że po kolejnym zwycięstwie zawita do oktagonu raz jeszcze – pod uwagę bierze jednak wyłącznie trylogię z Jonem Jonesem w limicie 205 funtów – w którą zresztą ten ostatni zupełnie nie wierzy.

*****

Analizy KSW 49: Roberto Soldic vs. Krystian Kaszubowski

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button