UFC

Wyniki UFC on ESPN 1: Vicente Luque po wojnie ubija Bryana Barberenę – VIDEO

Vicente Luque po niebywałej bijatyce zadał pierwszą w karierze porażkę przez nokaut Bryanowi Barberenie podczas gali UFC on ESPN 1 w Phoenix.

Vicente Luque (15-6-1) i Bryan Barberena (14-6) dali nieprawdopodobną wojnę na wyniszczenia, zakończoną zwycięstwem Brazylijczyka przez nokaut w samej końcówce pojedynku.

Luque od początku walki był agresywniejszy, poszukując szczególnie krosa – kilka razy dosięgnął walczącego z odwrotnej pozycji Barberenę, ale ten pozostawał cały czas w grze i odgryzał się własnymi ciosami. W pewnej chwili Brazylijczyk zamknął Amerykanina na siatce, tam trafiając go potężnymi kombinacjami – Bam Bam potwierdził jednak, że szczękę ma nie od parady.

Na półtorej minuty przed końcem Luque trafia kolejnym atomowym krosem w kontrze, ale Barberena nadal stoi! To jednak nie koniec, bo nie zwalnia tempa i sam dosięga rywala soczystym krosem – i posyła go na deski!

Rusza z ostrą szarżą, ale Brazylijczyk wraca do siebie, szuka obalenia, w kotłowaninie zachodzi rywalowi plecy! Zapina ciasne duszenie! Wydaje się, że Barberena musi odklepać! Ale nie klepie! Uwalnia się – ale trafia w brabo! W ostatnich sekundach uwalnia się i zasypuje Luque gradem bomb z góry! Koniec rundy!

Początek rundy drugiej zdecydowanie dla Barbereny, bombarduje rywala serią za serią! Luque z wysoko uniesioną gardą. Dobrze się broni – i odpowiada! Co za wojna! Amerykanin znacznie aktywniejszy, trafia zdecydowania częściej, ale wiele z tych uderzeń trafia w gardę rywala. Brazylijczyk odpowiada bombami – wchodzą czysto, ale tytan w szczęce ratuje Barberenę! Amerykanin nie składa broni – dosięga rywala kolejnymi uderzeniami. Ostatnie sekundy należą jednak do Brazylijczyka, który w klinczu posyła rywala na chwilę na deski – choć prawdopodobnie w jakimś stopniu z powodu wytrącenia go z równowagi.

Trzecia runda rozpoczęła się lepiej dla Barbereny, który trafiał czystym ciosami znacznie częściej – choć przestał uderzać z pełną mocą. Brazylijczyk cały czas pozostawał jednak w grze, nieustannie pracując wysoko uniesioną gardą. Amerykanin chętnie przedzierał się przez nią prostymi oraz łokciami. Luque idzie do przodu, ale jego aktywność spadła. Barberena punktuje, tylko od czasu uderzając mocniej. Jednak w ostatnich sekundach Brazylijczyk podkręca tempo, dosięga rywala potężnym podbródkiem, zmusza go do cofnięcia się. Naciera, trafia kolejnymi bombami, dokłada dwa potężne kolana na głowę! Barberena na deskach, w żółwiu! Luque kontynuuje kanonadę! Sędzia przerywa walkę na pięć sekund przed końcem!

W ten sposób 27-latek wygrywa czwartą walkę z rzędu i ósmą w ostatnich dziewięciu występach. To jednak nie wszystko, bo podtrzymuje też 100-procentową skuteczność zwycięstw przed czasem.

*****

UFC on ESPN 1: Ngannou vs. Velasquez – wyniki i relacja

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button