UFC

Eryk Anders „wygrał Internety” komentarzem po porażce z Thiago Santosem

Eryk Anders zabrał głos po przegranej z Thiago Santosem walce wieczoru gali UFC Fight Night 137 w Sao Paulo.

Pojedynek z Thiago Santosem wziął ledwie sześć dni przed galą UFC Fight Night 137 w Sao Paulo i niespełna miesiąc po swojej ostatniej – prawie trzyrundowej – walce z Timem Williamsem.

Pomimo tego Eryk Anders nie tylko stawił Brazylijczykowi mocny opór, ale też chwilami wydawało się, że sam jest bliski zwycięstwa. Ostatecznie jednak po trzeciej rundzie Amerykanin nie był w stanie zejść do narożnika o własnych siłach i sędzia przerwał starcie.

Jak doniósł dziennikarz Guilherme Cruz, powołując się na lekarza brazylijskiej Komisji, Eryk Anders nie doznał żadnych poważniejszych obrażeń – był po prostu po trzech rundach wycieńczony, nie będąc w stanie kontynuować walki.

Główny zainteresowany potwierdził zresztą tę wersję w komicznym wpisie po walce.

Nie będę oszukiwał, nie byłem tak zmęczony od czasu mojej nocy poślubnej

Dla 31-latka była to druga porażka w ostatnich trzech występach – pierwszą w karierze zadał mu Lyoto Machida – i pierwsza przed czasem.

Nie ukrywa jednak, że nie żałuje wzięcia walki w takich a nie innych okolicznościach – i na dodatek w kategorii półciężkiej.

https://www.instagram.com/p/BoEWaAtFKa6/

Bez względu na wynik bawiłem się świetnie. Podjąłem ryzyko, przegrałem, ale zostawiłem w klatce dosłownie wszystko. Przeżyję. Żadnych moralnych zwycięstw – idziemy dalej. Dziękuję wszystkim, którzy oglądali i okazali wsparcie.

*****

Khabib vs. McGregor #1 – dagestański król obaleń

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button