„Wydawałoby się, że by mnie przemielił, ale…” – Gamrot o cennych sparingach z Masvidalem i Moicano

Mateusz Gamrot opowiedział o sparingach w American Top Team z Renato Moicano i Jorge Masvidalem.

Pytany nie raz, nie dwa w ostatnich miesiącach o sparingi w American Top Team na Florydzie, były podwójny mistrz KSW Mateusz Gamrot nigdy nie ukrywał, że największe wrażenie na sparingach robił na nim Renato Moicano.

I nie inaczej było, gdy podobne pytanie zadał mu Waldemar Kasta w wywiadzie dla KRUK’s different.

– Najwięcej „pach, pach, pach” uczynił mi Moicano – powiedział wesoło kudowianin. – Nie ukrywam tego. Mówię o nim dużo i często. On stwarza mi najwięcej problemów tam na treningach.

– Jest bardzo silny fizycznie, bardzo mocny technicznie. Ma bardzo dobre warunki gabarytowo, więc on mi stwarza najwięcej problemów, ale też właśnie z nim najwięcej tam trenuję.

– To wygląda tak, że zada mi dużo „pach, pach, pach” na sparingu, a na drugi dzień przychodzę z pianą w ustach i mówię: Renato, one more, please! I jest motywacja.




– Ale na przykład robiłem z (Jorge) Masvidalem, co też wydawałoby się, że by mnie przemielił, ale (wyszła) fajna, metodyczna, obustronna walka, więc też mnie dużo nauczyła.

Szlifujący umiejętności w Czerwonym Smoku Gamer przyznał, że świadomość – potwierdzona praktyką na sparingach – iż nie odstaje od światowej czołówki, stanowi dla niego ogromną motywację i pozwala stawiać sobie bardzo ambitne cele sportowe.

Jak zdradził, na nieco mniejszą skalę zdał sobie z tego sprawę lata temu przy okazji jednego z obozów treningowych w Wałczu…

– W Polsce jest też takie przeświadczenie, że jest UFC, jest taki Masvidal, więc „o, co my możemy tam szukać” – powiedział. – Ale jedziemy tam, robimy na treningu i jednak się okazuje, że możemy dużo tam szukać. I to jest to.



– To się zaczęło od obozu w Wałczu kiedyś. To był mój pierwszy obóz sparingowy w Wałczu. Pojechałem tam z Borysem Mańkowskim. Byli tam Michał Materla, Irokez (Maciej Jewtuszko), Tomek Romanowski. To była właśnie stara ekipa Berserkerów. Ja zaczynałem trenować, a oni wtedy królowali.

– Pamiętam, że pojechałem tam wtedy i myślę, jak ja mam w ogóle z Irokezem robić? Zesrany byłem. Normalnie (drżąc) wychodziłem. Ale nagle wyszedłem, zrobiłem rundkę taką-siaką, miałem swoje lepsze i gorsze momenty. Wróciłem do klubu i mówię, ty, robiłem z Irokezem, to kto ma mi teraz zagrozić? I pierwsza walka, druga walka, trzecia, piąta. I wychodzę sobie i sobie lecę.

Na początku 2021 roku Mateusz Gamrot będzie miał ponownie okazję posparować ze wspomnianymi Renato Moicano czy Jorge Masvidalem – w styczniu wybiera się bowiem do American Top Team, aby w Coconut Creek szlifować formę przed drugim występem pod sztandarem UFC. W pierwszym przegrał po piekielnie wyrównanej walce z Guramem Kutateladze, ale jak zapewnia, niepowodzenie to tylko wzmogło jego głód walki.

Poniżej cały wywiad:




Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

Koszulki Lowking.pl dostępne w sprzedaży!

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. silas

    10 grudnia 2020 at 02:16

    Biorąc pod uwagę problemy Masvidala z 'rozpędzaniem się' i generalnym wyluzowaniem w klatce, które kosztowało go przecież tak wiele decyzji sędziowskich w karierze, obstawiałbym raczej wersję, że sparingi dalej toczy w tym w swoim starym trybie. Stąd zapewne wrażenie toczenia wyrównanego boju u Gamera.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply