UFC

Wściekle agresywny Mateusz Rębecki zwycięża w debiucie w UFC! Polak zdominował w Las Vegas Nicka Fiore!

Mateusz Rębecki rozpoczął przygodę z UFC od zwycięstwa w Las Vegas, gdzie w ramach gali UFC Fight Night pokonał Nicka Fiore.




Mateusz Rębecki (17-1) w swoim debiutanckim występie pod sztandarem UFC pokonał zadał pierwszą w karierze porażkę także debiutującemu w oktagonie Nickowi Fiore (6-1).




Rębecki rozpoczął od srogiego kopnięcia na korpus. Polak bardzoa agresywnie. Rozpuszcza mocne uderzenia. Spróbował kolejnego kopnięcia, ale Fiore skontrował próbą obalenia – nieudaną. Niebywałą agresja ze strony naszego zawodnika! Naciera jak zły!

Dobre ciosy autorstwa Amerykanina doszły celu – kombinacja. Mateusz nie zwolnił jednak nawet na sekundę. Cały czas zmuszał Fiore do oddawania pola. Szukał ciosów, kopnięć – niskich i tych na korpus. Dobre uderzenia Fiore! Proste doszły celu. Poczuł je Polak, ale szybko doszedł do siebie i ponownie wywarł dużą presję.

Kombinacja na korpus i głowę w wykonaniu Rębeckiego coraz częściej dochodziły celu. Nasz zawodnik bardzo agresywnie z ciosami skracał dystans. Rąbał też wściekle niskimi kopnięciami. Tu i ówdzie Fiore odpowiadał jednak kontrami. Twarze obu zawodników nosiły już ślady bitwy. Inicjatywa cały czas należała do Mateusza. Polak mieszał ciosy proste z sierpami i podbródkami, próbując przedrzeć się przez gardę Amerykanina. Atakował na korpus i głowę.

Na półtorej minuty przed końcem Rębecki z łatwością obalił przeciwnika, trafiając do jego gardy przy ogrodzeniu. Fiore próbował zarzucać wysoko nogi, szukając poddań, może przetoczenia. Szczecinianin dobrze jednak go kontrolował, a tu i ówdzie zrzucał też ładne krótkie łokcie na głowę rywala.



Rębecki od razu po wznowieniu walki w drugiej rundzie wziął się do pracy. Trafił kombinacjami ciosów, grzmotnął też srogim middlekickiem. Lowking doszedł celu. Nasz zawodnik ochoczo atakował też na korpus. Fiore broni jednak nie składał. Skarcił naszego zawodnika kontrą. Polak poszedł w zapasy, ale Fiore utrzymał się na nogach.

Walka wyraźnie się wyrównała. Fiore już nie oddawał pola, a Rębecki oddychał coraz ciężej. Kilka srogi uderzeń autorstwa Amerykanina doszło celun. Wojna na wyniszczenie! Fiore obalił Rębeckiego! Z czasem jednak Polak zdołał wrócić na nogi. Walka wróciła na środek oktagonu, gdzie obaj zawodnicy byli już mocno porozbijani i zmęczeni. Wymiany uderzeń. Obaj trafili.

Polak poszedł po obalenie i… Sfinalizował je! Trafił do gardy Fiore. Z góry kontrolował oponenta, karcąc go też okolicznościowymi krótkimi uderzeniami. Mateusz utrzymał Nicka na plecach do końca rundy.




Srogie ciosy Fiore na otwarcie rundy – prosty i łokieć. Amerykanin spróbował obalenia, ale Polak bardzo dobrze się wybronił. Wracamy do wymian w stójce. Rębecki aktywniejszy. Fiore poluje na kolejne łokcie. Polak po minucie trzeciej odsłony idzie obalenie, finalizuje je i wyciąga głowę z gilotyny Amerykanina. Mateusz trafił do gardy. Neutralizował ofensywne próby Fiore. Tu i ówdzie spuszczał na jego głowę krótkie łokcie.

Nasz zawodnik był bardzo ciasny z góry, dobrze betonował oponenta. Kleił się do niego, od czasu do czasu wyprowadzając krótkie uderzenia z góry. Specjalizujący się w walce na chwyty Fiore nie był w stanie ani przetoczyć Polaka, ani zagrozić mu poddaniem. Minuta do końca pojedynku.




Amerykanin nie był w stanie niczego wyczarować. Pozostał na dole do końca pojedynku, kontrolowany i obijany przez Rębeckiego.

Werdykt był formalnością – sędziowie wskazali jednogłośnie na Chińczyka w stosunku 2 x 30-27, 30-26. Polak odniósł tym samym już 14. zwycięstwo z rzędu.

Powiązane artykuły

Komentarze: 1

Dodaj komentarz

Back to top button