(VIDEO) Nick Diaz miał dość! Nie wrócił na nogi po bombach Robbiego Lawlera!

W najbardziej wyczekiwanej walce gali UFC 266 w Las Vegas Robbie Lawler po szalonej chwilami jatce pokonał Nicka Diaza.

Podczas gali UFC 266 w Las Vegas Robbie Lawler (29-15) zrewanżował się powracającemu do akcji ponad 6-letnim rozbracie z oktagonem Nickowi Diazowi (26-10) za porażkę, jakiej doznał z jego rąk w 2004 roku.




Diaz rozpoczął walkę od obrotowego kopnięcia na głowę, po którym poszukał obalenia. Jednak Lawler świetnie się wybronił, następnie przystępując do huraganowych ataków. Zamknął Diaza na siatce, tam rozpuszczając ręce w kanonadach uderzeń na korpus i głowę. Diaza zasłaniał się gardą, ale kilka uderzeń przyjął mocno. Lawler polował też na niskie kopnięcia na wysokości łydki – z sukcesami.




Jednak stocktończyk z czasem złapał wiatr w żagle. Hakami bombardował schaby rywala, rozpuszczał z luzu kombinacje prostych i sierpowych, trafiając raz za razem. Lawler próbował balansować, bronić sie gardą, ale mnóstwo uderzeń Diaza doszło celu. Robbie zamknął rywala na ogrodzeniu, tam szukając ostrych uderzeń – ale Nick nie pozostawał mu dłużny. Walka przeniosła się do półdystansu, gdzie obaj w szalonych wymianach wymieniali się uderzeniami. Wydawało się, że Diaz trafiał częściej, ale Lawler broni nie składał.

Srogi początek drugiej rundy – Lawler zdzielił Diaza kanonadą uderzeń, ale… stocktończyk odpowiedział ślicznymi kombinacjami, głównie podbródkami i krzyżowym. Lawler zdzielił jednak rywala kopnięciem na korpus, wyraźnie nim wstrząsając. Diaz salwował się ucieczką, żeby zyskać na czasie – i zyskał. Ba! Był znacznie aktywniejszy, zasypując rywala kanonadą bitych z luzu, chwilami wręcz jakby nieporadnie, uderzeń.



Ruthless starał się balansem unikać uderzeń, a sam stawiał przede wszystkim na moc w uderzeniach – kilka bomb wylądowało na głowie i korpusie Diaza. Robbie był nieustannie w ofensywie, nie oddając pola – choć to Nick był aktywniejszy. Nawet jednak jeśli uderzenia Diaza wchodziły czysto, Lawler nic sobie z nich nie robił. W końcówce drugiej rundy Ruthless potraktował rywala soczystymi uderzeniami na korpus, ponownie zmuszając go do wzięcia nóg za pas.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Lawler rozpoczął rundę trzecią bardzo agresywnie, choć zainkasował sporo czystych ciosów od atakującego kombinacjami Diaza. Zdzielił jednak rywala srogim krzyżowym na korpus, rozpuszczając ręce. Kolejne ostre wymiany. Diaz spróbował wydostać się spod ogrodzenia, ale Ruthless zaskoczył go ślicznym, krótkim prawym sierpem w kontrze. Stocktończyk mocno odczuł to uderzenie! Aż przyklęknął! Lawler spróbował go dobić, ale chybił, następnie odchodząc i zapraszając rywala z powrotem do stójki.




Sędzia nakazał Diazowi powrót na nogi, ale… Nic takiego się nie wydarzyło. Nick pozostał na dole, nie dając sędziemu wyboru.

Robbie Lawler przerwał tym samym czarną serię czterech porażek. Dla Nicka Diaza jest to trzecia przegrana z rzędu. Smaku zwycięstwa nie zaznał od dekady.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply