UFC

(VIDEO) Co za kopnięcie! Marlon Vera znokautował Dominicka Cruza!

W bardzo ważnym dla układu sił w wadze koguciej starciu wieńczącym galę UFC Fight Night w San Diego Marlon Vera znokautował Dominicka Cruza.




Marlon Vera (22-7-1) odniósł najcenniejsze zwycięstwo w karierze, w walce wieczoru gali UFC Fight Night w San Diego nokautując prezentującego się długimi fragmentami naprawdę nieźle byłego mistrza Dominicka Cruza (24-4).




Cruz rozpoczął walkę agresywniej, dosięgając Verę kilkoma kombinacjami. Czaił się też na frontalne kopnięcia na korpus. Amerykanin zdzielił też rywala srogim lowkingiem, później przechwytując jego kopnięcie i przewracając go.

Ekwadorczyk szybko poskromił jednak ofensywne zapędy Cruza, usadzając go na deskach kontrującym lewym sierpem. Dominator natychmiast wrócił jednak na nogi, gdzie… Zdzielił Verę mocną kombinacją! Ekwadorczyk cofał się w linii na siatkę pod barażem uderzeń rywala, choć sporo z nich przyjmował na blok. Inicjatywa należała jednak do znacznie aktywniejszego Dominatora.

W końcówce rundy Dominick ślicznym zejściem do nóg przewrócił Verę. Ten spróbował balachy, ale Amerykanin wydostał się, wracając na nogi, gdzie zaatakował jeszcze kilkoma lowkingami.

Cruz wszedł w drugą rundę znacznie lepiej, trafiając kilkoma mocnymi niskimi kopnięciami oraz kombinacjami pięściarskimi. Ekwadorczyk zaczął podkręcać tempo, wywierając presję. Amerykanin chętnie polował też na uderzenia na korpus, nie stroniąc również od wysokich kopnięć. Kompletnie nie pozwalał Verze na złapanie rytmu.

Ekwadorczyk inkasował sporo uderzeń, ale nie wydawały się one robić na nim większego wrażenia. Starał się cały czas wywierać presję, choć miał poważne problemy z ustawieniem mobilnego Amerykanina, który na dodatek od czasu do czasu straszył go obaleniami.



Również rundę trzecią Cruz rozpoczął lepiej, serwując Verze kilka lowkingów i ciosów w kombinacjach. Ekwadorczyk uderzał natomiast mocniej – gdy trafiał, Cruz natychmiast oddawał pole.

Chito potężnym krzyżowym posłał Amerykanina na deski! Ten uratował się próbą zapaśniczą, a później… Ruszył do huraganowych, jakby desperackich ataków! Vera spokojnie jednak dał się wystrzelać Amerykaninowi, czając się na rozstrzygające ciosy. W międzyczasie zainkasował jednak sporo ciosów od Dominatora. Vera wybronił się przed kilkoma obaleniami ze strony Cruza.

Amerykanin pozostawał aktywniejszy i skuteczniejszy, ale jego uderzenia nie wydawały się ważyć wiele.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Vera świetnie wybronił się przed obaleniem ze strony Cruza na otwarcie czwartej rundy. Zainkasował jednak kilka uderzeń na korpus i głowę. Co z tego jednak, skoro krótkim jabem posłał na moment Amerykanina na deski?

To jednak cały czas Dominator był zawodnikiem aktywniejszym i precyzyjniejszym. Wszystko to jednak do czasu. W końcu bowiem Vera zaatakował ciosami, kamuflując wysokie kopnięcie. Cruz swoim zwyczajem odchylił się do boku, ale… Niewystarczająco! Ekwadorczyk ściął go z nóg kopnięciem w twarz, dobijając następnie uderzeniami.




Kopnięciem tym Vera najprawdopodobniej złamał też Cruzowi nos.

Dla Ekwadorczyka było to czwarte zwycięstwo z rzędu, które mocno przybliża go do rywalizacji o najwyższe cele w kategorii koguciej.

Seria dwóch wygranych Dominicka Cruza dobiegła końca.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 1

  1. Szkoda Cruza, Vera wiedzial ze na punkty nie wygra i polował na skonczenie i dopiął swego.
    Aczkolwiek powiedzmy sobie szczerze, taki yan Verę rozniesie na strzępy, generalnie Ekwadorczyk nie ma podjazdu do top5 nabitej mocno obecnej koguciej

Dodaj komentarz

Back to top button