UFC

UFC Vegas: Moicano vs. Duncan – wyniki i relacja na żywo z gali z Robertem Ruchałą od 23:00

Wyniki i relacja na żywo z gali UFC Fight Night: Moicano vs. Duncan w Las Vegas, na której drugą walkę w oktagonie stoczył Robert Ruchała.

W walce wieczoru profesor Renato Moicano (21-7-1) rozbił i poddał Chrisa Duncana (15-3). Pełna relacja z pojedynku – tutaj.



Niepokonany Abdul Rakhman Yakhyaev (9-0) w pierwszych fragmentach wyłapał mocne uderzenia od Brendsona Ribeiro (17-10), ale potem skończył Brazylijczyka. Pełna relacja z walki – tutaj.


Kapitalnie dysponowany Ethyn Ewing (10-2) rozbił i w trzeciej rundzie ubił Rafaela Estevama (14-1). Pełna relacja z walki i nagranie nokautu – tutaj.


Nie kalkulowali Tommy McMillen (10-0) i Manolo Zecchini (11-5), którzy od początku walki wdali się w szaloną bijatykę, szukając nokautu. Chaosu było co nie miara, mocnych i celnych uderzeń oraz tych szyjących powietrze również.

McMillen polował na kolana, korzystając ze swoich gabarytów. Obaj zawodnicy mieli swoje momenty, ale to McMillen trafiał częściej. W końcu Amerykanin naruszył mocno Włocha, zamykając go na ogrodzeniu, gdzie rozpuścił ręce, kolana, posyłając go na deski. Tam dzieła zniszczenia dopełnił uderzeniami z góry.

Tym samym McMillen udanie zadebiutował w UFC, podczas gdy Zecchini doznał drugiej z rzędu porażki.


Robert Ruchała (11-3) został rozbity na pełnym dystansie przez Jose Delano (17-3). Pełna relacja z walki – tutaj.


Nie forsowali tempa Thomas Petersen (10-4) i Guilherme Pat (6-0) w pierwszej rundzie walki. Brazylijczyk nacierał, ale uderzenia odpalał tylko od wielkiego dzwona – głównie lowkingi i proste – a Amerykanin ograniczał się do rzadkich szarży, z ciosami torując sobie drogę w klincz. Nie był jednak w stanie przewracać Pata.

Niewiele zmieniło się w rundzie drugiej. W dystansie aktywność obu wołała o pomstę do nieba. Mocniej trafiał Pat, głównie prostymi, choć ponownie spędził nieco czasu plecami na siatce, tam jednak dobrze broniąc się przed obaleniami Petersena.

Na początku trzeciej rundy Amerykanin w wymianie – po próbie sprowadzenia – posłał na deski Pata, okrutnie go naruszając. Spróbował skończyć rywala, ale sam wyłapał mocne uderzenia. Jednak ponownie posłał Brazylijczyka na deski, trafiając na górę. Pat doszedł do siebie, ale pozostał na dole, gdzie Peterson kontrolował go i rozbijał. Obaj zawodnicy byli już jednak zmęczeni. Amerykanin do końca walki utrzymał się na górze, zrzucając uderzenia. Pat wytrzymał, a w końcówce grzmotnął nawet rywala mocnym cepem z dołu.

Sędziowie orzekli o zwycięstwie Thomasa Petersena większościową decyzją w stosunku 2 x 29-27, 28-28.


Alessandro Costa (15-5) przez całą niemal pierwszą rundę wywierał presję, ale Stewart Nicoll (8-3) dobrze opędzał się od niego ciosami, kopnięciami, obrotowymi backfistami. Gdy jednak Brazylijczyk rozpuszczał ręce w krótkich kombinacjach, w szeregi obronne Australijczyka wkradał się chaos.

W drugiej odsłonie Brazylijczyk udanie wkomponował w swoje działania zapasy, notując dwa obalenia i zachodząc Australijczykowi za plecy. Ten jednak nie dał się skończyć. W stójce Nicoll miał swoje momenty, ale to Costa uderzał znacznie mocniej. Gdy tylko rozpuszczał ręce, Australijczyk przechodził w tryb defensywno-paniczny. Brazylijczyk w końcu ustrzelił rywala potężnym hakiem na wątrobę w ostatnich sekundach drugiej odsłony.

Bilans Alessandro Costy w UFC wynosi teraz 3-3. W przypadku Stewarta Nicolla jest to 0-3.


Powracający do akcji po trzech latach Lando Vannata (12-8-2) w pierwszej rundzie walki z wojującym o pierwsze zwycięstwo w oktagonue Darriusem Flowersem (13-8-1) zaprzągł do działania zapasy, dłuższymi fragmentami kontroluląc rywala z góry. Jednak w końcówce pierwszej rundy Flowers wrócił na nogi i sam spróbował obalenia – Vannata zapiął gilotynę w stójce, a Darrius cisnął nim o deski. Uderzając o matę, Vannata zawył z bólu, podczas gdy Flowers rzucił się za nim z dobitką. Vannata przetrwał jednak do końca pierwszej odsłony.

Na początku drugiej miał swoje momenty, ale po nieudanym obaleniu sam został ciśnięty o deski z klinczu – i znów na jego twarzy wymalował się wyraz potwornego bólu. Flowers zasypał go uderzeniami, kończąc zawody.

Tym samym bilans Darriusa Flowersa w UFC wynosi teraz 1-3, podczas gdy Lando Vannata doznał trzeciej porażki z rzędu.


Alice Pereira (6-1) ciężko znokautowała kolanem na głowę Hailey Cowan (7-5) w końcówce rundy drugiej.


Azamat Bekoev (20-5) od początku walki z Treseanem Gore (6-4) wywierał presję, kąsając rywala aktywną przednią nogą, głównie na korpus. Wplatał też w swoje poczynania lowkingi, notując też kilka srogich middlekicków po przekroku. Jednak Gore również miał swoje dobre momenty. Kopał lowkingami, a w pewnym momencie obrotowym backfistem naruszył nawet Bekoeva, który poszukał desperackiego obalenia, kończąc w klinczu, gdzie wyłapał kilka uderzeń. Rosjanin rozerwał jednak klincz z mocnym łokciem, a potem miał swoje momenty w dystansie.

Amerykanin podkręcił aktywność na otwarcie rundy drugiej, ale Bekoev posłał go na deski potężnym sierpem, rzucając się potem za nim z dobitką.

Gore jakimś cudem przetrwał jednak nawałnicę, a nawet odpowiedział w stójce, gdy walka tam wróciła. Bekoev nadal jednak nacierał, ponownie wstrząsając rywalem. Ten odpowiadał jednak ogniem, a nawet w pewnym momencie sam przewrócił Rosjanina. Zdzielił go kilkoma uderzeniami, ale ten zdołał wrócić na górę. W klinczu tempo walki nieco spadło, choć obaj zawodnicy od czasu do czasu odpalali krótkie uderzenia. Końcówka drugiej odsłony należała do Gore’a, który rozpuścił szybką serię ciosów na doły i głowę Bekoeva.

Już na początku trzeciej odsłony wyraźnie świeższy Gore wykluczył lewą nogę Bekoeva lowkingami, wyraźnie rozdając karty. Rosjanin spróbował obalenia, ale skończył na dole. Z góry Gore zdzielił go uderzeniami, a potem w kotłowaninie kapitalnie wybrał głowę rzucającego mu się do nóg Rosjanina, dusząc go gilotyną.

Tresean Gore powrócił w ten sposób na zwycięskie tory po dwóch porażkach, podczas gdy Azamat Bekoev przegrał drugi kolejny pojedynek.


W pierwszej rundzie otwierającej galę walki debiutujący w oktagonie Dakota Hope (11-2) próbował urwać głowę wracającego pod sztandar UFC Kaia Kamaki III (18-7-1) potężnymi sierpami oraz zmasakrować jego doły kolanami w klinczu. Hawajczyk zachowywał spokój, nieźle się broniąc – choć kilka mocnych uderzeń na głowę i na doły jednak zainkasował. Zaliczył nawet na moment deski, tyle że na skutek zderzenia głowami – później przyjął jednak sporo uderzeń, wracając na nogi. Kamaka III notował najwięcej sukcesów, gdy odpalał lowkingi.

W drugiej odsłonie walka się wyrównała. Hawajczyk nie oddawał już pola, choć nadal krótkie, ostre zrywy Hope’a sprawiały mu pewne problemy. Podobnie jak łokcie debiutanta w klinczu. Kamaka III notował jednak więcej sukcesów w dystansie, głównie dzięki lowkingom. W końcówce rundy zaczął też mocno rozbijać doły zmęczonego już nieco, oddającego pole Hope’a.

Zawodnicy wymieniali się mocnymi ciosami w rundzie trzeciej. Obaj byli zmęczeni, ale na ogień odpowiadali ogniem. Kamaka III trafiał lowkingami, frontalami na korpus, także od czasu do czasu ciosami na głowę, ale Hope nie pozostawał mu dłużny. Rozpuszczał sierpy, które tu i ówdzie dochodziły celu, a na koniec sfinalizował jeszcze obalenie, lokując kilka uderzeń na głowie Hawajczyka.

Sędziowie wskazali niejednogłośnie w stosunku 2 x 29-28, 28-29 na Kaia Kamakę III.


Wyniki UFC Vegas: Moicano vs. Duncan


Walka wieczoru

155 lb: Renato Moicano (21-7-1) pok. Chrisa Duncana (15-3) przez poddanie (RNC), R2, 3:14

Co-main event

115 lb: Virna Jandiroba (23-4) pok. Tabathę Ricci (12-4) jednogłośną decyzją (2 x 29-28, 30-27)

Karta główna

205 lb: Abdul Rakhman Yakhyaev (9-0) pok. Brendsona Ribeiro (17-10) przez poddanie (RNC), R1, 2:52
135 lb: Ethyn Ewing (10-2) pok. Rafaela Estevama (14-1) przez KO (hak na wątrobę), R3, 1:44
145 lb: Tommy McMillen (10-0) pok. Manolo Zecchiniego (11-5) przez TKO (uderzenia), R1, 3:57
145 lb: Jose Delano (17-3) pok. Roberta Ruchałę (11-3) jednogłośną decyzją (2 x 29-27, 30-26)

Karta wstępna

265 lb: Thomas Petersen (11-4) pok. Guilherme Pata (6-1) większościową decyzją (2 x 29-27, 28-28)
125 lb: Alessandro Costa (15-5) pok. Stewarta Nicolla (8-3) przez KO (hak na wątrobę), R2, 4:56
155 lb: Darrius Flowers (13-8-1) pok. Lando Vannatę (12-8-2) przez TKO (slam i GNP), R2, 0:52
135 lb: Alice Pereira (6-1) pok. Hailey Cowan (7-5) przez KO (kolano na głowę), R2, 4:24
185 lb: Tresean Gore (6-4) pok. Azamata Bekoeva (20-5) przez poddanie techniczne (gilotyna), R3, 3:27
125 lb: Dione Barbosa (9-4) pok. Melissę Gatto (9-3-2) większościową decyzją (2 x 29-27, 28-28)
155 lb: Kai Kamaka III (18-7-1) pok. Dakotę Hope’a (11-2) niejednogłośną decyzją (2 x 29-28, 28-29)

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button