UFC

UFC FN: Font vs. Vera – wyniki, relacja i najlepsze akcje (VIDEO)

Wyniki i relacja z gali UFC Fight Night: Font vs. Vera, która odbyła się w Las Vegas.

W walce wieczoru niezwykle efektywny i niebywale cierpliwy Marlon Vera (21-7-1) rozbił na pełnym dystansie Roba Fonta (19-6). Pełna relacja z pojedynku – tutaj.




W pierwszej rundzie co-main eventu Jake Collier (13-7) był nieco agresywniejszy i nieco skuteczniejszy w stójkowej szermierce z Andreiem Arlovskim (34-20), przez dłuższy czas kontrolując też Białorusina w klinczu.

Druga odsłona była wyrównana. Obaj zawodnicy zanotowali sporo dobrych uderzeń. Collier trafiał sierpami i lowkingami, Arlovski przede wszystkim prostymi.

W ostatnich pięciu minutach obaj zawodnicy nadal mniej lub bardziej poradnie wymieniali się uderzeniami w nieszczególnie spiesznym tempie. W ostatnich sekundach Collier obalił Arlovskiego.

Sędziowie jednogłośnie nie byli. Wypunktowali walkę w stosunku 2 x 29-28, 27-30 dla Andreia Arlovskiego.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Gremialnie skreślany Joanderson Brito (13-3-1) w ledwie 41 sekund znokautował faworyzowanego Andre Filiego (21-9). Już w jednej z pierwszych wymian agresywnie usposobiony Brazylijczyk ściął Amerykanina z nóg potężnym prawym sierpem, dzieła zniszczenia dopełniając kanonadą uderzeń z góry.

Dla 27-latka było to pierwsze zwycięstwo w oktagonie UFC po przegranym debiucie z Billem Algeo.




Pierwsza połowa pierwszej rundy walki Jareda Gordona (18-5) z Grantem Dawsonem (18-1-1) toczyła się w stójce, gdzie ten pierwszy prezentował się nieco lepiej, notując sporo sukcesów lowkingami na wysokości łydki. Jednak później Dawson sfinalizował obalenie, zachodząc rywalowi za plecy, gdzie spędził ponad dwie minuty, dosięgając Gordona masą uderzeń.

W drugiej odsłonie Gordon miał swoje momenty w stójce, ale nie był w stanie powstrzymać zapasów Dawsona, dwukrotnie lądując na dole. Dawson spędził sporo czasu w dominujących pozycjach, przemycając też kilka uderzeń z góry.

Gordon spróbował mocno podkręcić tempo w rundzie trzeciej – zanotował sporo dobrych uderzeń, choć Dawson, pomimo iż techniką nie grzeszył, również sporo trafiał – podbródkami, prostymi. Grant cały czas poszukiwał też obaleń i w końcówce je znalazł, fantastycznie od razu zachodząc rywalowi za plecy. Natychmiast przełożył też rękę pod jego brodą, zmuszając go do odklepania.

28-latek powrócił tym samym na zwycięskie tory po remisie z Rickym Glennem. Jego bilans w UFC wynosi 6-0-1. Seria trzech wygranych z rzędu Jareda Gordona dobiegła końca.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Darren Elkins (27-10) wypadł lepiej w pierwszej rundzie walki z Tristanem Connellym (14-8), finalizując dwa obalenia i spędzając sporo czasu na górze. W stójkowych fragmentach obaj zawodnicy zanotowali kilka dobrych uderzeń.

W rundzie drugiej nie brakowało chaotycznych wymian w stójce, w których obaj zawodnicy trafiali. Connelly był nieco agresywniejszy i wydawało się, że zanotował mocniejsze uderzenia. Elkins dwa razy przeniósł walkę do parteru.

Kanadyjczyk mocno podkręcił tempo w trzeciej odsłonie, notując wiele sukcesów w klinczu, gdzie terroryzował Elkinsa srogimi łokciami. Amerykanin broni jednak nie składał, odgryzając się ciosami, głównie podbródkami. Prawie dwie ostatnie minuty Elkins spędził na górze i za plecami rywala, którego ponownie przewrócił. Mocno porozbijał go w parterze, będąc nawet bliskim poddania go. Charakterny Connelly przetrwał.

Sędziowie byli jednogłośni, orzekając zgodnie o wygranej Darrena Elkinsa w stosunku 3 x 30-27. Damage powrócił tym samym na zwycięskie tory po porażce z Cubem Swansonem. Wygrał trzy z ostatnich czterech walk i teraz liczy na to, że jego kontrakt z UFC zostanie przedłużony.

W starciu otwierającym kartę główną Krzysztof Jotko (24-5) pewnie pokonał na pełnym dystansie Geralda Meerschaerta (34-15). Pełna relacja z walki – tutaj.



Alexander Romanov (15-0) błyskawicznie i niezwykle efektownie obalił Chase’a Shermana (15-9). Ten z czasem wrócił na nogi, ale tylko na chwilę, szybko ponownie obalony przez Mołdawianina, który przedarł się do dosiadu.

Romanov rozpuścił grzmoty z góry, jednocześnie świetnie kontrolując bezradnego Amerykanina. W końcu zlitował się nad nim, zmuszając go do odklepania Americany.

Alexander Romanov wygrał tym samym piąty pojedynek z rzędu pod sztandarem UFC.

Szybko rozstrzygnęło się starcie w wadze muszej pomiędzy dwoma Brazylijczykami, Danielem da Silvą (11-3) i Francisco Figueiredo (13-4-1). Po kilku wymianach w stójce ten pierwszy obalił tego drugiego, stabilizując pozycję w gardzie. Figueiredo doskonale jednak wybrał nogę rywala, zmuszając go do odklepania balachy na kolano.

Francisco Figueiredo powrócił tym samym na zwycięskie tory po porażce z Malcolmem Gordonem. Bilans Daniela da Silvy pod sztandarem amerykańskiej organizacji wynosi 0-2.

Pierwsza runda walki debiutującego w oktagonie UFC Yohana Lainesse’a (8-1) z Gabem Greenem (11-3) toczyła się niemal wyłącznie w stójce. Lainesse głównie kopał, Green szukał ciosów. Obaj notowali pewne sukcesy, a nieco aktywniejszy Kanadyjczyk zaliczył też obalenie.

W drugiej rundzie Green ruszył do ostrych ataków, ale zainkasował mocnego cepa, po którym wylądował na deskach. Lainesse próbował skończyć naruszonego rywala, ale ten przetrwał, a gdy walka wróciła na nogi, podkręcił tempo.

Kanadyjczyk był już wyraźnie zmęczony, szukając cepami urwania głowy Amerykaninowi. Gdy jednak zainkasował krótki sierp, jego gotowość do walki posypała się jak domek z kart – Green zasypał go gradem uderzeń na głowę i korpus, a potem z góry, gdy Kanadyjczyk tylko się chronił, czekając na przerwanie sędziego – i w końcu się doczekał.

Gabe Green wygrał tym samym drugi pojedynek z rzędu.




W pierwszej rundzie walki z Mike’iem Breedenem (10-4) ustawiony odwrotnie Natan Levy (6-1) walczył co prawda ze wstecznego, próbując utrzymać dystans kickbokserski, ale trafiał częściej, głównie kopnięciami na wszystkich poziomach. W końcówce rundy zaliczył też obalenie.

W drugiej odsłonie klinczu i zapasów było znacznie więcej – głównie z inicjatywy Levy’ego. W szermiere na pięści i kopnięci agresywniejszy Amerykanin wydawał się przejmować stery walki w swoje ręce, ale do czasu – zainkasował bowiem srogie kopnięcie na korpus, po którym wyraźnie stracił animusz, a Levy przeszedł do ofensywy, szukając skończenia. Breeden przetrwał.

W trzeciej rundzie Breeden ruszył do huraganowych ataków, zdając sobie prawdopodobnie sprawę, że na kartach sędziowskich walki tej nie wygra. Tu i ówdzie inkasował co prawda uderzenia od Levy’ego, ale w poczynania tego ostatniego – okrutnie już zmęczonego – wkradało się coraz więcej chaosu i paniki. Wszystko jednak do czasu, bo na minutę przed końcem reprezentant Izraela okrutnie zachwiał Breedenem, łapiąc wiatr w żagle. Do końca walki obaj wymieniali się bombami.

Sędziowie wskazali jednogłośnie na Natana Levy’ego w stosunku 2 x 29-28, 30-27. Izraelczyk odniósł tym samym pierwsze zwycięstwo w UFC po przegranym z Rafą Garcią debiucie. Bilans Mike’a Breedena w UFC wynosi 0-2.




Wyniki UFC FN

Walka wieczoru

135 lb: Marlon Vera (21-7-1) pok. Roba Fonta (19-6) jednogłośną decyzją (2 x 49-46, 48-47)

Co-main event

265 lb: Andrei Arlovski (34-20) pok. Jake’a Colliera (13-7) niejednogłośną decyzją (2 x 29-28, 27-30)

Karta główna

145 lb: Joanderson Brito (13-3-1) pok. Andre Filiego (21-9) przez KO (prawy sierp i uderzenia), R1, 0:41
155 lb: Grant Dawson (18-1-1) pok. Jareda Gordona (18-5) przez poddanie (RNC), R3, 4:11
145 lb: Darren Elkins (27-10) pok. Tristana Connelly’ego (14-8) jednogłośną decyzją (3 x 30-27)
185 lb: Krzysztof Jotko (24-5) pok. Geralda Meerschaerta (34-15) jednogłośną decyzją (3 x 30-27)

Karta wstępna

265 lb: Alexandr Romanov (16-0) pok. Chase’a Shermana (15-10) przez poddanie (Americana), R1, 2:11
125 lb: Francisco Figueiredo (13-4-1) pok. Daniela da Silvę (11-3) przez poddanie (balacha na kolano), R1, 1:18
170 lb: Gabe Green (11-3) pok. Yohana Lainesse’a (8-1) przez TKO (uderzenia), R2, 4:02
155 lb: Natan Levy (7-1) pok. Mike’a Breedena (10-5) jednogłośną decyzją (2 x 29-28, 30-27)
125 lb: Shanna Young (8-4) pok. Ginę Mazany (7-6) prze TKO (GNP), R2, 3:11

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button