Typy UFCUFCZapowiedzi gal UFC

Typowanie UFC FN: Santos vs. Ankalaev

Analizy najważniejszych walk i typowanie całej gali UFC FN: Santos vs. Ankalaev, która odbędzie się w Las Vegas.

Przypominamy, że dla Czytelników Lowking.pl, którzy nie są jeszcze graczami FORTUNY, przygotowaliśmy też Zakład Bez Ryzyka do 600 PLN. Szczegóły – tutaj.




Gala rozpocznie się o godzinie 22:00 czasu polskiego na w aplikacji UFC Fight Pass oraz na eFortuna.pl. Karta główna od 01:00 na Polsat Sport, eFortuna.pl oraz UFC Fight Pass.

Przypominamy, że poszczególne ikony przy przewidywanych rezultatach walk w lekkim uproszczeniu oznaczają:

IkonaOpis
Tylko kataklizm mógłby sprawić, że mój faworyt przegra.
Jestem przekonany do swojego typu, ale nie skreślam całkowicie jego rywala, bo ma narzędzia, by zwyciężyć – choć szanse na to są niewielkie.
Zawodnik, na którego postawiłem powinien to bez większych problemów wygrać, choć jego rywal może stawić spory opór, który może zaprowadzić go nawet do zwycięstwa.
Nie jestem przekonany, bliżej mi, rzecz jasna, do zawodnika, na którego postawiłem, ale jego oponent ma umiejętności, by to wygrać.
Absolutnie nie będę zdziwiony, jeśli wytypowany przeze mnie zawodnik polegnie z kretesem, szalenie wyrównana walka, może pójść w dwie strony.

185 lb: Bruno Silva (22-6) vs. Alex Pereira (4-1)

Kursy bukmacherskie: Bruno Silva vs. Alex Pereira 2.51 – 1.53

Bartłomiej Stachura: sytuacja nie jest tutaj szczególnie skomplikowana – w szermierce na pięści i kopnięcia, szczególnie w długim dystansie, zdecydowana przewaga należeć powinna do wybornego kickboksera w osobie Alexa Pereiry. Jeśli jednak Bruno Silva poszuka tutaj ostrej młócki w półdystansie, a przede wszystkim obaleń i pracy z góry, wówczas Poatan może znaleźć się w gigantycznych tarapatach.

Przyznam szczerze, że nie widzę Pereiry w roli tak dużego faworyta, jak widzą go bukmacherzy. Silva to zaprawiony w bojach zawodnik MMA. Uderza bardzo mocno, ma solidną kondycję, srogi charakter do walki – nie składa broni w obliczu niepowodzeń – i fantastyczne ground and pound. Na jego korzyść będzie działać też mały oktagon, w którym rozegra się walka.




Rzecz jednak w tym, że byłem pozytywnie zaskoczony kilkoma elementami w debiutanckiej walce Pereiry w UFC z Michailidisem. Po pierwsze – był cały czas spokojny, opanowany. Po drugie – pomimo iż runda pierwsza toczyła się głównie w klinczu, do drugiej wyszedł z pełnym bakiem paliwa. Po trzecie – nie dał się ustabilizować w parterze. Po czwarte wreszcie – dobrze bronił się w klinczu na ogrodzeniu.

Jak wspomniałem, jestem daleki od skreślania Blindado, ale gabaryty Pereiry – zasięg! – smykałka do kontr, solidne defensywne zapasy oraz kondycja zapewnią mu zwycięstwo. Ustrzeli zmuszonego do ostrych ataków – w dystansie nie ma bowiem narzędzi, aby zagrozić krajanowi – Silvę jakimś sierpem.

Zwycięzca: Alex Pereira przez (T)KO

155 lb: Drew Dober (23-11) vs. Terrance McKinney (12-3)

Kursy bukmacherskie: Drew Dober vs. Terrance McKinney 1.60 – 2.34

Bartłomiej Stachura: Trudny do wytypowania pojedynek! Terrance McKinney będzie miał tutaj kilka cennych atutów po swojej stronie, przede wszystkim w postaci szybkich i ciężkich rąk oraz solidnych zapasów. Dober z kolei zdecydowanie góruje nad rywalem pod kątem doświadczenia oraz być może – bo głowy za to nie dam – kondycji. Nie powinien też szczególnie odstawać w szermierce na pięści i kopnięcia, bo to w końcu jego baza.

Bez większego przekonania stawiam na zaprawionego w bojach Dobera – szczególnie że McKinney wziął tę walkę w zastępstwie, dwa tygodnie po ostatniej. Doberman nie da się ustrzelić ani poddać w rundzie pierwszej – przez długi czas nie dał się wszak poddać Makhachevowi! – a później do gry wejdą jego przewaga kondycyjna, doświadczenie i twarda szczęka. Zajedzie McKinneya.

Zwycięzca: Drew Dober przez (T)KO

205 lb: Khalil Rountree (9-5) vs. Karl Roberson (9-4)

Kursy bukmacherskie: Khalil Rountree vs. Karl Roberson 2.15 – 1.70

Bartłomiej Stachura: Kolejne starcie, w którym wskazanie faworyta łatwe nie jest. Obaj zawodnicy są niebywale chimeryczni, świetne występy przeplatając dramatycznymi.

Minimalną przewagę w stójce daję Rountree – powinien być szybszy, lepiej kopie, uderza mocniej – ale z drugiej strony Robersonowi oddać trzeba, że ma dryg do kontr. Ten ostatni powinien też przeważać pod kątem kondycyjnym oraz być może zapaśniczym. Ma więcej oktagonowych narzędzi, aby wygrać ten pojedynek.



Z uwagi na nieprzewidywalność obu zawodników widzę tę walkę w zasadzie jako 50/50. Minimalnie więcej szans daję jednak Rountree, ufając, że będzie agresywniejszy, rzadziej oddając teren. Wygra dwie pierwsze rundy, trzecią przetrwa.

Zwycięzca: Khalil Rountree przez decyzję

145 lb: Alex Caceres (19-12) vs. Sodiq Yusuff (11-2)

Kursy bukmacherskie: Alex Caceres vs. Sodiq Yusuff 3.05 – 1.38

Bartłomiej Stachura: O, tutaj akurat wątpliwości większych nie mam. Alex Cacares to oczywiście zaprawiony w bojach bitnik, który znajduje się w życiowej formie – nigdy wcześniej nie wygrał pięciu walk z rzędu w UFC – ale… Przewaga tężyzny fizycznej Sodiqa Yusuffa będzie tutaj kluczowa.

Owszem, Caceres może mieć swoje momenty w stójce – ma lepsze gabaryty, jest szybszy, posiada szeroki wachlarz uderzeń, jest w swoich poczynaniach nieprzewidywalny – ale Yusuff uderza mocniej i powinien rozdawać karty w obszarze klinczersko-zapaśniczym. Zaryzykowałbym też tezę, że Nigeryjczyk jest nawet lepszy kondycyjnie – walka ze wstecznego będzie bowiem kosztowała Caceresa sporo sił.

Silniejszy fizycznie Yusuff wygra ten pojedynek presją, klinczem i zapasami.

Zwycięzca: Sodiq Yusuff przez decyzję

135 lb: Marlon Moraes (23-9-1) vs. Yadong Song (18-6-1)

Kursy bukmacherskie: Marlon Moraes vs. Yadoong Song 3.05 – 1.38

Bartłomiej Stachura: Ile Marlona Moraesa zostało jeszcze w Marlonie Moraesie? Otóż, oceniając po ostatnich występach Brazylijczyka, niewiele. Przegrywał co prawda z bardzo mocnymi rywalami, ale w sposób dający do myślenia – w pewnym momencie po prostu pękał mentalnie i kondycyjnie.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Natomiast oddać oczywiście Moraesowi trzeba, że w pierwszej rundzie jest piekielnie groźny. Dopóki ma pełen bak z paliwem, jest w stanie sprawić problemy prawie każdemu. Dodatkowo, teraz dojdzie jeszcze jeden nowy czynnik – bo do walki tej przygotowywał się w Tiger Muay Thai, u boku między innymi Petra Yana. Może wprowadził jakieś zmiany, które pozwolą mu odzyskać wiatr w żaglach?

Poddaję jednak taki scenariusz w wątpliwość. Song jest zawodnikiem twardym, silnym, piekielnie trudnym do skończenia, solidnym kondycyjnie, dobrze odnajdującym się w każdej płaszczyźnie walki. Ba! Można zaryzykować też tezę, że rozwija się z pojedynku na pojedynek – w przeciwieństwie do starszego o prawie dekadę Brazylijczyka, który najlepsze lata wydaje się mieć już za sobą.

Pierwsza runda będzie oczywiście dla Chińczyka niebezpieczna – Moraes potrafi uderzyć i kopnąć (na nogi i głowę) bardzo mocno i w sposób niesygnalizowany – ale przetrwa, nie dając sobie zrobić większej krzywdy. Od drugiej rundy zacznie wyraźnie przejmować stery walki w swoje ręce, fundując Brazylijczykowi czwartą z rzędu porażkę przez nokaut.

Zwycięzca: Yadong Song przez (T)KO

205 lb: Thiago Santos (22-9) vs. Magomed Ankalaev (16-1)

Kursy bukmacherskie: Thiago Santos vs. Magomed Ankalaev 5.25 – 1.16

Bartłomiej Stachura: Dla Ankalaeva będzie to pierwsza w karierze walka wieczoru w UFC. Jego kondycja nie jest sprawdzona. Dodatkowo, nie zapominajmy, że w aspektach stójkowych Dagestańczyk miał problemy z Nikitą Krylovem, będąc zmuszonym do odwołania się do zapasów. Jego aktywność też czasami pozostawia nieco do życzenia – z uwagi na kontrującą naturę.




Innymi słowy, mam wątpliwości, czy rzeczywiście Dagestańczyk powinien być tutaj tak wyraźnym faworytem – największym w całej rozpisce. Zwłaszcza że spodziewam się tutaj bardzo taktycznej, wyrachowanej – by nie rzec: nudnej – walki, w której znaczenie może mieć każde uderzenie, każde obalenie.

Rzecz jednak w tym, że Santos po walce z Jonesem, którą przypłacił pogruchotanymi kolanami, nie jest już tym samym zawodnikiem. Dramatycznie ograniczył aktywność, tracąc jakby zaufanie do własnych umiejętności. Typowe objawy leciwego zawodnika. Ratują go tylko kowadła w pięściach, które nie pozwalają jego oponentom na śmielsze ataki.

Ankalaev jest natomiast na fali wznoszącej. Będzie miał po swojej stronie zapasy, które mogą mieć też kapitalne znaczenie pod kątem szermierki na pięści i kopnięcia – zmuszą bowiem niegrzeszącego przecież i tak aktywnością Santosa do wkalkulowania w swoje poczynania ryzyka wylądowania na plecach.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Podsumowując, mieszając stójkę z klinczem i zapasami, Dagestańczyk wypunktuje Brazylijczyka w pojedynku, w którym ostrych spięć i emocji będzie jak na lekarstwo.

Zwycięzca: Magomed Ankalaev przez decyzję

PODSUMOWANIE

WalkaBartek S.
Santos - Ankalaev
5.25 - 1.16

Ankalaev
Moraes - Song
3.05 - 1.38

Song
Rountree - Roberson
2.15 - 1.70

Rountree
Caceres - Yusuff
3.05 - 1.38

Yusuff
Silva - Pereira
2.51 - 1.53

Pereira
Dober - McKinney
1.60 - 2.34

Dober
Aldrich - Robertson
2.08 - 1.75

Robertson
Semelsberger - Fletcher
1.45 - 2.76

Semelsberger
Jackson - Kirk
1.94 - 1.86

Jackson
Nchukwi - Murzakanov
2.51 - 1.53

Murzakanov
Brundage - Lungiambula
2.11 - 1.73

Lungiambula
Jones - Basharat
2.26 - 1.64

Basharat
Cannetti - Moutinho
2.26 - 1.64

Moutinho
Mazo - Maverick
3.68 - 1.28

Maverick
Ostatnia gala8-3
Łącznie2339-1291
Poprawne64,43 %

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button