Typowanie UFC FN: Dillashaw vs. Sandhagen

Analizy najciekawszych walk sobotniej gali UFC FN: Makhachev vs. Moises oraz typowanie całej rozpiski.

Gala rozpocznie się w sobotę o godzinie 22:00 czasu polskiego w aplikacji UFC Fight Pass oraz na eFortuna.pl. Transmisja z karty głównej od 01:00 na Polsat Sport, UFC Fight Pass oraz eFortuna.pl.

Przypominamy, że poszczególne ikony przy przewidywanych rezultatach walk w lekkim uproszczeniu oznaczają:

IkonaOpis
Tylko kataklizm mógłby sprawić, że mój faworyt przegra.
Jestem przekonany do swojego typu, ale nie skreślam całkowicie jego rywala, bo ma narzędzia, by zwyciężyć – choć szanse na to są niewielkie.
Zawodnik, na którego postawiłem powinien to bez większych problemów wygrać, choć jego rywal może stawić spory opór, który może zaprowadzić go nawet do zwycięstwa.
Nie jestem przekonany, bliżej mi, rzecz jasna, do zawodnika, na którego postawiłem, ale jego oponent ma umiejętności, by to wygrać.
Absolutnie nie będę zdziwiony, jeśli wytypowany przeze mnie zawodnik polegnie z kretesem, szalenie wyrównana walka, może pójść w dwie strony.

135 lb: Adrian Yanez (13-3) vs. Randy Costa (6-1)

Kursy bukmacherskie: Adrian Yanez vs. Randy Costa 1.45 – 2.55

Bartłomiej Stachura: wbrew pozorom sprawa nie jest tutaj szczególnie skomplikowana. Adrian Yanez to wyborny kontruderzacz, podczas gdy Randy Costa to oktagonowy rzeźnik, który chętnie idzie na wojny. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że styl Costy powinien odpowiadać Yanezowi – kapitalnemu szczególnie pod kątem pięściarskim. Będzie bowiem miał masę okazji do kontr.




Oddać natomiast trzeba Randy’emu, że ma czym uderzyć i kopnąć. Potrafi też świetnie kamuflować kopnięcia. Ma charakter, agresję i dobre warunki fizyczne. Jeśli trafi, jak najbardziej może ustrzelić, choć z uwagi na szlify techniczne Yaneza, jego szybkość – pod tym kątem powinien wyraźnie górować – oraz solidną szczękę nie będzie o to łatwo.

Innymi słowy, znacznie bardziej doświadczony i prawdopodobnie lepszy także kondycyjnie Yanez prędzej czy później znajdzie okazję do jakiejś soczystej kontry,

Zwycięzca: Adrian Yanez przez (T)KO

145 lb: Darren Elkins (25-9) vs. Darrick Minner (26-11)

Kursy bukmacherskie: Darren Elkins vs. Darrick Minner 2.14 – 1.63

Bartłomiej Stachura: Darren Elkins to zawodnik niezwykle twardy, odporny, charakterny, nieźle dysponowany kondycyjnie. Agresywny zapaśnik o gigantycznym doświadczeniu.

Rzecz jednak w tym, że na karku ma już aż 37 lat, co widać, słychać i czuć. Nadal bardzo trudno co prawda go skończyć, ale dzisiaj jest wolniejszy niż onegdaj – a tytanem szybkości nigdy nie był – a i jego bak z paliwem nie jest tak pojemny.




Niby Darrick Minner zawsze był zawodnikiem, który albo wygrywał w pierwszej rundzie, albo przegrywał, jeśli nie był w stanie szybko skończyć swoich rywali, ale… W ostatnim starciu z Charlesem Rosą zaprezentował się w tym elemencie znacznie lepiej, rozkładając umiejętnie siły na całe starcie.

Minner będzie miał przewagę w stójce i w zapasach – a jeśli Elkins poszuka jakiegoś nieprzygotowanego obalenia, jak najbardziej może skończyć uduszony w gilotynie. Tym niemniej…

Zwycięzca: Darrick Minner przez decyzję

135 lb: Kyler Phillips (9-1) vs. Raulian Paiva (20-3)

Kursy bukmacherskie: Kyler Phillips vs. Raulian Paiva 1.33 – 3.04

Bartłomiej Stachura: Bilans 2-2 w UFC nie odzwierciedla rzeczywistego potencjału Rauliana Paivy – to bowiem naprawdę sprawny zawodnik o kapitalnych warunkach fizycznych. Mocna stójka, niezłe zapasy, dobry parter. A do tego srogi charakter do walki.

Natomiast dla Brazylijczyka będzie to pierwszy w UFC występ w kategorii koguciej, bo dotychczas wojował w muszej, ostatnio mocno zresztą przestrzeliwując z limitem. Ponadto nie był widziany w akcji od roku, co również może mieć znaczenie, szczególnie w pierwszej fazie walki.

Nie będę ukrywał, że Kyler Phillips zaskoczył mnie swoją postawą w starciu z Yadongiem Songiem. Udowodnił, że jest czołowym kogucim, który z czasem może włączyć się do walki o najwyższe cele w dywizji. Niezwykle kreatywna stójka w połączeniu z niezłymi zapasami czynią z niego bardzo niebezpiecznego gracza.

Nie odbieram tutaj szans Paivie, ale… Debiut w 135 funtach, roczna absencja i brak przewagi warunków fizycznych, jaką dysponował w wadze muszej, nie wróżą mu najlepiej – szczególnie że także pod kątem technicznym, zwłaszcza w stójce, Amerykanin powinien rozdawać karty.

Zwycięzca: Kyler Phillips przez decyzję

135 lb: TJ Dillashaw (16-4) vs. Cory Sandhagen (14-2)

Kursy bukmacherskie: TJ Dillashaw vs. Cory Sandhagen 2.29 – 1.55

Bartłomiej Stachura: TJ Dillashaw opracował swój unikalny styl walki, inspirując się stylem Dominicka Cruza, którego wielokrotnie imitował na sparingach w Team Alpha Male. Pomimo iż w bezpośrednim starciu uległ Dominatorowi, udoskonalił jego styl.



Dzisiaj natomiast zmierzy się z rywalem, dla którego sam był inspiracją – Corym Sandhagenem. Zawodnikiem dysponującym znacznie lepszymi warunkami fizycznymi, rozpędzonym dwoma fantastycznymi nokautami i młodszym o sześć lat, który prawdopodobnie dopiero wchodzi w najlepszy okres w swojej karierze.

Tego samego nie można natomiast powiedzieć o Dillashawie, który nie był widziany w akcji od ponad dwóch lat, pauzując w następstwie zawieszenie za doping. TJ ma już na karku 35 lat.

Uważam, że sam zaawansowany wiek byłego mistrza stanowić może dla niego problem. Dynamiki, szybkości, czasu reakcji lepszych miał nie będzie. Z pewnością musiał też teraz zmodyfikować swoją dietę, co z kolei może też wpłynąć negatywnie na jego mentalność.

Pomimo iż za najlepszym lat Dillashaw był prawdziwym artystą w stójce, to styl Sandhagena będzie dla niego problematyczny. Cory jest większy, niezwykle mobilny, nieuchwytny. Doskonale kontroluje dystans, walczy z obu ustawień, potrafi inicjować akcje i kontrować je. Korzysta z prostych, różnorodnych kopnięć, kolan. Dillashaw musi powalczyć tutaj o przedarcie się w półdystans, a to łatwym zadaniem nie będzie.

Szansą dla TJ-a mogą natomiast okazać się zapasy. Swego czasu kapitalnie rozmontował w ten sposób Johna Linekera, stójkę mieszając z obaleniami. A defensywa zapaśnicza Sandhagena do najlepszych zdecydowanie nie należy, choć, owszem, oddać mu trzeba, że w parterze łatwy do poskręcania czy nawet ustabilizowania nie jest. Oparcie planu na walkę na zapasach może jednak przynieść Dillashawowi sukcesy.




Nie wykluczam też, że pod kątem kondycyjnym przewagę może mieć tutaj były mistrz. Chociażby w trzeciej rundzie walki z Raphaelem Assuncao Amerykanin nieco zwolnił. Dillashaw ma natomiast na koncie 5-rundowe boje. Zjada rywala pod kątem doświadczenia.

Trudno jednak nie faworyzować tutaj młodszego, aktywnego Sandhagena. Jego kontrola dystansu i smykałka do kontr stanowić będą najlepszą defensywę przed potencjalnymi próbami sprowadzeń ze strony Killashawa. Prędzej czy później Sandhagen ustrzeli Dillashawa.

Zwycięzca: Cory Sandhagen przez (T)KO

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

PODSUMOWANIE

WalkaBartek S.
Sandhagen - Dillashaw
1.55 - 2.29

Sandhagen
Elkins - Minner
2.14 - 1.63

Minner
Barber - Maverick
2.11 - 1.65

Maverick
Phillips - Paiva
1.33 - 3.04

Phillips
Yanez - Costa
1.45 - 2.55

Yanez
Gall - Williams
2.29 - 1.55

Williams
Belbita - Goldy
1.90 - 1.80

Goldy
Arce - Ewell
1.45 - 2.55

Arce
Heinisch - Imavov
1.63 - 2.14

Imavov
Soriano - Allen
1.82 - 1.88

Soriano
Eubanks - Reed
1.26 - 3.48

Eubanks
Ostatnia gala7-3
Łącznie2144-1191
Poprawne64,28 %

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

Historia zatacza koło – analiza klęski Conora McGregora

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply