UFC

„Trochę wstyd” – Ciryl Gane nie rozumie, jak Francis Ngannou mógł kompletnie zignorować Nassourdine’a Imavova

Tymczasowy mistrz wagi ciężkiej Ciryl Gane opowiedział o niecodziennym „spotkaniu” z Francisem Ngannou podczas gali UFC 268.




Kilka dni temu furorę w świecie MMA zrobiło poniższe nagranie z nowojorskiego Madison Square Garden, uwiecznione podczas zeszłotygodniowej gali UFC 268.




Mistrz kategorii ciężkiej Francis Ngannou przeszedł obok swojego przyszłego rywala i tymczasowego mistrza Ciryla Gane, byłego trenera Fernanda Lopeza i schodzącego po zwycięskiej walce z Edmenem Shahbazyanem Nassourdine’a Imavova, kompletnie całą trójkę ignorując.

W najnowszym wywiadzie udzielonym MMAJunkie.com Bon Gamin przyznał, że był skonsternowany zachowaniem Predatora, z którym kiedyś dzielił salę treningową paryskiego Factory MMA.

– Dlaczego (w ogóle się nie przywitał)? Po prostu dlaczego? – powiedział Francuz o Ngannou. – Nie było to oczywiście konieczne, ale tak to już jest. Niektórzy ludzie widzą to inaczej niż ja. Nie było to konieczne, ale tak zrobił. Taki był jego wybór, więc… Tyle.

Ciryl powiedział, że po raz ostatni miał okazję rozmawiać z Ngannou w 2018 roku. Nie pamięta dokładnie, w jakich okolicznościach. Od tamtej pory nie było jednak między nimi żadnej interakcji.



Bon Gamin stwierdził, że najbardziej zdziwiło go zachowanie kameruńskiego Predatora względem Nassourdine’a Imavova, bo obu łączy wspólna, wieloletnie historia.

– Jestem zaskoczony – powiedział Ciryl. – Może ma coś przeciwko mnie. A może ma coś przeciwko Fernandowi Lopezowi, swojemu byłemu trenerowi.

– Ale Nassourdine Imavov? Dopiero co skończył wtedy walkę, którą wygrał, a w MMA Factory Nassourdine Imavov był chyba najczęstszym sparingpartnerem Francisa. Więc jeśli ma problem z Fernandem? Ok. Ze mną? Swoim przyszłym rywalem? Ok. Ale Nassourdine Imavov? Trochę wstyd.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Gane ocenił, że prawdopodobnie z żadnym innym zawodnikiem Ngannou nie sparował tak często w Paryżu jak właśnie ze wspomnianym Imavovem.

Ciryl zapewnił jednak, że tego rodzaju personalne niesnaski w żaden sposób nie wpływają na jego nastawienie. Zdaje sobie w pełni sprawę z konfliktu na linii Lopez – Ngannou, ale jak wielokrotnie podkreślał, starcie z Kameruńczykiem traktuje wyłącznie w kategoriach sportowych.

– Na początku czułem się trochę niekomfortowo, bo wielu ludzi próbowało mnie w to angażować w nagłówkach – powiedział. – Robili ze mnie gościa, który ma się mścić. Ale to nie moja historia. Pozwólcie mi robić swoje.




– Teraz już się tym nie przejmuję. Chyba po każdej z moich trzech pierwszych walk w UFC dziennikarze wypytywali o Francisa, jakby zapominając o mnie. Skupcie się na mnie. Przybyłem tutaj i piszę własną historię. Francis był już wtedy w Top 5, więc…

Kończące dwukrólewie w kategorii ciężkiej starcie pomiędzy Francisem Ngannou i Cirylem Gane odbędzie się 22 stycznia podczas gali UFC 270.

Poniżej cały wywiad z Cirylem.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 1

Dodaj komentarz

Back to top button