„To powinien z całą pewnością być Whittaker, ale…” – Vettori dostanie walkę z Adesanyą przed Whittakerem?

Głównodowodzący UFC Dana White wyjaśnił, dlaczego Marvin Vettori może ubiec Roberta Whittakera w rajdzie po rewanż z Israelem Adesanyą.

Wydawało się, że pokonując w sobotę w świetnym stylu Kelvina Gasteluma i tym samym odnosząc trzecie z rzędu zwycięstwo nad bardzo mocnym przeciwnikiem, Robert Whittaker zagwarantował sobie rewanżowe starcie z mistrzem wagi średniej Israelem Adesanyą.

I rzeczywiście może tak się stać, ale… Jak stwierdził w najnowszym wywiadzie z TSN.ca sternik UFC Dana White, w rozgrywce mistrzowskiej liczy się też rozpędzony serią pięciu zwycięstw Marvin Vettori.




– Na sto procent (Whittaker) jest następny w kolejce – powiedział White. – Wszystko zależy od tego, co ci goście mają na głowie w życiu osobistym. Jeśli będziemy mogli zestawić tę walkę (Adesanya vs. Whittaker 2), to ją zestawimy. A jeśli nie, to zrobimy walkę Adesanyi z Vettorim.

Zapytany z kolei w wywiadzie dla Yahoo! Sports o potencjalne zestawienia Israela Adesanyi z Robertem Whittakerem i Marvina Vettoriego z Paulo Costą w ramach eliminatora, szef UFC przyklasnął temu pomysłowi, ale…




– Zgadzam się – powiedział. – Gdybyśmy żyli w idealnym świecie – pełna zgoda. Ale w tym biznesie wszystko zależy od odpowiedniego momentu, od tego, co dzieje się u gości w życiu osobistym i od całej masy innych bzdur. Zobaczymy więc, jak to się rozegra.

Robert Whittaker podkreślił podczas konferencji prasowej po sobotniej gali, że Marvin Vettori nie pokonał jeszcze żadnego rywala ze ścisłej czołówki, ale Dana White ma w tym temacie zupełnie inne zdanie.

– Kto nie walczył jeszcze z gośćmi z czołówki? – dopytał dziennikarza, który przytoczył mu słowa Whittakera. – Vettori? Przecież Vettori walczył z Adesanyą! I to była niejednogłośna decyzja. Gdy Adesanya wchodził na szczyt, Vettori był jednym z liczących się gości. Tam była niejednogłośna decyzja. Vettori w pełni zasłużył na walkę o pas.

– Jeden z tych gości… Jeśli Whittaker nie jest gotowy, Vettori może wziąć tę walkę. Obaj są gotowi na walkę z Adesanyą.

– To powinien z całą pewnością być Robert Whittaker. Jeśli jednak Robert Whittaker nie będzie gotowy, Vettori jest bezwzględnie następny w kolejce.



Dopytany z kolei o to, kiedy powracający po nieudanym podboju wagi półciężkiej – wypunktował go Jan Błachowicz – Israel Adesanya chciałby stoczyć kolejny pojedynek w obronie złota 185 funtów, Dana White zdradził, że Nigeryjczy „jest już gotowy” i celuje w powrót do oktagonu latem.

I właśnie tutaj najprawdopodobniej leży pies pogrzebany. Rzecz bowiem w tym, że po 5-rundowej walce z Kelvinem Gastelumem Robert Whittaker potrzebuje przerwy na doprowadzenie swojego ciała do stanu pełnej oktagonowej używalności. Zapowiedział już, że do akcji mógłby powrócić we wrześniu. Nie współgra to najwyraźniej z planami Nigeryjczyka, który chce walczyć latem.




Tymczasem Marvin Vettori wyraził już gotowość na powrót do oktagonu w dowolnym terminie…

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

Dyrygent oktagonu

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. cesellolaroma

    21 kwietnia 2021 at 08:49

    Działa mi trochę na nerwy to nadmierne pompowanie Vettoriego i prowadzenie go krótką drogą do pasa.

    Jedynym cennym skalpem Vettoriego jest tak naprawdę Hermansson, który też jakimiś wielkim topem nie jest. Wypracował sobie dobrą serię zwycięstw, ale też bez przesady. Przy nazwiskach na rozkładzie Roberta to wypada śmiesznie…Gastelum, Till, Cannonier, Romero, Jacare, Brunson. Sama topka.

    Do tego styl Vettoriego do imponujących nie należy…Co prawda jego presję i bitność ogląda się nieźle, ale nie jest to jakiś wielki dominator, czy gość co rozdaje nokdauny na lewo i prawo, żeby go tak promować.

    Jedyny powód dla którego jest tak usilnie pchamy do topki to fakt, że dał bliską walkę z Adensanyą oraz to, że jest pyskaty.
    Gdyby nie było innego pretendenta to ok – niech się bije, ale nie w obecnej sytuacji.

    Na dodatek moim zdaniem Whittaker, z uwagi na swoje TDD byłby mocnym faworytem z Vettorim.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply