UFC

„Spytajcie gościa, jak poszedł mu sparing z Khamzatem” – Chimaev porozstawiał Prochazkę na sparingu?

Khamzat Chimaev nie ma wątpliwości, że w jego zasięgu są nie tylko pasy wag półśredniej i średniej, ale także półciężkiej.




Robiący furorę w UFC Khamzat Chimaev od dawna stawiał sobie bardzo ambitne cele. Rzec śmiało można, że wręcz historyczne. Czeczen chciałby bowiem zapisać się na kartach historii jako pierwszy mistrz trzech kategorii wagowych UFC – półśredniej, średniej i półciężkiej.




W pierwszych czterech występach w oktagonie UFC – wszystkich zakończonych dominującymi zwycięstwami – Wilk przeplatał starty w 170 funtach z tymi w 185 funtach, ostatecznie – za sugestią trenerów – skupiając się na tej pierwszej dywizji. Jego celem pozostaje w tej chwili przejęcie tronu wagi półśredniej, na którym od kilku lat zasiada Kamaru Usman.

W rozmowie z Henrym Cejudo oraz The Schmo Khamzat Chimaev obwieścił jednak, że kolejność zdobywania pasów mistrzowskich wspomnianych trzech kategorii wagowych nie ma dla niego żadnego znaczenia. Okazuje się wręcz, że z zainteresowaniem łypie też w kierunku czerwcowej walki na szczycie 205 funtów pomiędzy Gloverem Teixeirą i Jirim Prochazką.

– Chcę tytułu i nie ma znaczenia, jaki to będzie tytuł – powiedział Khamzat. – Mogę też walczyć o pas 93 kilogramów.




– Kto teraz walczy tam o pas? Dwóch gości… Glover i Jiri Prochazka. Był też w naszym klubie. Zna mnie. Wie, na co mnie stać. Spytajcie gościa, jak poszedł mu sparing z Khamzatem. Powie wam. Mogę też bić się z tymi gośćmi.

Khamzat Chimaev od wielu lat trenuje w szwedzkim Allstars z trzykrotnym pretendentem do złota 205 funtów Alexandrem Gustafssonem. Na tej zresztą podstawie swego czasu twierdził, że zdominowałby zapaśniczo byłego mistrza wagi półciężkiej Jana Błachowicza – skoro uczynił to kiedyś Mauler




Obecnie jednak czeczeński Wilk skupia się wyłącznie na konfrontacji z Gilbertem Burnsem. Odbędzie się ona już 9 kwietnia w ramach gali UFC 273 w Jacksonville. Niepokonany Czeczen wierzy, że zwycięstwo z Brazylijczykiem – szczególnie dominujące – katapultuje go do walki o tytuł mistrzowski 170 funtów.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button