W skórze Joe Silvy po UFC FN 52 – Hunt vs Nelson

UFC Fight Night 52 już za nami. Jakie potencjalne zestawienia czekają zwycięzców i przegranych sobotniej gali?

Po ponad rocznej przerwie organizacja UFC powróciła do Kraju Kwitnącej Wiśni z bardzo interesującą sportowo rozpiską. Walką wieczoru było starcie dwóch ciężkorękich i twardoszczękich zawodników – lepszy okazał się Mark Hunt, który pod koniec trzeciej minuty drugiej rundy potężnym podbródkowym znokautował Roy’a Nelsona.

Jak wygląda sytuacja w czołówce królewskiej dywizji? Z którym czołowym zawodnikiem powinien być w tej chwili zestawiony Myles Jury? Zapraszamy do kolejnej odsłony cyklu W skórze Joe Silvy!

Cięższa ręka, twardsza szczęka

Ostatnie zwycięstwo w UFC Mark Hunt odniósł na poprzedniej gali w Saitamie, kiedy to znokautował Stefana Struve. Triumf nad Roy’em Nelsonem raczej nie sprawi, że miejsce Samoańczyka w rankingu znacząco podskoczy, jednak na pewno będzie miał wpływ na dobór następnego rywala.

Ostatnio bardzo cenne zwycięstwa w dywizji ciężkiej odnotowali Andrei Arlovski i Ben Rothwell, pokonując odpowiednio Antonio Silvę i Alistaira Overeema. Do tej pory wydawało mi się, że wyścig o titleshota rozegra się w kwadracie Arlovski – Rothwell – Miocic – Hunt, jednak na chwilę obecną można z niego wykluczyć Stipe, którego zakontraktowano na pojedynek (trudno nie ulec wrażeniu, że został rzucony na pożarcie) z Juniorem Dos Santosem.

Tak więc logicznymi kandydatami do zestawienia z Huntem są Arlovski i Rothwell. Obu jednak przyznano zawieszenia medyczne, które na dłuższy lub krótszy czas mogą wykluczyć ich z walk i treningów. Hunto byłby więc zmuszony poczekać.

Pojedynek Nowozelandczyka z Arlovskim wydaje mi się bardziej sensowny, bowiem na chwilę obecną Bigfoot to cenniejszy skalp niż Reem, a Rothwell, zanim pomyśli o najściślejszej czołówce, powinien jeszcze zostać sprawdzony przez kilku mocnych fighterów.

Nelson przegrał trzy z czterech ostatnich walk – jedną przez nokaut, dwie przez jednostronne decyzje. Z jednej strony, chciałbym, by Big Country dostał teraz pojedynek „na przetarcie” z kimś pokroju np. Derricka Lewisa, który niedawno musiał uznać wyższość Matta Mitrione. Z drugiej jednak bardzo interesującym zestawieniem wydaje mi się jednak walka Roy Nelson – Antonio Silva, której stawką byłoby najprawdopodobniej utrzymanie się w czołówce dywizji.

Moje propozycje:

Mark Hunt vs Andrei Arlovski
Roy Nelson vs Antonio Silva

Pogromca legendy

Myles Jury, mimo że do tej pory nie słynął z ogromnej mocy w swoich uderzeniach, stał się pierwszym zawodnikiem, który znokautował Takanoriego Gomiego. Japończyk jest byłym mistrzem i legendą organizacji PRIDE, a przed czasem w ten sposób nie odprawił go nikt w jego szesnastoletniej karierze. Fury legitymuje się fantastycznym rekordem 15-0, a na koncie ma zwycięstwa m.in. nad Michaelem Johnsonem i Diego Sanchezem.

Zwycięstwo w takim stylu z pewnością przybliża Jury’ego do upragnionego titleshota. Ciekawym kandydatem na przeciwnika dla weterana piętnastego TUFa byłby Bobby Green, który poprzez twittera sam wyzwał Mylesa na pojedynek (podobnie jak siedmiu innych fighterów). Wątpię, by Joe Silva miał w planach przetestować umiejętności reprezentanta Alliance MMA na Khabibie Nurmagomedovie lub zwycięzcy walki Donald Cerrone – Eddie Alvarez.

Jeśli Takanori Gomi nie podejmie decyzji o przejściu na zasłużoną sportową emeryturę, to mógłby zmierzyć się z nie mogącym przerwać passy kolejnych porażek przez nokaut Gray’em Maynardem lub równie słabo radzącym sobie ostatnimi czasy Evanem Dunhamem.

Moje propozycje:

Myles Jury vs Bobby Green
Takanori Gomi vs Gray Maynard

Odźwierna Tate

Przez ostatnie kilka lat Miesha Tate przebyła drogę „od mistrza do gatekeepera” w dywizji koguciej kobiet. Dwukrotnie poddana przez obecną dominatorkę kategorii, Rondę Rousey, Cupcake nieprędko doczeka się kolejnego titleshota – o ile w ogóle się doczeka. W gruncie rzeczy, Miesha jest teraz w podobnej sytuacji co Urijah Faber, Joseph Benavidez czy Junior Dos Santos.

Zupełnie inaczej działoby się w przypadku, gdyby Miesha musiała uznać wyższość będącej na fali zawodniczki, tak jak było to w przypadku Cat Zingano. Zwycięstwo nad tak solidną, doświadczoną fighterką jak Tate znacznie zbliżyłoby triumfatorkę do titleshota.

Pierwsza propozycja rywalki to Jessica Andrade, będąca w tej chwili na fali trzech zwycięstw.  Wariant numer dwa to Sara McMann – starcie to proponowałem już po gali UFC Fight Night 47. Wersja numer trzy to Holly Holm  – mimo potencjalnego wypromowania byłej bokserki, uważam jednak, że póki co nie zasłużyła ona jeszcze na walkę z tak wysoko notowaną rywalką. Opcja numer cztery – Sarah Kaufman.

Rin Nakai swoim występem na pewno nie zrobiła dobrej reklamy kobiecemu MMA w Japonii. Jej następną rywalką mogłaby być Shayna Baszler, która niedawno uznała wyższość Bethe Correi.

Moje propozycje:

Miesha Tate vs Sara McMann
Rin Nakai vs Shayna Baszler

Propozycje pozostałych pojedynków

Kiichi Kunimoto vs Kenny Robertson

Gdy Kiichi Kunimoto debiutował w UFC, mało kto sądził, że swoją przygodę w największej organizacji świata zacznie od świetnego bilansu 3-0. Mimo dobrego rekordu, jego zwycięstwa nie robiły większego wrażenia (dyskwalifikacja, kontrowersyjny werdykt). Krokiem w przód w jego karierze mógłby być będący ostatnio w świetnej formie Kenny Robertson.

Richard Walsh vs Igor Araujo

Richard Walsh wyglądał bardzo dobrze w pierwszej rundzie przeciwno Kiichiemu Kunimoto, jednak jego mała aktywność od czasu rozpoczęcia drugiej odsłony spowodowana brakami kondycyjnymi nie robiła wrażenia na sędziach, którzy punktowali zwycięstwo Kunimoto. Po porażce jest też Igor Araujo, który tydzień temu musiał uznać wyższość potężnego ground&pound w wykonaniu George’a Sullivana.

Yoshihiro Akiyama vs Thiago Alves

To starcie dwóch weteranów planowane było już dwa lata temu i niewykluczone, że Joe Silva powróci do tego pomysłu. Oczywiście, jeżeli Pitbull upora się z szeregiem kontuzji, z którymi nieustannie się zmaga.

Amir Sadollah vs David Michaud

Zwycięzca siódmego TUFa nie ma ostatnio dobrej passy – przegrał aż trzy z ostatnich czterech pojedynków , uznając wyższość kolejno Duane’a Ludwiga, Dana Hardy’ego i teraz – Sexyamy. Najprawdopodobniej dostanie więc teraz pojedynek o „być albo nie być” z Davidem Michaudem lub zawodnikiem podobnej klasy.

Kyoji Horiguchi vs John Moraga

Jeden z największych japońskich talentów ostatnich lat – Kyoji Horiguchi, zanotował trzy świetne występy pod banderą UFC. Cenne zwycięstwo zaliczył ostatnio John Moraga, który poddał Justina Scogginsa przez gilotynę. Zwycięstwo nad byłym pretendentem do pasa sprawiłoby, że Japończyk stałby się mocnym graczem w wyścigu do titleshota

Jon Delos Reyes vs Joby Sanchez

Wątpię, by reprezentant Guamu został zwolniony po porażce z rąk Horiguchiego – wziął tą walkę w zastępstwie, będąc ogromnym underdogiem w oczach fanów i ekspertów. Joby Sanchez nie sprostał zapasom Wilsona Reisa, jednak pokazał się dobrze –  jego druga szansa w największej organizacji świata jest wręcz formalnością.

Masanori Kanehara vs Rani Yahya

Wbrew typowaniom fanów i ekspertów japoński weteran Kanehara rozprawił się z faworyzowanym Brucem Leeroy’em, zwyciężając przez jednogłośną decyzję. Z pewnością triumf umocnił pozycję Masanoriego w rankingach, jednak nie uważam, że powinien od razu zostać rzucony na głębokie wody. Tydzień temu pierwszą wygraną w kategorii koguciej odnotował Rani Yahya, poddając kimurą Johnny’ego Bedforda w drugiej rundzie. Byłby on interesującym rywalem dla Kanehary.

Alex Caceres vs George Roop

Alex Caceres nie znajduje się w zbyt dobrej pozycji – ma za sobą dwie porażki pod rząd i słaby występ przeciwko średniemu Kaneharze. W niekorzystnej sytuacji znajduje się też George Roop, który na trzy ostatnie walki, dwie przegrał przez nokaut.

Katsunori Kikuno vs Godofredo Pepey

Kikuno udanie zadebiutował w nowej kategorii wagowej, poddając Sama Sicilię duszeniem zza pleców. Jego następnym rywalem mógłby być będący na fali dwóch zwycięstw, zmieniający kolory włosów jak rękawiczki finalista brazylijskiego TUFa, Godofredo Pepey Castro.

Sam Sicilia vs Daniel Hooker

Sicilia wygrał zaledwie dwie z ostatnich sześciu walk, jednak nie zapowiada się na to, by miał zostać zwolniony z organizacji. Hooker zawiódł oczekiwania niektórych widzów, gdy w sobotni poranek musiał uznać wyższość Maximo Blanco.

Hyun Gyu Lim vs zwycięzca walki Patrick Cote – Stephen Thompson

Na gali UFC 178 dojdzie do ciekawego starcia pomiędzy kanadyjskim weteranem Patrickiem Cote a wywodzącym się z karate Stephenem Thompsonem. Zwycięzca tego starcia byłby sensownym rywalem dla bardzo efektownie walczącego Lima.

Takenori Sato zostaje zwolniony z UFC

W ciągu dwóch minut i dziesięciu sekund, jakie Japończyk spędził łącznie w oktagonie największej organizacji świata, nokautowany był dwa razy. Mimo, że w obu starciach był sporym underdogiem, to nie pokazał absolutnie nic i spodziewam się, że już niedługo Joe Silva wykreśli go z listy zawodników UFC

Kyung Ho Kang vs Chris Holdsworth

Ten pojedynek dwóch bardzo efektownych grapplerów planowany był już na galę UFC 173, jednak na skutek kontuzji Koreańczyka zastąpił wówczas Chico Camus. Teraz, gdy obaj są na fali dwóch zwycięstw, Joe Silva i Sean Shelby mogliby wrócić do tego pomysłu.

Michinori Tanaka vs Russell Doane

Tanaka mimo porażki zaprezentował się bardzo dobrze w pojedynku z Kyung Ho Kangiem. Ten perspektywiczny japoński grappler mógłby zostać następnym rywalem Hawajczyka Russela Doane’a, który przed siedmioma dniami musiał uznać wyższość Iuriego Alcantary

Johnny Case vs Yui Chul Nam

Obaj zanotowali w UFC bardzo dobre debiuty kosztem weterana KSW – Kazukiego Tokudome. Joe Silva lubi zestawianie ze sobą zawodników, których łączą wspólni rywale, tak więc – czemu nie! Starcie mogłoby być bardzo efektowną bijatyką.

Kazuki Tokudome zostaje zwolniony z UFC

Trzy przegrane pod rząd, mało efektowny styl walki. Ciężko znaleźć argumenty, by Tokudome pozostał w szeregach największej organizacji świata.

Maximo Blanco vs Chas Skelly

Eksplozywny, niesamowicie agresywny zapaśnik z mocnym ciosem kontra bardzo aktywnie walczący grappler z rozwijającą się stójką. Obaj są na fali dwóch zwycięstw, tak więc… czemu nie?

A Wam jakie starcia wydają się najciekawsze? Z kim zestawilibyście teraz Marka Hunta i innych bohaterów sobotniej gali?

1 Comment

  1. Pingback: GRIP NEWS - W skórze Joe Silvy po UFC FN 52 – Hunt vs Nelson

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply